EGIPT POD RZĄDAMI NIBIRUAN
"CZASY BOGÓW"
Cz. II
RZĄDY MARDUKA/RA
ok. 11 420 r. p.n.e. - ok. 10 420 r. p.n.e.
REBELIA ATLANTÓW
i PRZYBYCIE KAPŁANA RA-TA
ok. 11 420 r. p.n.e.
Enki abdykował, jednak nie uczynił tego z własnej woli, został do tego zmuszony dwoma czynnikami - wybuchem jawnej rebelii Białych Atlantów w kraju Hem-Ta, oraz silnym naciskiem ze strony swego syna - Marduka, który w tym czasie powrócił ze swego wygnania (rejony dzisiejszej Palestyny i Libanu) i zażądał od ojca by zrzekł się tronu na jego korzyść, gdyż tylko on wie jak położyć kres rebelii. Tak właśnie się stało i Marduk koronowany został (jako RA Wszechwiedzący) na kolejnego władcę Górnego Egiptu z dynastii Nibiruan z Edenu. Tymczasem rebelia Białych Atlantów przerodziła się w krwawą wojnę domową pomiędzy zwolennikami kultu Ozyrysa, a wyznawcami religii "Synów Beliala". Podobnie jak niegdyś na Atlantydzie, tak teraz na egipskiej ziemi walczyli ze sobą zwolennicy obu religijnych nurtów (te tradycje przetrwają w pamięci późniejszych starożytnych Egipcjan, a ich efektem będzie chociażby czasowe zdobywanie wpływów przez kapłanów wywodzących się od boga RA, lub też boga Ozyrysa. Odnowienie kultu Ozyrysa w społeczności egipskiej nastąpi po I Okresie Przejściowym - od ok. 2 200 r. p.n.e., gdy kraj ponownie zostanie ogarnięty wojną domową i walkami o władzę).
Żadna jednak ze stron nie potrafiła zwyciężyć w tych krwawych wojennych zmaganiach. W tym właśnie "gorącym" okresie wewnętrznych waśni, przybył do Górnego Egiptu pewien mężczyzna. Był to stary kapłan zakonu "Synów Beliala" o imieniu RA-TA. Urodził się on jeszcze na Atlantydzie (przed zagładą wyspy), lecz nie dane mu było się tam wychowywać. Jego ojciec (również kapłan), tuż przed katastrofą udał się z całą rodziną na tereny dzisiejszej Hiszpanii (a raczej na północne tereny wokół Pirenejów), gdzie otrzymał zadanie wzniesienia świątyni zakonu i objęcia tam swego patronatu. Według channelingów, ojciec kapłana Ra-Ta wprowadził na tych ziemiach sprawiedliwe prawa i zasady i dopomógł wielu ludziom, jednocześnie przyciągając ich do wiary zakonu "Synów Beliala". Gdy Atlantyda zatonęła (ok. 12 500 r. p.n.e.), przyjmował kolejnych uciekinierów, zapewniając im wikt i opierunek. Ojciec Ra-Ta był nie tylko kapłanem, lecz także naukowcem (a konkretnie matematykiem), który dzięki swym doświadczeniom uratował wielu rozbitków, próbujących przedostać się (po zagładzie Poseidii) na kontynent europejski. Potem przeniósł się do Egiptu (kraj Magan).
Tam też dorastał i wychowywał się Ra-Ta, który od początku przeznaczony został do stanu kapłańskiego. Po ojcu odziedziczył zamiłowanie do nauki i nowych odkryć (okazał się doskonałym inżynierem i budowniczym maszyn ułatwiających pracę robotnikom). Gdy został już kapłanem, sam projektował i rozbudowywał świątynie zakonu na terenie Dolnego Egiptu. W czasach rządów Enkiego wielokrotnie podróżował do kraju Hem-Ta. Podczas tych wojaży częstokroć odwiedzał świątynie "Jednego Prawa" i przybytki kultu Ozyrysa (uczestniczył również w mszach). Dążył do pojednania obu zwaśnionych religii. Dzięki temu zyskał sobie wielki szacunek Czerwonoskórych Tolteków (a potem również Nagów), oraz Białych Atlantów. Nie wszystkim się jednak podobały jego wezwania do pojednania i moralne napominania. Atlanci coraz bardziej zatracali się w niczym nie skrępowanych dewiacjach seksualnych (kazirodztwo, seks z nieletnimi, ze zwierzętami itd.). Panował wszechobecny kult ciała, a seksualność została podniesiona do formy religijnej konieczności (i wręcz nakazu każdego człowieka, gdyż piękno stało się nie tylko wizytówką, ale wręcz wyznacznikiem osobowości).
Ra-Ta nawoływał, upominał i błagał o opamiętanie się oraz powrót do duchowych zasad moralności i wewnętrznej samodyscypliny. Nie dzielił nikogo ze względu na wyznanie, kolor skóry czy płeć, apelował do wszystkich i (jeśli uznawał to za konieczne) ostro karcił. Był wrogiem wszelkich odhumanizowanych praktyk seksualnych (szczególnie seksu z nieletnimi i stosunków ze zwierzętami), był też wielkim wrogiem niewolnictwa. Enki bardzo cenił jego rady i wielokrotnie zapraszał go do swego pałacu. Teraz, gdy w Górnym Egipcie wybuchła rebelia, Ra-Ta postanowił powrócić do tego kraju i dopomóc nowemu władcy w rozwiązaniu napięć trapiących mieszkańców obu tamtejszych ras. Jednak srogo się zawiódł - Marduk nie tylko nie życzył sobie jakichkolwiek rad, ale wręcz otwarcie sprzeciwił się wizycie kapłana w jego kraju, a gdy ten mimo wszystko przybył - czynił wszystko by podważyć jego wiarygodność i nauki.
REFORMA RELIGIJNA KAPŁANA RA-TA
PRZYWRÓCENIE POKOJU I ŁADU MORALNEGO
W PAŃSTWIE
KAPŁAN RA-TA
Tak więc kapłan Ra-Ta - przybywając do Górnego Egiptu (wówczas ten kraj nosił nazwę HEM-TA), nie spotkał się ani z życzliwością, ani ze wsparciem króla Marduka/Ra, który nie życzył sobie jakiejkolwiek pomocy w rozwiązaniu konfliktu wewnętrznego w kraju w którym panował. Mimo to ogromny szacunek i poważanie jakim cieszył się w Górnym (i Dolnym) Egipcie kapłan Ra-Ta, spowodował że jego powrót do kraju Hem-ta stał się zaczątkiem poważnych zmian. Kapłan po przybyciu spotkał się z przedstawicielami dwóch walczących stron, starając się namówić ich do zaprzestania bratobójczej walki. Ponieważ początkowo jego zabiegi nie osiągały sukcesu (również ze względu na knowania samego Marduka), Ra-Ta zaczął ponownie wychodzić do ludzi. Na jego kazaniach gromadziły się ogromne tłumy i to zarówno zwolenników kultu Ozyrysa, jak i wyznawców religii "Synów Beliala" (Wyspa, która stworzyła te dwa kulty już wówczas nie istniała, natomiast można było pogodzić zwaśnionych stronników jednej i drugiej strony na nowej ziemi, właśnie w Górnym Egipcie). Odbył szereg bezpośrednich spotkań, przeprowadził mnóstwo przemówień i odprawił wiele kazań i dopiero wówczas jego zabiegi zaczęły przynosić skutek. Obie skonfliktowane ze sobą strony zaprzestały dalszych walk. To był dopiero pierwszy krok, gdyż kapłan Ra-Ta zamierzał odnowić dawne (w dużej mierze zapomniane już) prawa z odległych czasów I Imperium Atlantydy. Nie chodziło tu jednak o prawa polityczne, a moralne, chodziło o odnowę duchową społeczeństwa kraju Hem-Ta.
Ra-Ta zaczął więc wokół siebie gromadzić osoby, które powszechnie uchodziły za duchowe autorytety i prowadziły wybitnie moralne życie (co ciekawe, nie oznaczało to jednak całkowitej absencji seksualnej, tylko nie oddawaniu się wynaturzonym praktykom z udziałem dzieci, zwierząt lub członków własnej rodziny). Ra-Ta nie patrzył ani na wyznanie danego "wybrańca", ani na to, skąd pochodził, ani na jego rasę ani też płeć. Chodziło mu o zebranie ludzi, którzy swym intelektem i moralnym prowadzeniem się odnowią duchowe zasady dawnego społeczeństwa Atlantów. Dzięki takiej, skrupulatnie prowadzonej misji, doprowadził (chyba po raz pierwszy od czasów powstania na Atlantydzie zakonu "Synów Beliala" ok. 58 000 r. p.n.e.) do zjednoczenia obu wyznań. Było to wydarzenie epokowe, które przetrwało (pomimo pewnych różnic, odrębności a nawet niesnasek z lat późniejszych) do czasów historycznych. Starożytni Egipcjanie będą tak samo oddawać cześć bogu Ra (który później połączony z lokalnym bóstwem Teb - Amonem, stanie się wielkim bogiem Amonem-Ra), jak i Ozyrysowi (do którego świątyni w czasach wojen i kryzysów wewnętrznych państwa egipskiego, wyruszały ogromne pielgrzymki). To zjednoczenie trwać będzie aż do pojawienia się pierwszych skupisk chrześcijańskich na terenie Egiptu (czyli po zakończeniu plejadiańsko-tjehoobańskiej misji "Syna Człowieczego" - Jezusa Chrystusa).
OZYRYS z MITOLOGII EGIPSKIEJ
(KULT OZYRYSA BYŁ BARDZO SILNY W KRAJU HEM-TA i PRAKTYCZNIE JEDNAKI Z KULTEM "JEDNEGO PRAWA")
Gdy więc tylko kapłanowi Ra-Ta udało się zażegnać konflikt wojny domowej i wprowadzić nowe moralne prawa, na których czele stanęli nowi kapłani (i kapłanki) zarówno zakonu "Synów Beliala" jak i "Jednego Prawa" czy kultu Ozyrysa (kult Ozyrysa był w dużej mierze jednaki z zasadami "Jednego Prawa"), przyszedł teraz czas na rozprawienie się z systemem niewolniczym (którego wielkim przeciwnikiem był właśnie Ra-Ta). W celu wymuszenia na władzach zniesienia niewolnictwa, przybyły kapłan ustanowił (i sam zaprojektował) dwie świątynie (które jednocześnie były głównymi centrami nowego ruchu odnowy duchowej i zjednoczenia religijnego). Pierwszą była Świątynia Ofiary (która była głównym centrum pomocy niewolnikom i w której murach mogli się oni schronić przez swymi właścicielami, jak również przed srogim prawem tego kraju), drugą zaś Świątynia Piękna (główne miejsce odnowy religijnej).
Niewolnicy którzy schronili się w Świątyni Ofiary (aby nie zostać ponownie wydanymi swym właścicielom), musieli przyjąć prawa świątynne, oczyścić swe ciała w specjalnej fontannie oraz przyjąć obowiązki pomocników kapłanów. Stali się więc kapłanami niższego rzędu, lecz każdy z nich mógł awansować w tej hierarchii, jeśli tylko zdołał wykazać się odpowiednim podejściem i zdecydowaniem. Tych niewolników, którzy przyjęli prawa świątyni, nie można już było ruszyć, stawali się bowiem członkami duchowego zgromadzenia i nie podlegali prawu państwowemu (prawu króla Marduka/Ra). W świątyni byli niewolnicy zdobywali też najróżniejsze umiejętności, jak choćby uczyli się matematyki, geologi oraz biogenetyki, (tradycja naukowa - często wypaczona, jak wówczas gdy tworzyli oni symbioty ludzko-zwierzęce jeszcze na Atlantydzie - "Synów Beliala"), a także ziołolecznictwa, medycyny i nauk społecznych (tradycja "Jednego Prawa"). Tak więc niewolnik któremu udało się zbiec od swego pana i dostać do Świątyni Ofiary, był już od tego momentu chroniony, jednak jeśli mu się to nie udało i został złapany - kończył swój żywot po straszliwych mękach. Przy końcu tej reformy religijnej Marduk/Ra zostanie obalony przez lokalną parę Egipcjan, pochodzących (choć już urodzonych w Egipcie) z zatopionej Atlantydy - SZU i jego małżonkę TEFNUT.
Ale nim do tego dojdę, powróćmy znów na Atlantydę i prześledźmy ostatnie lata (tysiąclecia) II Imperium Atlantydy przed całkowitym zniszczeniem Poseidii w wyniku agresywnych działań Atlantów, skierowanych przeciwko Ionom z Hellady.
CDN.





.jpg)





















