WYŚWIETLENIA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EPOKA26 - OKRES III RÓWNOWAGI MOCARSTW (1150 r. p.n.e. - 1000 r. p.n.e.). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EPOKA26 - OKRES III RÓWNOWAGI MOCARSTW (1150 r. p.n.e. - 1000 r. p.n.e.). Pokaż wszystkie posty

11 maja 2026

NULLA POTESTAS NISI A DEO - Cz. XXVII

FILARY SPOŁECZNEGO 
ROZWOJU LUDZKOŚCI 
I METODY PATOLOGIZACJI 
NA PRZESTRZENI WIEKÓW





TWÓRCY EUROPEJSKICH CYWILIZACJI:
Cz. XXIV



SŁOWIANIE I CELTOWIE
Cz. XXIV



PIERWSZE EUROPEJSKIE CYWILIZACJE
SŁOWIANIE
(POLITYCZNY UPADEK FILISTEI - DOMINACJA IZRAELA I JUDY)
(ok. 925 r. p.n.e. - 738 r. p.n.e.)
Cz. II



FILISTEA
CZASY UPADKU
(ok. 925 r. p.n.e. - 738 r. p.n.e.)
Cz. II






EGIPSKI ARMAGEDDON
(925 r. p.n.e.)
Cz. II



 Kraj Dwóch Królestw - Egipt na początku XXI Dynastii ponownie rozpadł się na dwie części (ok. 1077 r. p.n.e.): północną (czyli Deltę - Dolny Egipt) i południową (Egipt Górny). Na północy władał teraz były wielki wezyr Delty - faraon Smendes (założyciel XXI Dynastii), który wywodząc się z rejonu Tanis, tam właśnie postanowił przenieść nową stolicę swego państwa. Ponieważ jednak tamtejsze miasto było mało reprezentacyjne, dlatego też postanowił Smendes rozebrać Pi-Ramzes (czyli dawną stolicę Delty, wzniesioną jeszcze przez Ramzesa II Wielkiego - to ponoć właśnie przy budowie Pi-Ramzes miały pracować tzw. plemiona Habiru, czyli Hebrajczyków, których potem m.in. Mojżesz - bo z pewnością były co najmniej dwie, a prawdopodobnie trzy fale wyjścia Izraelitów z Egiptu, o czym już zresztą też pisałem - wyprowadził z ziemi egipskiej do kraju Kanaan) a budulec stąd zamierzał Smendes przeznaczyć na rozbudowę i upiększenie Tanis. Na południu zaś, w Górnym Egipcie władał arcykapłan Amona-Re Herhor, były żołnierz libijski z plemienia Meszwesz, który szybko zyskał uznanie na dworze ostatniego faraona XX Dynastii - Ramzesa XI i ok. 1090 r. p.n.e. mianowany został przezeń arcykapłanem w tamtejszej świątyni Ipet-Sut w Karnaku. Zaledwie dwa lata później po objęciu najwyższej władzy kapłańskiej, ogłosił Herhor początek "ery Odrodzenia", a po śmierci Ramzesa XI (ok. 1077 r. p.n.e.) przejął pełnię władzy nad całym Południem. Teraz zapanowała tam teokracja, której nie znali Egipcjanie nawet w najdawniejszych czasach - przed powstaniem scentralizowanej monarchii Obu Krajów. 

Oczywiście pomimo podziału władzy, obaj faraonowie utrzymywali ze sobą przyjazne stosunki. Arcykapłan Amona rezydował w świątyni w Karnaku (majestatycznej budowli, upiększanej przez kolejnych faraonów począwszy od XVIII Dynastii), natomiast Smendes królował w Memfis (Tanis cały czas było rozbudowywane i dopiero pod koniec życia ten władca przyniósł się tam na stałe). Smendes swoje prawo do tronu wywodził od swej małżonki Tentamon - córki Ramzesa XI, natomiast Herhor oficjalnie nie był faraonem, ale i on poślubił jedną z córek zmarłego władcy - Nodżmet, dzięki której mógł swobodnie władać całym Górnym Egiptem. Jednak ok. 1074 r. p.n.e. (po ponad piętnastu latach rządów) światło życia arcykapłana Herhora zgasło i podążył on do krainy Ozyrysa (boga zmarłych i świata podziemnego). Jego następcą z tytułem arcykapłana i władzą nad całym Południem został najprawdopodobniej (piszę "najprawdopodobniej" ponieważ jego pochodzenie nie jest do końca znane) zięć Herhora - Pianchi. Pianchi również był żołnierzem, w czasach Ramzesa XI toczył walki w Nubii z tamtejszym namiestnikiem Panahesy (ok. 1080 r. p.n.e.), zaś poślubiając córkę Herhora, wszedł do jego rodziny. Wiadomo też że podczas swoich krótkich rządów (nie trwały bowiem nawet pięciu lat) na Południu, Pianchi zorganizował jeszcze jedną kampanię do Nubii, która - podobnie jak wcześniejsza - również zakończyła się niepowodzeniem. Ok. 1070 r. p.n.e. władzę po swym ojcu objął teraz arcykapłan Pinedżem. Ten młody człowiek wrócił do polityki swego dziadka Herhora - czyli przyjaźni z władcą Północy (bowiem Pianchi sam uważał się za faraona i liczył lata od objęcia przez siebie władzy. Jego syn zaś liczył lata od wstąpienia na tron Smendesa z Delty, jak również lata ustanowionej przez Herhora ery Odrodzenia).




Rządy Pinedżema to znów zmaganie się z plagą rabusiów grobów, szczególnie zaś lata 1072/1071 - 1063/1062 były okresem wyjątkowego natężenia takowych praktyk. Dochodziło do tego, że osobiście arcykapłan Amona-Re musiał pilnować przenoszenia kolejnych mumii dawnych faraonów do nowych miejsc ich pochówku, powiększając tylko liczbę już istniejących wspólnych grobowców. Jak już wspomniałem - obejmując władzę arcykapłańską w Karnaku, w Luksorze, w Medinet Habu, w El-Hiba i w Asuanie - Pinedżem był młodym człowiekiem (prawdopodobnie nastoletnim chłopcem), dlatego też uznawał Smendesa za swego przybranego ojca i akceptował jego władzę nad sobą. Ale z czasem dała się zauważyć pewna zmiana w jego postępowaniu, aż wreszcie ok. 1060 r. p.n.e. oficjalnie koronował się w Tebach Królewskich na faraona. Od tej chwili był więc królem i nie mógł piastować jednocześnie stanowiska arcykapłana, które to powierzył swemu kilkuletniemu synkowi - Masaharcie. Pinedżem nie zamierzał jednak zrywać kontaktów z Północą, dlatego też swoją koronację tłumaczył Smendesowi jedynie koniecznością polityczną oraz zagrożeniem ze strony Nubii, a także nieustannym problemem jaki miał z rabusiami grobów królewskich. Twierdził też, że nadal uważa Smendesa za swego ojca i w dalszym ciągu liczył będzie lata od chwili jego wstąpienia na tron. Tak też się stało i to uspokoiło władcę Delty, który pozwolił nawet wykuć imię Pinedżema na kartuszach w Tanis, jako władcy Południa. Tak naprawdę jednak koronacja miała ważniejszy cel i choć Pinedżem temu zaprzeczał, to jednak realnie dzięki tej koronacji zyskiwał przewagę nad Smendesem z Delty, gdyż podział funkcji arcykapłana i króla i skupienie ich na Południu odpowiadało legalizacji władzy Pinadżema - gdyż arcykapłan był rzecznikiem woli Amona na ziemi, a z woli Amona władał król.

Pozycja Pinedżema wzrosła jeszcze wcześniej, gdy poślubił on jedną z córek Ramzesa XI - Hennutawy (która urodziła mu czworo dzieci, trzech synów - w tym owego Masahartę - i jedną córkę). Co prawda Egipt w tym okresie był już tylko cieniem dawnej swej wielkości i zarówno Pinedżem na Południu nie był w stanie ponownie podporządkować sobie Nubii, jak i Smendes na Północy nie mógł rozciągnąć swych wpływów na ziemie Kanaanu, Filistei, Fenicji czy krainy Amurytów na północy (nie mówiąc już o ziemiach Kizuwattny - czyli Cylicji, czy o dojściu do Eufratu, z którego dawno zniknęły stele potomków Totmesa III Wielkiego z XVIII Dynastii). Egipcjanie do tego stopnia utracili poważanie (a co za tym idzie, przestano się ich obawiać), że w Fenicji za drewno (które było niezbędne w kraju nad Nilem do budowy okrętów, jak również uzupełniania świątyń) kazano im płacić często trzykrotność danej sumy, a niekiedy też (jak choćby w przypadku Unamona - królewskiego posła Ramzesa XI) po prostu na nich napadano i rabowano cały towar z jakim wracali. Smendes panował długo bo aż dwadzieścia pięć lat i zmarł ok. 1052 r. p.n.e. Uchodził on za władcę silnego (biorąc za przykład jego poprzedników z XX Dynastii), ale syn, któremu pozostawił tron, imieniem - Amenemnesut, nie dorównywał swemu ojcu i to do tego stopnia, że musiał się zgodzić na "opiekę" Pinedżema (chociaż Amenemnesut nie był młodzieńcem tylko dorosłym mężczyzną). Wkrótce potem Pinedżem powierzył regencję nad Amenemnesutem swemu synowi - Psusennesowi (co było niezwykle komiczne, ponieważ Psusennes był jeszcze dzieckiem i wyglądało na to, że to dziecko sprawuje regencję nad dorosłym mężczyzną). Ale i te pozory niezależności Delty zostały zlikwidowane z chwilą śmierci Amenemnesuta (ok. 1047 r. p.n.e.) i objęciem władzy nad Dolnym Egiptem przez Psusennesa I (a realnie nad Dwoma Krajami przez Pinedżema). Pinedżem realizował teraz dynastyczne plany swego ojca i dziada, zadbał też o każde ze swych dzieci, powierzając im odpowiednie stanowiska. I tak Psusennes miał najpierw władać Deltą - a po śmierci Pinedżema również i Południem - jednocząc ponownie kraj. Masaharta był już arcykapłanem Amona-Re w Tebach. Najmłodszy zaś z braci - Mencheperre początkowo miał władać Południem (szybko jednak sytuacja się zmieniła, o czym będzie niżej). Natomiast córka Pinedżema - Maatkare (która ponoć była jego oczkiem w głowie, o czym świadczy stanowisko jakie jej powierzył) otrzymała tytuł Boskiej Małżonki Amona-Re (który odtąd miał być dziedziczny, tzn. dotychczasowa Boska Małżonka miała prawo wybrać swoją następczynię, co wcześniej nie było praktykowane), ojciec powierzył jej też kierownictwo nad zakonem kapłanek ascetek, znajdującym w jednej z oaz na pustyni.




Tak oto Pinedżem rozdzielił stanowiska władzy pomiędzy swoje dzieci i wszystko wskazywało na to, że jego ród bez żadnych zakłóceń przejmie władzę nad całym Egiptem. Niestety, już wkrótce los okazał się Pinedżemowi nieprzychylny. Ok. 1045 r. p.n.e. zmarł arcykapłan Masaharta. Odszedł z tego świata nie mając nawet dwudziestu lat (prawdopodobnie przyczyną śmierci było zatrucie wodą - o ile bowiem stwierdzenie takie brzmi nieco komicznie, to jednak w warunkach egipskich było to dość powszechne niebezpieczeństwo. Nil bowiem niósł życiodajną wodę, ale ta sama woda mogła być również śmiertelna, gdyż bardzo często znajdowały się w niej najróżniejsze drobnoustroje chorobotwórcze, które powodowały bóle gardła lub żołądka i często przynosiły śmierć. Dlatego też powszechną praktyką wśród elit egipskich było picie wina a nie wody, ponieważ sfermentowane wino zabijało drobnoustroje więc podawano je nawet małym dzieciom. Oczywiście tamtejsze wino było znacznie słabsze niż jego współczesne odpowiedniki, ale jednak można powiedzieć że Egipcjanie - aby ocalić życie - musieli być non stop na rauszu 🤪). Śmiertelność niemowląt i dzieci w Egipcie była ogromna. Nawet jeśli dziecko przeżyło etap rozwoju noworodka, to i tak czyhało na niego mnóstwo innych niebezpieczeństw, w tym dzikie zwierzęta (jak choćby krokodyle - które często zakradały się do przydomowych sadzawek i stanowiły poważne niebezpieczeństwo, dlatego też bardzo często zdarzało się że przed wejściem do takiej sadzawki najpierw kijami sprawdzano czy czegoś nie ma w wodzie). I choć egipscy lekarze słynęli w całym ówczesnym świecie za najlepszych w swym fachu, to jednak śmierć w wieku nastoletnim z powodu np. złamań kości czy skręceń nie należała wcale do rzadkości. W każdym razie Masaharta zmarł i na jego miejsce Pinedżem powołał kolejnego syna (który wcześniej miał rządzić po swym ojcu Górnym Egiptem) - Mencheperre. Pinedżem zaś opuścił Teby i przyniósł się do Tanis w Dolnym Egipcie. Ta decyzja jednak sprowokowała kapłanów Amona niższej rangi (jak również kapłanów innych bogów) do buntu przeciwko rodowi Herhora, który wyznaczył sobie najlepsze stanowiska i przejął największą władzę.




Kapłani bowiem od dawna byli uważani za realnych władców Egiptu (trzeba tutaj od razu dodać jako ciekawostkę, że pierwszym faraonem który znacznie wzmocnił pozycję kapłanów, była... Hatszepsut, która potrzebowała mężczyzn w osobach kapłana, dowódcy armii i naczelnego architekta kraju, aby uprawomocnić swoje rządy jako kobiety). Wielu z nich bardzo krzywo patrzyło na porządki wprowadzane przez libijski ród Herhora i nie chcąc się mu całkowicie podporządkować, oczekiwali właściwej chwili do buntu i odebrania władzy tej dynastii. Tak właśnie się stało z chwilą śmierci Masaharty, powierzenia stanowiska arcykapłana Amona-Re jego bratu Mencheperre i wyjazdowi Pinedżema do Tanis. Nie wiadomo dokładnie jak przebiegało owo powstanie kapłanów, wiadomo tylko że młody Mencheperre (bo nie mógł mieć więcej niż 15-17 lat) bardzo szybko je zdławił. Ukarał śmiercią głównych prowodyrów buntu, a całą resztę kapłanów zesłał do oaz zachodnich (które znajdowały się wówczas pod kontrolą libijskich wodzów z plemienia Meszwesz, czyli ziomków rodu Herhora). Zdając sobie jednak sprawę z potęgi rodów kapłańskich i z realnego sterowania przez nich nawą Egiptu, wkrótce potem młody Mencheperre ułaskawił wszystkich wcześniej zesłanych do oaz i pozwolił im wrócić do ich świątyń. Ten akt łaski arcykapłana (podparty oczywiście decyzją wyroczni Amona), spotkał się z aprobatą owych kapłanów, którzy obawiali się że wysłani zostali tam na śmierć. W podzięce za możliwość powrotu, przesłali do Tanis różne podarki - co świadczyło że zaakceptowali rządy dynastii Herhora nad Egiptem. Wydawać by się mogło że po tym buncie znacznie wzrosła władza i pozycja arcykapłana Amona-Re. Nic bardziej mylnego, przedstawiciele rodu Herhora obawiali się kolejnych podobnych temu buntów i dlatego nie próbowali już zwiększać swojej władzy poprzez kolejne tytuły, za to postępowali w nieco inny sposób. Zaczęli bowiem gromadzić ziemię, ale nie bezpośrednio, bo to by również wzbudziło podejrzenia. Jak więc należało rozwiązać tę sytuację, tak aby i wilk był syty i owca cała? Bardzo prosto - ziemię zaczęły w swych rękach gromadzić kobiety z rodu Herhora (przede wszystkim zaś Boskie Małżonki Amona-Re, których to stanowisko od tej chwili było realnie dziedziczne). Doszło do tego, że na początku X wieku p.n.e. w rękach kobiet z dynastii Herhora było ok. 1/3 ziemi w Górnym Egipcie (był to dopiero wstęp pod późniejszy o trzysta lat kapłański matriarchat, o którym już pisałem w innym temacie). W ten więc sposób ród Herhora uspokoił obawy egipskiej kasty kapłańskiej, gdyż kobiety realnie nie budziły obaw i nawet gromadzenie przez nich ziemi nie było uważane za niebezpieczne (dopiero gdy ostatecznie zlikwidowany zostanie urząd arcykapłana Amona-Re i w to miejsce wejdzie Boska Małżonka Amona-Re - sytuacja zmieni się diametralnie. Ale nastąpi to dopiero w połowie VIII wieku p.n.e., obecnie zaś jesteśmy w wieku XI).




Faraon Pinedżem rozstał się z tym światem ok. 1032 r. p.n.e. w Tanis (po prawię czterdziestu latach rządów), gdzie spędził ostatnie lata swego życia u boku syna - Psusennesa I. W tym czasie Izraelem władał król Saul, a Filistyni zarówno politycznie, militarnie jak i przede wszystkim gospodarczo kontrolowali praktycznie cały Kanaan. Psusennes od razu też wydał swą młodszą córkę Asetemcheb za swego brata, arcykapłana Mencheperre (aby zacisnąć związek kapłańsko-królewski), starszą zaś Anchefenmut oddał swojej siostrze Maatkare, aby ta przyuczyła ją do roli kolejnej Wielkiej Małżonki Amona-Re. Poza tym Psusennes ściągał do Egiptu coraz więcej libijskich najemników (oczywiście przede wszystkim, albo nawet tylko z plemienia Meszwesz), co potem pozwoli opanować kraj przez Libijczyków.




CDN.
 

28 kwietnia 2026

NULLA POTESTAS NISI A DEO - Cz. XXVI

FILARY SPOŁECZNEGO 
ROZWOJU LUDZKOŚCI 
I METODY PATOLOGIZACJI 
NA PRZESTRZENI WIEKÓW





TWÓRCY EUROPEJSKICH CYWILIZACJI:
Cz. XXIII



SŁOWIANIE I CELTOWIE
Cz. XXIII






PIERWSZE EUROPEJSKIE CYWILIZACJE
SŁOWIANIE
(POLITYCZNY UPADEK FILISTEI - DOMINACJA IZRAELA I JUDY)
(ok. 925 r. p.n.e. - 738 r. p.n.e.)
Cz. I



FILISTEA
CZASY UPADKU
(ok. 925 r. p.n.e. - 738 r. p.n.e.)
Cz. I






EGIPSKI ARMAGEDDON
(925 r. p.n.e.)
Cz. I
 


Minęło już ponad dwieście pięćdziesiąt lat od czasu, gdy po raz ostatni Egipcjanie zmierzyli się tzw. Ludami Morza, czyli plemionami "nieznanego" pochodzenia, przybyłymi z północy - niezwykle wojowniczymi i niespotykanymi wcześniej na terenach Bliskiego Wschodu i wschodniego rejonu Morza Śródziemnego. W czasie drugiego ataku na Egipt z ok. 1177 r. p.n.e., ataku dokonało kilka ludów zarówno z Zachodu jak i ze Wschodu. Były to ludy Szerdanów i Lukkanów (atakujące z Kanaanu), oraz ludy Szakalasz, Meszwesz, Akauasz i Tursza atakujące Deltę od strony morza. Inwazja ta (jak wiemy) zakończyła się niepowodzeniem najeźdźców, a poszczególne "Ludy Morza" zawróciły. Większa część z nich osiadła w Kanaanie, gdzie stworzyła cywilizację zwaną dzisiaj filistyńską (Filistea i Szefela oraz kraj Dana i wpływ polityczno-kulturowy na całą Palestynę), ale nie wszystkie ludy tam się osiedliły. Część z nich (niewielka co prawda) wybrała pustynne tereny Libii, krainy leżącej na zachód od Egiptu i jego najdalej wysuniętych oaz. Szczególnie dominował tam lud o nazwie Meszwesz (o wielce prawdopodobnej transliteracji nazwy tego plemienia też już pisałem, w każdym razie tutaj tylko przypomnę że Meszwesz to egipska nazwa plemienia najeźdźców z Północy, którego właściwa nazwa - po dodaniu samogłosek do pierwotnego egipskiego zapisu Mshvsh - Egipcjanie bowiem nie znali samogłosek - mógł brzmieć po prostu... Mazowszanie), który szybko podporządkował sobie lokalne libijskie plemiona nomadów i przejął władzę nad całą Libią. Nic lub zgoła niewiele wiadomo o władcach (lub wodzach) plemienia Meszwesz i dopiero pierwszym władcą który pojawia się z imienia, jest niejaki Paihuti (pradziad faraona Szeszonka I), choć o jego latach panowania również nic nie wiadomo.

W tym czasie gdy Paihuti zakładał (albo też rozwijał i umacniał) swoją dynastię w Libii, w Egipcie trochę się działo. Po śmierci (ok. 1155 r. p.n.e.) faraona Ramzesa III (który to toczył walki z Ludami Morza, gdy ok. 1177 r. p.n.e. najechały jego kraj), jego następcy nie należeli do władców wybitnych. Wszyscy oni nosili imiona po swym wybitnym przodku (prócz Setnachta - założyciela rodu, który był ojcem Ramzesa III, ale ponieważ panował on dosyć krótko, przeto realnie za założyciela dynastii uważa się właśnie Ramzesa - pozwolę sobie już nie wracać do jego osoby, gdyż nie ma ona większego znaczenia dla opisywanych przeze mnie wydarzeń - natomiast we wcześniejszych częściach opisałem dokładnie dojście do władzy nie tylko Ramzesa III, ale również wcześniejszych faraonów od czasów panowania Ramzesa II Wielkiego) stąd też XX Dynastia Starożytnego Egiptu zwana była dynastią Ramessydów. Syn Ramzesa III, Ramzes IV był człowiekiem niezwykle bogobojnym (wszyscy oni byli bogobojni, mam więc tutaj na myśli raczej pewne pragnienia jakie posiadał Ramzes IV, a wiązały się one z chęcią zapewnienia sobie długiego i dostatniego życia w zgodzie z bogami). Utożsamiał się on nie tylko ze swym ojcem (który panował 32 lata), ale przede wszystkim z innym sławnym swoim imiennikiem, faraonem Ramzesem II Wielkim (który panował aż 66 lat). Wstępując na tron Ramzes IV miał ok. czterdziestu lat, a jego marzeniem było panować tyle samo lub nawet dłużej niż Ramzes II. Aby do tego doprowadzić postanowił przekonać do siebie bogów i przez pierwsze pięć lat swego panowania rozbudowywał świątynie, upiększał je i obsypywał złotem i srebrem kapłanów - wszystko w imię zapewnienia sobie długiego życia. Nie udało się, zmarł po zaledwie siedmiu latach panowania (ok. 1148 r. p.n.e.). Ramzes V (syn poprzedniego władcy), wstępując na tron miał jakieś dwadzieścia kilka lat i wielkie nadzieje przed sobą. Zmarł w cztery lata później na ospę (ok. 1145 r p.n.e.). Tron teraz objął jego stryj (młodszy syn Ramzesa III) - Ramzes VI. Za jego panowania ujawniła się na większą skalę potworna fala bandytyzmu, szczególnie rabusiów grobów królewskich, z którymi władca nie był w stanie sobie poradzić (poza tym kasta kapłańska, a szczególnie wielcy kapłani najwyższych bóstw - żądni wielkich bogactw, gromadzili majątki często większe od majątku samego faraona. Afera korupcyjna w świątyni w Elefantynie z ostatnich lat panowania Ramzesa V była tego dobitnym przykładem).


RAMZES XI



Ok. 1136 r. p.n.e. na tron Egiptu po swym ojcu wstępuje Ramzes VII. Za jego rządów Egipt traci Synaj, a ogromny wzrost cen tworzy jeszcze większe problemy społeczne (złodzieje grobów królewskich stają się wówczas prawdziwą plagą i to do tego stopnia, że często po oficjalnym pochowaniu władcy jego ciało wraz z całym dobytkiem zabiera się ze świątyni grobowej i chowa w ukrytym mniejszym grobowcu. Jeden z takich grobowców został odnaleziony w latach 60 XX wieku; było tam łącznie zebranych kilka mumii władców XX Dynastii leżących obok siebie. Przeleżały tam razem 3000 lat). Po śmierci Ramzesa VII, tron objął kolejny syn Ramzesa III - Ramzes VIII (ok. 1130 r p.n.e.), którego rządy trwały zaledwie kilkanaście a może tylko kilka miesięcy. Ramzes IX - wnuk zwycięzcy Ludów Morza (z ojca który nigdy nie objął tronu), był pierwszym od dłuższego czasu władcą, który panował dłużej niż dziesięć lat. Niestety, dłuższe panowanie nie przełożyło się na umocnienie kraju i likwidację wewnętrznego chaosu politycznego. Władca bowiem panował a nie rządził, administracja centralna praktycznie nie istniała (lokalni wielmoże na prowincji - nie mówiąc już o kapłanach - stawali się ważniejsi od faraona). W Tebach zaś, w Górnym Egipcie władzę objęła silna rodzina kapłańska, której twórcą potęgi (ok. 1150 r. p.n.e.) był niejaki Ramzesnacht. On to utkał sieć misternych powiązań rodzinnych, które obejmowały jego (jako arcykapłana Amona-Re), proroków tego boga, naczelnika miasta Teb i kilku innych dostojników. Już około 1140 r. p.n.e. potęga Ramzesnachta w Górnym Egipcie była tak wielka, że właściwie to on rządził krajem (oczywiście w imieniu faraona). Po prawie trzydziestu latach rządów (ok. 1125 r. p.n.e.) zastąpił go na tym stanowisku syn - Nesamon (który jednak krótko sprawował funkcję arcykapłana Amona-Re i ok. 1120 r. p.n.e. władzę arcykapłańską przejął jego młodszy brat - Amenhotep). W czasach rządów Ramzesa IX doszło do dwóch wielkich rabunków królewskich grobów. Pierwszy miał miejsce w dziewiątym roku panowania tego władcy (czyli ok. 1120 r. p.n.e.). Wiemy o tym zarówno z "Dziennika" znalezionego w Deir el-Medina, jak również z 14 papirusów o tym opowiadających (odnalezionych w końcu XIX wieku). Opowiadają one o tym, iż pięciu rzezimieszków postanowiło okraść grób Ramzesa VI. Cztery dni ryli dziury w grobowcu a następnie wynieśli stamtąd wszystkie zgromadzone kosztowności. Doszło jednak między nimi do sprzeczki i jeden niezadowolony z łupów postanowił donieść władzom na pozostałych. Gubernatorem Teb był wówczas wezyr Chaemuaset, a naczelnikiem miasta (Teb Wschodnich czyli Luksoru i Karnaku) Paser III. Schwytali oni rabusiów, ukarali ich i ponownie zapieczętowali grobowiec.




Do większego skandalu związanego z rabusiami grobów królewskich doszło jednak w szesnastym roku panowania Ramzesa IX (ok. 1113 r. p.n.e.). Tutaj szejka złodziei była znacznie lepiej zorganizowana i przygotowana. Składała się bowiem z okolicznych rabusiów, wśród których było również wielu Libijczyków, a poza tym grupa ta była w zmowie z naczelnikiem Teb Zachodnich - Pauraa (tzw. Miasta Umarłych czyli Doliny Królów i Doliny Królowych). Planowali oni obrabować groby władców XVII Dynastii które były słabiej pilnowane od grobowców faraonów Dynastii XX, XIX czy nawet XVIII; a poza tym chcieli również obrabować grobowce z Doliny Królowych. Podejrzewając Pauraa o współudział w rabunku lub przekupstwo, Paser napisał raport do wezyra, który natychmiast wszczął śledztwo w tej sprawie. Stwierdzono że dziesięć grobowców pozostało nietkniętych, próby włamania odnotowano tylko w grobowcach faraonów: Antefa V i Antefa VI oraz Sobekemsafa II (do którego włamano się poprzez już zrujnowane grobowce lokalnych wielmożów), oraz naruszono hypogeum królowej Isis (małżonki Ramzesa II Wielkiego). Niestety, komisja powołana przez Chaemuaseta zamknęła śledztwo z powodu niewystarczających dowodów tych, którzy zostali schwytani, co wywołało oburzenie mieszkańców Deir el-Medina i podejrzenie o korupcję samego wezyra. Sprawę wznowili kapłani w świątyni bogini Maat w Świętym kręgu boga Montu w Karnaku. Ostatecznie winę udowodniono siedemnastu ze schwytanych rabusiów (wszyscy oni byli członkami personelu świątynnego w Tebach) i wbito ich na pal. Nie była to jednak ostatnia tego typu próba rabunku królewskich grobowców (w wyżej wymienionym procesie doszło jeszcze do innych zdarzeń, jak choćby podpalenie kilku mumii). Rabusie stawali się coraz bardziej bezczelni i coraz bardziej bezwzględni, nie odstraszała ich już ani zapowiedź klątwy królewskiej ani też perspektywa kary śmierci i potępienia ich pamięci (poprzez brak pochówku. Egipcjanie bowiem uważali że aby przetrwać w zaświatach, należy zachować własne ciało tu - na ziemi. Kto zaś został pozbawiony pochówku i wydany np. na pastwę dzikich zwierząt lub ognia, ten nie mógł liczyć na ponowne odrodzenie w zaświatach).




Po śmierci Ramzesa IX (ok. 1110 r. p.n.e.) tron objął jego syn Ramzes X, którego panowanie trwało zaledwie cztery lata i niczym szczególnym się nie zapisał. Ok. 1107 r. p.n.e. tron po swym ojcu przejął Ramzes XI. Nowy władca był jeszcze młodzieńcem (prawdopodobnie nastoletnim chłopcem), zatem wielu wielmożów którzy za jego ojca już czuli się pewni swego, teraz całkowicie go ignorowało (szczególnie arcykapłan Amona-Re - Amenhotep, który w Tebach kazał się przedstawiać na reliefach jako równy królowi wzrostem - a to oznaczało że równy mu był także władzą). Ramzes XI jednak, który wyrósł w gronie władców słabych i niepewnych swej pozycji, oraz w kraju targanym wewnętrznymi zaburzeniami, przemocą i bandytyzmem - miał jednak ambicję ponownego odrodzenia kraju i dorównania swym wielkim imiennikom - Ramzesowi II i Ramzesowi III. Co prawda wstąpił on na tron jako chłopiec, ale przynajmniej w pierwszych latach panowania wykazywał się determinacją, energią i zdecydowaniem, dlatego też nakazał usunąć ze stanowiska Amenhotepa i wygnać go z kraju. Amenhotep jednak nie miał ochoty słuchać królewskich poleceń, tym bardziej że przez dziesiątki poprzednich lat zgromadził on i jego ojciec ogromne bogactwa, dzięki czemu był w stanie wystawić własną prywatną armię. Wybucha więc wojna domowa w czasie której wojska królewskie nie radziły sobie zbyt dobrze i dopiero wsparcie namiestnika Nubii - Panehesy, pozwoliło pokonać i wypędzić Amenhotepa z Teb. (ok. 1105 r. p.n.e.). Niestety, król był zbyt słaby aby ostatecznie rozprawić się z rodzinką, która przejęła władzę nad Tebami (i realnie nad Górnym Egiptem) jakieś 50 lat wcześniej i przez ten czas umocniła się, zdobywając wpływy oraz poparcie również na północy - w Delcie. Dlatego też wypędzając Amenhotepa, Ramzes powołał na urząd arcykapłana Amona-Re jego syna - Ramzesnachta II. Rządy Ramzesa XI co prawda przez pierwsze kilka lat panowania przyniosły pewną poprawę umęczonej wewnętrzną niestabilnością ludności kraju, ale realnie nie udało się ani przywrócić egipskich wpływów w Palestynie ani w Libii, natomiast pozycja Egiptu w Nubii była wielce dyskusyjna i też utrzymywana tylko na zasadzie dobrych chęci tamtejszych namiestników. Rabunki królewskich grobów nie ustały a wręcz ich skala się zwiększyła. Natomiast nieoczekiwanie zaczęły rosnąć wpływy libijskie w samym Egipcie.


EGIPSKA TWIERDZA BUCHEN W NUBII



Było to dość nieoczekiwane, ponieważ Libijczycy uważani byli przez Egipcjan za nomadów i lud dzikich barbarzyńców, nadających się jedynie do walki jako najemnicy lub rabusie. Wiele się jednak zmieniło w kraju libijskim od czasu, gdy osiedlił się tam lud północy - zwany Meszwesz. Ok. 1090 r. p.n.e. na dworze Ramzesa XI w Pi-Ramzes zjawił się człowiek o korzeniach libijskich, a raczej nie tyle libijskich, ile właśnie pochodzący z ludu Meszwesz - dawnych najeźdźców egipskiej Delty. Miał na imię Herhor i zdobył sobie ogromny wpływ na króla. Gdy więc wkrótce potem Ramzesnacht II zmarł w Tebach, to właśnie Herhor został ogłoszony jego następcą i kolejnym arcykapłanem Amona-Re. Ok. 1088 r. p.n.e. ogłosił on początek nowej ery Egiptu - ery Odrodzenia (Uhem-Mesut). Od tej pory było trzech najpotężniejszych ludzi w Egipcie. Pierwszym był oczywiście faraon Ramzes XI który tylko panował lecz nie rządził. Drugim był wielki wezyr Dolnego Egiptu - Smendes. Trzecim zaś właśnie Herhor - arcykapłan Amona-Re i jednocześnie wezyr Górnego Egiptu oraz dowódca tamtejszej armii i namiestnik Nubii (powierzenie tak wielkiej władzy jednemu człowiekowi spowodowało że Nubia zbuntowała się i odłączyła od Egiptu, a tamtejszy egipski namiestnik - Nehesy stał się lokalnym królem). Taki układ utrzymywał się do końca panowania Ramzesa XI który był ostatnim władcą XX Dynastii (co prawda Bolesław Prus w swojej powieści faraon z 1895 r. dodał jeszcze dwóch fikcyjnych władców: Ramzesa XII i głównego bohatera swojej opowieści Ramzesa XIII, który miał właśnie toczyć walkę z Herhorem i drugim kapłanem Mefresem, ostatecznie zakończoną klęską władcy i jego śmiercią). Ramzes XI zmarł ok. 1077 r. p.n.e., wówczas to zarówno Smendes w Delcie (który zaraz rozpoczął rozbiórkę Pi-Ramzes, a budulec z tego miasta wykorzystał pod budowę nowego ośrodka - Tanis) jak i Herhor w Górnym Egipcie przejęli pełnię władzy, a oba kraje realnie stały się niezależne od siebie. Tak oto zaczęła się nowa dynastia a Libijczycy zdobywali coraz większe wpływy i znaczenie w samym Egipcie. Natomiast rządy Herhora w Górnym Egipcie były dopiero wstępem do przejęcia władzy nad całym krajem przez wodzów libijskiego plemienia Meszwesz, "bladolicych władców o niebieskich oczach" jak ich określają egipskie teksty (czyli jak wiadomo typowych Libijczyków 🤭😉).


ROZMOWA KAPŁANA PENTUERA Z ARCYKAPŁANEM HERHOREM
(3:20)



CDN.

02 kwietnia 2026

NULLA POTESTAS NISI A DEO - Cz. XXIII

FILARY SPOŁECZNEGO 
ROZWOJU LUDZKOŚCI 
I METODY PATOLOGIZACJI 
NA PRZESTRZENI WIEKÓW





TWÓRCY EUROPEJSKICH CYWILIZACJI:
Cz. XX



SŁOWIANIE I CELTOWIE
Cz. XX






PIERWSZE EUROPEJSKIE CYWILIZACJE:
SŁOWIANIE
(CYWILIZACJA FILISTYŃSKA)
(ok. 1200 r. p.n.e. - 925 r. p.n.e.)
Cz. VIII



FILISTEA
CZASY EKSPANSJI
(ok. 1100 - 925 r. p.n.e.)
Cz. VII






KRÓL SAUL
(ok. 1042 r. p.n.e. - ok. 1006 r. p.n.e.)



Mniej więcej od czasów rządów sędzi Debory (ok. 1120 r. p.n.e.) niektóre plemiona dawnych koczowników, którzy opuścili Egipt pod wodzą Mojżesza ok. 1207 r. p.n.e. (i wcześniej, gdyż były co najmniej dwa lub nawet trzy duże wyjścia z Egiptu plemion o zbiorczej nazwie Apiru - czy Habiru), zaczęły podnosić głowę przeciw całkowitej filistyńskiej politycznej dominacji w Kanaanie. Powstania te trwały krótko i raczej kończyły się klęską lub podporządkowaniem się plemion Habiru (Hebrajczyków-Izraelitów) poszczególnym filistyńskim władcom (serenom) miast-państw Pentapolis i Szefeli (ogromną rolę odegrała tu również dominacja kulturowa i gospodarcza Filistei, powodująca to, iż realnie Hebrajczycy nie byli w stanie długo opierać się Filistynom, gdyż wychowani pod ich wpływem kulturowym z góry zakładali własną porażkę - i to pomimo wiary w swojego boga Jahwe. Nie jest to jedyne takie wydarzenie w historii, gdyż np. japoński admirał Isoroku Yamamoto, który opracował plany ataku na amerykańską bazę w Pearl Harbor na Hawajach, z góry zakładał klęskę Japonii w konfrontacji z "amerykańskim tygrysem", a było to związane z faktem, że Japonia od połowy XIX wieku poddana była przyspieszonej europeizacji i amerykanizacji - oczywiście przy dominacji własnej kultury i religii - i to był właśnie element amerykańskiej soft power, ponieważ człowiek, który ma w głowie odpowiednio ukształtowany szacunek do danej rzeczy, może wyrobić sobie pogląd o niemożności dokonania jakiegoś zamierzenia, które godziłoby w państwo lub organizację dotąd szanowaną a nawet podziwianą. Dlatego też Mojżesz miał czekać czterdzieści lat nim wkroczył do Kanaanu, aby wymarło pokolenie pamiętające czasy niewoli i czujące respekt przed egipskim lub nawet filistyńskim batem. Młodzi ludzie nie mieli już bowiem żadnych tego typu kompleksów. To jak w tej opowieści: "Jeśli coś jest niemożliwe do zrobienia, to należy znaleźć kogoś, kto o tym nie wie, przyjdzie i to zrobi", bowiem jeśli będzie się zastanawiał czy to się uda, czy nie - to z reguły poniesie klęskę). I dlatego właśnie większość buntów podzielonych plemion Izraela kończyła się klęską (tak było np. w bitwie pod Afek [Eben-ezer] ok. 1050 r. p.n.e., gdzie koalicja filistyńsko-danicka pod przewodnictwem Ekronu i Aszdod rozgromiła siły plemion Beniamina, Judy i zapewne Efraima. Doprowadziło to do zniszczenia ośrodka kultowego Jahwe w Szilo i śmierci kapłana Helego).




Jednak Izraelitom zdarzało się okresowo zrzucić filistyńską dominację i tak było chociażby po bitwie pod Mizpą (ok. 1045 r. p.n.e.) w wyniku której udało się Hebrajczykom odzyskać osadę Bet-Szemesz (odzyskano wówczas też Arkę Przymierza). To właśnie pod Mizpą wyróżnić miał się niejaki Saul, syn Kiszy z pokolenia Beniamina, który w jakiś czas potem namaszczony został przez sędziego Samuela na pierwszego króla Izraela. Samuel namaścił go (ok. 1042 r. p.n.e.) nieopodal flilistyńskiej twierdzy Gibea (Gibeon), co też pokazuje że zwycięstwo pod Mizpą nie miało większego znaczenia politycznego i nie zmieniło ogólnej zasady filistyńskiej dominacji w Kanaanie. Saul przebywał w owej twierdzy w Gibei i podlegał tamtejszemu filistyńskiemu namiestnikowi (ponoć składał mu raporty i tytułował go słowem dôd [dwd - w zapisie spółgłoskowym] - co znaczy "stryj"). Ów filistyński namiestnik Gibei przyznał Saulowi prawo do powszechnej mobilizacji plemion Izraela (w rzeczywistości jednak władza Saula nie wykraczała wówczas poza granice plemienia Beniamina i Efraima, choć potem doszło prawdopodobnie jeszcze plemię Judy). Stało się to powodem do twierdzenia, że Saul był pierwszym królem zjednoczonych plemion Izraela, choć akurat plemiona północne i południowe (plemię Symeona) wówczas nie podlegały jego władzy. Nie wiadomo ile jest prawdy w tym, że Saul wziął udział w kampanii przeciwko Ammonitom - mającym swe siedziby daleko na wschód za Jordanem (za terenami należącymi do plemion Rubena, Manassesa i Gada). Oficjalnie miał podjąć się tej kampanii, aby zabezpieczyć zagrożone najazdem ziemie Manassesa; tylko pytanie brzmi - czemu to uczynił, skoro ziemie te nie podlegały bezpośrednio jego władzy. A poza tym, jakimi siłami miał podjąć ową kampanię? Nie znalazłem żadnych niezależnych od Biblii informacji że takowa kampania rzeczywiście została podjęta, ale zakładając nawet że tak było, to jak to miałoby wyglądać? Oficjalnie Saul podlegał filistyńskim Gibeonitom i nawet jeśli powstrzymanie Ammonitów miało służyć podporządkowaniu plemion północnych, to siły Saula - złożone jeszcze wówczas z pospolitego ruszenia - byłyby zbyt słabe, aby tego dokonać. Zapewne więc Filistyni w jakiś sposób wspomogli Saula w tej kampanii. Jej ukoronowaniem miało być obwołanie Saula królem całego Izraela (zapewne tylko plemion Manassesa i być może Rubena) w sanktuarium Jahwe w Gilgal (miejscowość leżąca na północny-wschód od Jerycha).




Czy do tego rzeczywiście doszło - trudno powiedzieć, nie mając na to żadnych dowodów, poza biblijnymi opisami (które nie zawsze muszą być prawdziwe - należy bowiem pamiętać że Stary Testament był spisywany "ku pokrzepieniu serc" w dużej mierze jako przekaz propagandowy w czasach, gdy lud Izraela popadł w polityczną zależność od Asyryjczyków, Babilończyków, Egipcjan i Persów). Nie zrozumiały (przynajmniej dla mnie) jest też stopień zależności Saula od Filistynów z Gibea. Jeżeli bowiem przyjmiemy że zależność ta była zrzucana (częste są bowiem przekazy o bojach toczonych z Filistynami w czasach panowania Saula), to przecież następca Saula - Dawid też był zależny od serenów z Pentapolis. Jak to więc wytłumaczyć? Czyżby ta zależność powracała i próby jej zrzucenia były tylko okresowymi buntami bez większego znaczenia, czy też może dochodziło do realnego wybicia się Królestwa Izraela na niepodległość? Nie potrafię do końca tego wyjaśnić, ale być może w Gibea wytworzyła się wówczas swoista społeczność filistyńsko-hebrajska, niezależna od reszty ziem Filistei. Wiadomo bowiem że jedną z pierwszych walk po swym wstąpieniu na tron, stoczył Saul z Filistynami pod Michmas na południe od Betel (na ziemiach rodu Beniamina). W bitwie tej wziął udział syn Saula - Jonatan, a zakończyła się ona zwycięstwem Izraelitów. Prawdopodobnie (to jest tylko moja prywatna interpretacja) stacjonując w rejonie Betel (a wystarczy spojrzeć na mapę gdzie ono się znajdowało) Filistyni blokowali kontakty pomiędzy plemionami Beniamina, Judy i Efraima, ale czy to były siły Filistynów z Gibei, czy może z Gezer czy Ekronu, tego niestety nie wiadomo. Zresztą nie ma to większego znaczenia, bowiem zwycięstwo pod Michmas niewiele zmieniło w położeniu ówczesnego Królestwa Izraela (nie ma mowy o żadnej ekspansji terytorialnej, a jedynie o zmuszeniu Filistynów do wycofania się - prawdopodobnie chwilowego, z terenów położonych w głębi Kanaanu [między Pentapolis, Szefelą a Jordanem]). Zapewne więc taka polityka Saula doprowadziła go do konfliktu z prorokiem Samuelem (który Saula wcześniej namaścił na króla), tym bardziej że klęska pod Michmas nie powstrzymała Filistynów, którzy szybko przeszli do działań pacyfikacyjnych na ziemiach plemienia Beniamina (armie Pentapolis ruszyć miały ku krainie Szual 1 Sm. 13,17; Bet-Horon i Geby 1 Sm. 13,18). Tam walki z nimi prowadzić miał Jonatan, ale nic nie wiadomo o żadnych sukcesach, zatem należy przyjąć, że filistyńskie akcje pacyfikacyjne okazały się skuteczne i szybko zmusiły Saula do uległości.

To zapewne doprowadziło do konfliktu z Samuelem, zakończonego ostatecznie śmiercią tego drugiego, przy - ukrywanym, lub nie - żalu Saula (ponoć ów król miał nawet sprowadzić pewną wróżkę z Endor, która miała wywołać ducha Samuela, aby Saul mógł się z nim pojednać). Drugim konfliktem, który osłabić miał panowanie Saula, był ten toczony z Dawidem - pasterzem owiec z okolic Betlejem. Dawid był jednym z synów Iszaja z Betlejem - mieście leżącym w granicach plemienia Judy (na południe od Jerozolimy). Saul zaprosił go na swój dwór do Gibei po tym, jak usłyszał że ów pasterz w obronie swych owiec zabił lwa. Saul uczynił Dawida nie tylko swym sługą (ponoć przygrywał królowi na lutni), ale i przyjacielem. Na królewskim dworze Dawid zaprzyjaźnić się miał również z synem Saula - Jonatanem, a król ponoć nawet obiecał mu rękę swej córki - Michal, ale pod warunkiem że ten wcześniej przyniesie mu napletki stu zabitych Filistynów (nie wiadomo jednak czy to prawda, czy też jedynie wytwór wyobraźni późniejszych twórców Starego Testamentu). W każdym razie ok. 1020 r. p.n.e. doszło do kolejnego, dużego konfliktu Izraelitów z Filistynami, w którym to Dawid również wziął udział. Mowa tu oczywiście o słynnym starciu w dolinie Azeka. Naprzeciw wojskom króla Saula, stanęły siły z miasta Gat (wojownicy Gat trzydzieści lat wcześniej też uczestniczyli w zwycięskiej dla Filistynów bitwie pod Afek - o której wspomniałem na początku). Mieli oni w swych szeregach potężnego wojownika, którego wszyscy się lękali - olbrzyma o imieniu Goliat. Do bitwy długo nie dochodziło, ponieważ Izraelici obawiali się liczebności Filistynów z Gat i siły owego Goliata, ale do walki z nim zgłosić miał się właśnie Dawid, który - jak twierdzi biblijny przekaz - trafić miał olbrzyma kamieniem wypuszczonym ze swej procy, prosto w jego czoło, po czym tamten padł na ziemię martwy. Ile w tym prawdy? Wydaje mi się że niewiele, tym bardziej że Dawid nie był wcale sprawcą śmierci owego Goliata. Zabić go miał bowiem wojownik Elhannan (2 Sm. 21,19), a dopiero potem wydarzenie to zostało przypisane Dawidowi (zapewne twórcy Starego Testamentu uznali że postać pasterza z procą w ręku, pokonującego olbrzyma Goliata, lepiej się "sprzeda" w przesłaniu skierowanym do ludu pozostającego w zniewoleniu). W każdym razie bitwa została wygrana (choć oczywiście nie doszło do takiej masakry Filistynów, jaką przedstawili twórcy Starego Testamentu, dając upust swojej fantazji).




Co zmieniła bitwa w dolinie Azeka? Wydaje się że też niewiele lub zgoła nic (może poza faktem, że zniesiono dotychczasowy zakaz wytwarzania broni przez Izraelitów, którzy wcześniej musieli się zaopatrywać w potrzebne im miecze, tarcze i włócznie w miastach Pentapolis. W Księdze Samuela jest bowiem zapisane: "W całej ziemi izraelskiej nie można było znaleźć kowala, gdyż Filistyńczycy uważali, że Hebrajczycy mogliby sobie sporządzić miecze lub oszczepy. Więc cały Izrael chodził do Filistyńczyków, jeśli chcieli sobie naostrzyć swój lemiesz czy motykę, czy siekierę, czy oścień. Gdyż naprawa wyszczerbionych ostrzy lemieszów i motyk, i trójzębnych wideł, i siekier i nasadzanie ościeni na drągi u nich tylko było możliwe. Toteż czasu wojny nie było ani miecza, ani oszczepu w ręku całego zastępu, który był z Saulem i Jonatanem. Tylko Saul i Jonatan, jego syn, mieli je" (1 Sm 13,19–23)). Ponoć po tej bitwie Saul mianował Dawida dowódcą swej straży przybocznej. Szybko jednak doszło do konfliktu pomiędzy nimi, a powodem tego była zazdrość króla o popularność, jaką Dawid cieszył się wśród ludu. Z czasem między Saulem a Dawidem doszło do prawdziwej wrogości, a król nawet cisnął w jego stronę włócznią. Ostrzeżony przez Jonatana iż król czyha na jego życie, zbiegł Dawid z Gibea i udał się do Nob, gdzie uzyskał schronienie u tamtejszego kapłana Ewiatara (zwanego też Ahimelekiem). Król - dowiedziawszy się o ucieczce Dawida do Nob, postanowił skazać całe miasto na zagładę i wyznaczając do tej roli Doega Edomitę, wymordować miał w mieście 85 kapłanów, oraz setki mężczyzn, kobiet i dzieci, a także woły, osły i owce - wszystko żywe co posiadali mieszkańcy Nob. Ocalał z rzezi jedynie Ewiatar wraz ze swym synem - Achitubem, którzy zbiegli stamtąd razem z Dawidem i schronili się w jaskini Adullam, położonej na południowej pustyni. Następnie Dawid zaciągnął się na służbę u filistyńskiego serena Gat - Achisza, który oddał mu na czas pełnienia służby najemnej miasto Siklag. Tam też Dawid zgromadził różnych awanturników, niechętnych Saulowi i poślubił córkę zamożnego hodowcy kóz - Abigail.

A w tym czasie doszło do kolejnej, trzeciej już wielkiej wojny pomiędzy Filistynami a Izraelitami za rządów króla Saula. Do starcia doszło na północy Kanaanu, w dolinie Jezreel pod Gilboa (ok. 1006 r. p.n.e.). Nie wiadomo dokładnie z jakich miast wywodzili się filistyńscy wojownicy, ale można założyć że skoro do konfrontacji doszło na północy, to mógł to być Ekron, Gezer i ewentualnie Aszdod; w każdym razie bitwa zakończyła się totalną klęską Izraelitów. Na polu bitwy poległo trzech synów Saula (w tym Jonatan), a sam król - ranny w brzuch - popełnił samobójstwo. Bez wątpienia stroną agresywną okazali się tutaj Filistyni, którzy uderzyli z całym swym impetem dzięki swej doborowej jeździe i wozach bojowych, kruszących izraelskie szeregi. Odciętą głowę Saula Filistyni złożyli w świątyni boga Dagona w Ekronie, jego ciało przybili do murów miasta Bejt-Szean, a zbroję zanieśli do świątyni bogini Asztarte. Królestwo Izraela rozpadło się a plemiona Beniamina i Efraima ponownie doświadczyły filistyńskiego jarzma. Późniejsi twórcy Starego Testamentu uznali, że klęska pod Gilboa była wynikiem bezbożności Saula i tym, że bliskie mu były również wierzenia filistyńskie i kananejskie. Poza tym stosunki Saula z kapłanami układały się - w zależności od okresu - od znośnych do bardzo złych, a wymordowanie w Nob 85 kapłanów rękoma poganina Doega, było tylko tego ukoronowaniem. Nic więc dziwnego że panowanie Saula nie zostało opisane pozytywnie a król ten przeszedł do historii jako antyteza Dawida i jego szczęśliwych dla kraju rządów. Słowo pisane jest siłą, która kształtuje umysły i przekonania późniejszych pokoleń co nie pamiętały już że Saul był silnym władcą, który (przynajmniej próbował) zrzucić filistyńskie jarzmo i w pewien sposób mu się to nawet udało (szczególnie po zwycięstwie w dolinie Azeka), choć nie był w stanie dokonać ekspansji na ziemie już opanowane przez Filistynów. Był to również człowiek mężny i obdarzony charyzmatem prawdziwego władcy, który nie docenił potęgi ówczesnej Filistei i zapłacił za to najwyższą cenę, tracąc synów, królestwo i życie. Teraz Dawid - ogłoszony nowym władcą - musiał wszystko zaczynać od początku.




CDN.

24 marca 2026

NULLA POTESTAS NISI A DEO - Cz. XXII

FILARY SPOŁECZNEGO 
ROZWOJU LUDZKOŚCI 
I METODY PATOLOGIZACJI 
NA PRZESTRZENI WIEKÓW





TWÓRCY EUROPEJSKICH CYWILIZACJI:
Cz. XIX



SŁOWIANIE I CELTOWIE
Cz. XIX






PIERWSZE EUROPEJSKIE CYWILIZACJE:
SŁOWIANIE
(CYWILIZACJA FILISTYŃSKA)
(ok. 1200 r. p.n.e. - 925 r. p.n.e.)
Cz. VII



FILISTEA
CZASY EKSPANSJI
(ok. 1100 - 925 r. p.n.e.)
Cz. VI






MIASTA JUDEI





GIBEON

 
 Miasto Gibeon (Gibea) położone w środkowej Palestynie (na północny-zachód od Jerozolimy), było pierwszą stolicą "zjednoczonego" Izraela (nazwę tę objąłem w cudzysłów, ponieważ w czasach Saula owe zjednoczenie obejmowało realnie tylko dwa plemiona: Beniamina i Efraima, choć potem sprzyjały mu też niektóre osady izraelskie na południu, jak również te, należące do plemienia Manassesa na północy i w Gilead za Jordanem). Miasto to zostało wybrane na siedzibę przez pierwszego króla Izraela - Saula (archeolodzy odkopali w tym mieście niewielką czworoboczną cytadelę - która pierwotnie była budowlą filistyńską, ale została odrestaurowana na kształt hebrajski i jest uznawana za królewską rezydencję Saula), choć (co ważne) nie było to miasto judzkie, ani też w większości zasiedlone przez Hebrajczyków, a wręcz przeciwnie. Gibeon to była bardzo silna (posiadająca imponujące fortyfikacje i wyrafinowany system pozyskiwania wody, a także - jak twierdzi Księga Samuela: 1 Sm. 10,5 i 1 Sm. 13,3 - stacjonował tam silny filistyński oddział wojskowy) filistyńska twierdza w środkowej Palestynie; ale, ponieważ obrana została na stolicę Izraela przez Saula (który bez wątpienia był tam "gościem" lokalnego filistyńskiego władcy czy namiestnika miasta), przeto nie wymieniłem Gibeonu jako miasta filistyńskiego w poprzedniej części. Gibeonici jednak bez wątpienia nie byli w żaden sposób spokrewnieni rasowo z Hebrajczykami ("Gibeonici nie pochodzą z synów izraelskich, ale z pozostałości po Amorejczykach" jak zapisano w Księdze Samuela: 2 Sm. 21,2), choć istniała w mieście pewna hebrajska społeczność, zlokalizowana wokół "rezydencji" Saula. Nie wiadomo dokładnie od kogo (z miast-państw Pentapolis) zależny był Gibeon? Być może od żadnego z miast Filistei, a przemawia za tym fakt, że Gibeonici panowali dodatkowo nad mniejszymi miastami: Kefirą, Beerot i Kiriat-Jearim (wszystkie leżące na zachód od miasta, na drodze do Ekronu i Gat). Wydaje się jednak że z czasem miasto i jego mieszkańcy ulegli stopniowej hebraizacji (warto też dodać, że Gibeon mocno związany był z tradycją religijną i polityczną Izraela. To tam przecież znajdowała się Arka Przymierza nim ostatecznie przeniesiono ją do Jerozolimy, tam król Dawid wzniósł sanktuarium Jahwe, tam właśnie Bóg ukazać się miał we śnie Salomonowi, gdy ten poprosił go o mądrość, tam też doszło do buntu Szeby, do walk Abnera i Beniamitów z wiernym Dawidowi Joabem z Judy, tam wbici zostali na pal potomkowie Saula, tam też narodzić miał się prorok Hananiasz, syn Azura - bez wątpienia więc po 925 r. p.n.e. - a być może nawet wcześniej - cały obszar zasiedlony przez Gibeonitów stał się częścią terytorium rodu Beniamina).



KIRIAT-JEARIM


 Miasto podległe Gibeonitom, ale... wydaje się że to właśnie tutaj nastąpiło najwcześniejsze zasiedlenie przez ludność hebrajską (to tylko moja hipoteza, gdyż stwierdzenie proroka Jeremiasza, iż jest to rodzinne miasto proroka Uriasza niewiele realnie wnosi, tym bardziej że Uriasz działał w czasach panowania króla Jojakima, czyli w ostatnich dekadach VII wieku p.n.e. a więc w czasach, gdy tereny te były już w większości shebraizowane) i to jeszcze najprawdopodobniej w okresie panowania króla Saula, a już z pewnością w epoce rządów Dawida i Salomona.





HEBRON
(KIRIAT ARBA) 


 Kolejne wielkie hebrajskie miasto Judy, które... nie było zasiedlone przez Hebrajczyków. Jest to swoisty paradoks, ale tak właśnie należy to traktować, gdyż miasto pierwotnie zasiedlone było przez lud Kelabitów i Anakitów (Filistynów) - którzy zostali potem włączeni w obręb plemienia Judy (choć wielokrotnie sami Hebrajczycy podkreślali ich odrębność). Żyjący tu Anakici znani byli ze swego dużego wzrostu (stąd Hebrajczycy nazywali ich Nefilim - czyli olbrzymi. "Widzieliśmy też tam olbrzymów, synów Anaka, z rodu olbrzymów, i wydaliśmy się sobie w porównaniu z nimi jak szarańcza, i takimi też byliśmy w ich oczach" Lb 13,33). Prawdopodobnie jednak Hebron został zdobyty przez Izraelitów jeszcze w czasach króla Saula lub Dawida, gdyż w Księdze Barucha zapisane jest: "Tam urodzili się olbrzymi, sławni od początku, wielcy, biegli w walce. Ale nie tych wybrał Bóg, ani im nie dał drogi do mądrości. Zginęli dlatego, że mądrości nie mieli, zginęli z powodu swej nierozwagi" (Ba 3,26-28), a w przypowieści Ezechiela pojawia się takie stwierdzenie: "Tam jest Assur i cały jego lud dokoła jego grobu, wszyscy pobici, sami tacy, co padli od miecza. Ich groby urządzono w najgłębszym dole otchłani (...) którzy dawniej szerzyli postrach w krainie żyjących" (Ez 32, 22-24). Problem polega tylko na tym, że nie wiadomo dokładnie czy do takiego podboju nie doszło znacznie później, np. już po inwazji faraona Szeszonka z 925 r. p.n.e. Co prawda Hebron był "miastem dawidowym" i również zasiedlony był przez ludność hebrajską (która prawdopodobnie była w mniejszości), ale - podobnie jak Saul w Gibeonie, tak Dawid w Hebronie ogłoszony został królem Izraela. Tu też znajdowało się wzniesione przez niego sanktuarium Jahwe. Czy więc miasto to zdobyto w czasach króla Dawida? I tu znów pojawia się problem, gdyż kolejna stolica zjednoczonego Izraela wydaje się że nie została opanowana militarnie ("Potem pytał Dawid Pana: Czy mam ruszyć do któregoś z miast judzkich? A Pan mu odpowiedział: Ruszaj! I pytał jeszcze Dawid: Dokąd mam ruszyć? A On odrzekł: Do Hebronu. I ruszył Dawid wraz z obiema swymi żonami (...) również ludzi, którzy byli przy nim, sprowadził Dawid, i to wszystkich z rodzinami. I osiedlili się w osadach wokół Hebronu. Wtedy przyszli mężowie z Judy i namaścili tam Dawida na króla nad plemieniem Judy" - 2 Sm. 2,1-4). Istnieje pewne wyjaśnienie tego problemu (choć to również jedynie hipoteza), a mianowicie takie, że Dawid (jak wcześniej Saul w Gibea) był po prostu klientem jednego z filistyńskich władców, którzy umożliwili mu osiedlenie się z jego ludźmi w okolicach Hebronu (prawdopodobnie był to władca miasta Gat, lub król Ziklag z Szafeli, ale ten drugi był znów klientem władców Gat, więc być może działało to na zasadzie pewnej hierarchicznej kontroli, jak w średniowieczu rycerz przysięgał wierność księciu lub królowi, ale sam miał pod sobą giermka i stał wyżej od mieszczan i chłopów). W każdym razie Hebron był drugą stolicą zjednoczonego Izraela i siedzibą króla Dawida (tam też urodził się jego syn - Absalom). 
  


FRAGMENT JEROZOLIMY Z CZASÓW KRÓLA DAWIDA I SALOMONA
(Ten cienki pasek wokół murów idących ku Świątyni) 



JEROZOLIMA
(JEBUS) 

 
Miasto to pierwotnie zasiedlone miało być przez plemię Jebuzytów (stwierdzam że "miało być" ponieważ nigdzie indziej, poza Starym Testamentem nazwa ta nie występuje; wydaje się więc że albo była to jakaś autochtoniczna ludność kananejska, albo też... lud ten po prostu został wymyślony na potrzeby opowieści o królu Dawidzie i zdobyciu miasta, które wcześniej z Izraelitami nie miało nic wspólnego). Jeśli rzeczywiście lud ten istniał, to z pewnością był on obcy dla "narodu wybranego" ("Twoje pochodzenie i twój ród wywodzi się z ziemi kananejskiej. Twoim ojcem był Amorejczyk, a twoją matką Chetytka" - Księga Ezechiela 16,3. W Księdze Sędziów zaś zapisane jest, że Jerozolima czyli Jebus, jest miastem obcym "gdzie nie ma synów izraelskich" - Sdz. 19,12). Można jednak przyjąć, że miasto to rzeczywiście nie było związane z Hebrajczykami (swoją drogą Stary Testament próbuje nam jednocześnie wmówić, że zbieranina okolicznych ludów kananejskich i tych, które wcześniej powędrowały do Egiptu i tam popadły w niewolę - to ludność obca, napływowa, to ludność, której Jahwe dał w posiadanie nową ziemię - "Ziemię Obiecaną" czyli właśnie Palestynę. Natomiast lud Filistynów Biblia przedstawia jako... autochtonów, czyli mieszkających na tej ziemi już od wieków, podczas gdy - jeśli oprzemy się na przekazach historycznych - jest zupełnie na odwrót. Ludnością zdecydowanie obcą i o innej kulturze [choć, co bardzo ważne - bardzo szybko się asymilowali z pierwotną ludnością kananejską, tak, iż drugie, trzecie pokolenie po podboju było praktycznie całkowicie zasymilowane, a jednocześnie wytworzyła się swoista filistyńsko-kananejska nowa kultura] są Filistyni, przybyli tu w czasie migracji i podboju tzw.: "Ludów Morza", podczas gdy Hebrajczycy [Habiru] to lud autochtoniczny - choć złożony z mieszkańców różnych obszarów Palestyny, którzy w pewnym momencie powędrowali do Egiptu - bo tam wydawało im się, były warunki do lepszego życia. Jedyne, czym można to usprawiedliwiać to fakt, iż kolejne pokolenia, które już narodziły się w Egipcie - i tam zostały zniewolone - nie pamiętały Palestyny, ziemi swych ojców). 

Za kananejskim pochodzeniem Jerozolimy przemawia choćby fakt nie-hebrajskich imion władców tego miasta, jak choćby króla Abdi-Hepa noszącego huryckie imię. Nazwa miasta Jebus wzięła się od nazwy plemienia Jebuzytów, którzy mieli tam panować, ale... nie była to wcale pierwotna nazwa Jerozolimy. Pierwotną nazwą (zapisaną w egipskiej księdze "Tekstów Złorzeczeń" z czasów Średniego Państwa) byłby więc Uru Szalim. Jeden z władców tego miasta - Abdi-Hepa napisał list do faraona Amenhotepa III (połowa XIV wieku p.n.e. czyli okres amarneński) i stąd właśnie wiadomo jaką pierwotną nazwę nosiła Jerozolima. W czasach panowania króla Adoni-Sedeka (w tradycji hebrajskiej zwany jest Malchizedekiem), Jerozolima zawarła sojusz z Hebronem, Jarmut, Lakisz i Eglonem - czyli miastami Filistei i Szefeli. Była więc w tym okresie (XI-X wiek p.n.e.) dość dużym, liczącym się ośrodkiem, skoro stworzyła wokół siebie taką sieć połączeń (a jak wiadomo, za ówczesnymi sojuszami szły w parze ożenki dzieci władcy), niewielu bowiem byłoby chętnych do zawierania sojuszu z miastem słabym i nieustannie potrzebującym ochrony (w myśl zasady: jeśli chcesz sojuszu i pomocy od innych krajów, sam musisz być dla nich potencjalnym wsparciem).

Jebus (czy też, jak kto woli - Uru Szalim) zdobyte miało zostać przez Izraelitów pod wodzą Dawida ok. 1000 r. p.n.e. Ale tutaj znów pojawia się pewien problem, a mianowicie okazuje się, że Dawid już wcześniej był w Jerozolimie, a nawet zaniósł tam odciętą na równinie Azeka głowę pokonanego Goliata i złożył ją w tamtejszej... świątyni Jahwe. Czyżby więc w przed-hebrajskiej Jerozolimie było miejsce kultowe Izraelitów, gdzie mogli oddawać cześć swemu bogu? Na to wygląda (być może tak było i w innych dużych miastach kananejskich, które bezpośrednio graniczyły z plemionami Izraela). W każdym razie Dawid ostatecznie zjawił się zbrojnie (po śmierci króla Saula) pod murami Jerozolimy, która to zatrzasnęła przed nim swe bramy (ale wcześniej mógł wejść w jej mury, więc albo zapragnął zdominować mieszkańców miasta - choć, co bardzo ważne: nie wybić ich; albo też mieszkańcy odmówili Hebrajczykom wstępu do tamtejszej świątyni Jahwe - o czym nie ma śladu w źródłach biblijnych). Jebuzyci zwrócić się mieli do Dawida takimi oto słowy: "Nie wejdziesz tutaj, lecz ślepi i kulawi cię przepędzą" (2 Sm. 5,6), co było jawną pogardą obrońców, wyrażoną w stosunku do Dawida i jego ludzi, którzy pragnęli opanować dobrze ufortyfikowane miasto jakim był Jebus (stąd stwierdzenie że nawet ślepi i kulawi go przepędzą). "W tym dniu Dawid powiedział: Kto pokona Jebuzejczyków i przedrze się przez kanał, i pobije ślepych i kulawych, których nienawidzi dusza Dawida; dlatego mówi się: Ślepy i kulawy nie wejdzie do świątyni" (2 Sm. 5,8). Doszło więc do walki, a Izraelici wykazali się przy tym szczególnym męstwem (np. niejaki Abiszaj, brat Joaba, syn Serui, który położyć miał aż trzystu wojowników Jebuzytów - co bez wątpienia jest propagandową bajeczką, mającą pokazać determinację i zapał "narodu wybranego" w zdobywaniu ich późniejszej stolicy), choć z drugiej strony, sam przekaz mówiący o wielu ofiarach (po stronie wroga oczywiście) i odwadze Izraelitów, nie do końca musi się zgadzać z rzeczywistością, jako że Dawid w zdobycznej Jerozolimie nie tylko nikogo nie ukarał ale... nie wypędził stąd Jebuzytów ("Lecz Jebuzytów, mieszkających w Jerozolimie, nie mogli synowie Judy wypędzić i Jebuzyjczycy mieszkają z synami Judy w Jerozolimie do dnia dzisiejszego" - Joz 15,63). Dlaczego nie mogli ich wypędzić, skoro (według spisanej w formie militarnej propagandy Księgi Jozuego) Hebrajczycy postępowali okrutnie nawet z tymi mieszkańcami miast, którzy się przed nimi chowali i którzy uciekali, dlaczego więc teraz oszczędzili tych, którzy się przeciwko nim bronili? Odpowiedź wydaje się oczywista - nie doszło do żadnej krwawej walki (zapewne Dawid nie miał tylu wojowników, aby próbować zdobyć dobrze ufortyfikowane miasto) i ostatecznie doszło do kompromisu, na mocy którego Dawid i jego ludzie mogli powrócić do Jerozolimy, ale miasto nadal było w rękach Jebuzytów.

Walce o Jerozolimę przeczy również fakt, że Dawid zakupił w tym mieście działkę od niejakiego Arawny (na tym miejscu potem stanęła Pierwsza Świątynia Jerozolimska), choć wydaje się że zakup miał miejsce już po osiedleniu się Izraelitów w Jerozolimie (świadczy o tym fakt, iż Arawna chciał Dawidowi tę ziemię przekazać w darze, ale ten się uparł że za nią zapłaci. Gdyby to było przed zbrojnym wejściem Dawida do Jerozolimy i uznaniu tam go za króla zarówno przez Izraelitów jak i Jebuzytów, to Arawna nie byłby taki skory do przekazania mu ziemi za friko). Zajęcie Jerozolimy było jednak krokiem, który natchnął twórców Starego Testamentu do takich oto stwierdzeń: "Widząc to Aszkelon ulęknie się, Gaza okropnie zadrży, również Ekron, gdyż zawiódł się w swej nadziei. Zniknie król z Gazy, Aszkelon nie ostoi się, w Aszdodzie osiądą mieszańcy, wytępię pychę Filistynów. Gdy potem krwawe mięso ich ofiar wyrwę z ich ust, a ohydne ich bałwochwalcze potrawy spomiędzy ich zębów, wtedy i on zachowany zostanie dla naszego Boga, będzie uchodził za plemię w Judei, a Ekron stanie się takim, jak niegdyś Jebuzejczycy" (Za 9,5-7). Należy tutaj dodać, że już w czasach króla Salomona (czyli syna Dawida) Jebuzyci stali się ludnością drugiej kategorii (zapewne było to związane z dość dużym przyrostem ludności żydowskiej w mieście), a Salomon zaciągnął ich nawet do robót przy budowie Świątyni Jerozolimskiej, co świadczy o szybko postępującej hebraizacji miasta (opanowano je więc nie tyle zbrojnie, co demograficznie, już w drugim i trzecim pokoleniu).



NOB      


 Miasto to (znajdujące się w bezpośredniej bliskości Jerozolimy) przynależne było (tak jak i Jerozolima) do plemienia Beniamina (choć Jerozolima była przedmiotem sporu między rodami Beniamina i Judy, ale ostatecznie zwyciężyła tradycja, lokująca narodziny Beniamina - syna Jakuba i brata Józefa - na południe od Jerozolimy, w Ramat Rachel). Mieściło się tam sanktuarium jahwistyczne, a według Biblii król Saul zgładzić tam miał kapłana Abimeleka (który udzielił pomocy zbiegłemu od Saula Dawidowi) wraz z całą jego rodziną (rzezi uniknął tylko jeden, jedyny syn Abimeleka - Ebiatar). Nie wiadomo jednak czy postać Abimeleka jest prawdziwa (Abimeleków w czasach Saula i Dawida wymienionych w Starym Testamencie było kilku i niekoniecznie wszyscy z nich byli Hebrajczykami (jak choćby wojownik Dawida - Abimelek Hetyta). Jednak miasto Nob bardzo szybko (po zajęciu przez Izraelitów Jerozolimy) przyćmione zostało przez blask swej większej siostrzycy.


CDN.

17 marca 2026

NULLA POTESTAS NISI A DEO - Cz. XXI

FILARY SPOŁECZNEGO 
ROZWOJU LUDZKOŚCI 
I METODY PATOLOGIZACJI 
NA PRZESTRZENI WIEKÓW




TWÓRCY EUROPEJSKICH CYWILIZACJI:
Cz. XVIII



SŁOWIANIE I CELTOWIE
Cz. XVIII






PIERWSZE EUROPEJSKIE CYWILIZACJE:
SŁOWIANIE
(CYWILIZACJA FILISTYŃSKA)
(ok. 1200 r. p.n.e. - 925 r. p.n.e.)
Cz. VI



FILISTEA
CZASY EKSPANSJI
(ok. 1100 - 925 r. p.n.e.)
Cz. V






FILISTYŃSKIE PENTAPOLIS
(W EPOCE EKSPANSJI)





ASZKELON

 
 Potężny port morski i najważniejszy (obok Gazy) morski ośrodek handlowy całego Pentapolis. Miasto niezwykle bogate, posiadające mnóstwo wykopanych studni (mimo że nie było tam ani jednego źródła). Kontakt z morzem zapewniał mieszkańcom bogactwo, a miastu rozwój. Aszkelon w epoce ekspansji, był również silnym ośrodkiem wojskowym, którego władcy utrzymywali liczne i dobrze wyćwiczone wojsko, o czym przekonał się w bitwie pod Gilboa (ok. 1006 r. p.n.e.) sam król Saul, gdy połączone siły Aszkelonu, Gat i (prawdopodobnie) Aszdod zadały Izraelitom dotkliwą klęskę, w wyniku której Saul poniósł śmierć. W Księdze Samuela znajduje się krótka pieśń żałobna mówiąca o tych wydarzeniach, która brzmi: "Chluba twoja, o Izraelu, na twoich wzgórzach poległa, jakże padli bohaterzy! Nie mówcie o tym w Gat, nie głoście po ulicach Aszkelonu, aby się nie weseliły córki filistyńskie, aby nie wykrzykiwały radośnie córki nieobrzezanych!" (2 Sm. 1,19-20). Niestety, pomimo to, o samym Aszkelonie jest w Biblii poświęcone najmniej miejsca ze wszystkich miast Filistei.





ASZDOD


Kolejny potężny gród Filistynów i bodajże jeden z największych wrogów zjednoczonego Izraela, a jednocześnie miasto, z którego promieniowała kultura filistyńska na cały obszar Kanaanu. Izraelici często ulegali tej kulturowej przewadze i poślubiali "córy Aszdodu" a potem często się integrowali z nowym społeczeństwem i porzucali wiarę w Jahwe. Prorok Nehemiasz (żyjący w V wieku p.n.e., czyli ponad pięć wieków później) twierdził wręcz, że kulturowa ekspansja Filistynów z Aszdod przyniosła Żydom więcej strat, niż nawet największa klęska zadana w bitwie, gdyż Izraelici którzy ulegli czarowi kobiet z Aszdodu, jednocześnie porzucali swoją wiarę, tradycję i swój lud, a dzieci wychowane w takich rodzinach - jak dodawał: "Nie umiały już mówić po żydowsku". Władcy Aszdodu otaczali się luksusem, który promieniował na inne okoliczne ludy (w tym na Izraelitów - spragnionych żyć nieco lepiej niż ich przodkowie w pasterskich namiotach, lub prowizorycznych drewnianych domach). Potęga Aszdodu przetrwała egipski najazd faraona Szeszonka I w 925 r. p.n.e. i trwała przez kolejne dwieście lat, aż do najazdu asyryjskiego króla Sargona II w 712 r. p.n.e. Tak więc, przez ponad dwieście lat po egipskim ataku - który totalnie przeorał dawny filistyński porządek ustanowiony w Kanaanie po inwazji tzw. "Ludów Morza" - Aszdod pozostało niezależnym miastem-państwem, jednym z nielicznych pozostałości potężnego niegdyś Pentapolis.





GAT


 Wojownicy z Gat brali udział (prócz tych z Ekronu i Aszdod) w zwycięskiej dla Filistynów bitwie z Izraelitami pod Afek (Eben-Ezer) ok. 1050 r. p.n.e., w wyniku której świątynia Jahwe w Szilo została spalona (pod wrażeniem tej klęski zmarł wówczas - prawdopodobnie na zawał serca - arcykapłan Heli, nauczyciel i protektor późniejszego proroka Samuela, który to ok. 1042 r. p.n.e. na równinie Gibea koronował Saula na pierwszego króla zjednoczonego Izraela), a Arka Przymierza znalazła się w rękach serenów (czyli władców) Ekronu a następnie Aszdod (na krótko trafiła również do Gat, do domu Obed-Edoma). To również wojownicy z Gat stanęli naprzeciw wojsk króla Saula, wystawiając do boju olbrzyma Goliata (naprzeciw któremu stanął Dawid). Gdy zaś tron Izraela w zdobytej Jerozolimie (wcześniej miasto to zwało się Jebuz i należało do plemienia Jebuzytów) objął król Dawid, musiał się on opłacać właśnie serenom z Gat (co dobitnie oznacza że Izrael nie był wówczas wcale niepodległy, jak to się przyjęło uznawać, biorąc pod uwagę informacje zawarte w Starym Testamencie), w zamian za co oddziały z Gat chroniły króla (część Gitejczyków osiedliła się nawet w Jerozolimie wraz z rodzinami). Czasy wielkiej świetności miasta przypadają na okres panowania króla - Akisza (nazwanego w Starym Testamencie Abimelekiem), syna króla Maachy. Warto też podkreślić że z rejonu Gat pochodziło wino, które sprowadzano nawet do Egiptu i Babilonii (co też świadczy o jego renomie). Gat przetrwał egipską inwazję i upadł dopiero w końcu IX wieku p.n.e. po najeździe władcy Damaszku i Aramu - Hazaela.





EKRON


 Siostrzane miasto Gat, choć zasiedlone przez lud Dana, pokrewny Filistynom (Peleset), to jednak nie tożsamy z nimi (choć traktowany we wspólnym Pentapolis jak jedno z miast filistyńskich). Wojownicy z Ekronu ponieśli klęskę w bitwie z Izraelczykami pod Mizpą (ok. 1045 r. p.n.e.) gdzie wykazał się przyszły król - Saul. W tym mieście znajdowała się świątynia Baal-Zabuba, który potem został uznany za antytezę dla Jahwe i przyrównany do szatana (jako Belzebub), jak również świątynia Dagona. Miasto prężnie się rozwijało w okresie ekspansji i przetrwało egipski najazd faraona Szeszonka I, a choć utraciło niezależność polityczną (pod rządami Asyrii) to jednak przetrwało aż do roku 146 p.n.e., gdy władca państwa Seleucydów - Aleksander I Balas zdobył i spalił to miasto (w tym samym roku zniszczone zostały dwa inne, wielkie ośrodki Antyku - Korynt w Grecji, zniszczony przez legiony Lucjusza Mummiusza i Kartagina, zdobyta przez Publiusza Korneliusza Scypiona). Spokojnie jednak można twierdzić że Ekron istniał co najmniej tysiąc lat.





GAZA


 Gaza była drugim wielkim portowym miastem Filistei, stojącym na granicy z Synajem i Egiptem. Pierwotnie miasto zasiedlali Chiwijczycy, ale po inwazji Ludów Morza osiedlili się tam Filistyni (zwani tam również Kaforytami, jakoby przybyć mieli z Krety, lub po prostu z terenów Grecji, które również zniszczone zostały przez Ludy Morza - o czym pisałem w poprzednich częściach). Filistynów z Gazy zwano też Anakitami. Był to silny ośrodek wojskowy, posiadający potężne mury i wieże. Miasto było praktycznie nie do zdobycia dla ówczesnych wojowników i przez to jego wojownicy budzili grozę oraz szacunek okolicznych ludów, lecz nie byli niezwyciężeni. Po raz pierwszy (co zostało odnotowane w źródłach biblijnych) Anakici z Gazy ponieśli klęskę w bitwie z Izraelitami jeszcze za czasów Saula (zwycięzcą miał być syn tego króla - Jonatan), ale realnie przestali się liczyć po inwazji Szeszonka I, który zdobył Gazę (udowadniając wszystkim ludom że jest to możliwe) i zamienił to miasto w zwykłą egipską twierdzę (ludność oczywiście zabrał ze sobą w niewolę do Egiptu). Tak oto miasto to utraciło jakąkolwiek podmiotowość i było już jedynie kartą przetargową pomiędzy Egiptem a imperiami idącymi z Bliskiego Wschodu.






To są główne miasta filistyńskiego Pentapolis, ale istniały również pomniejsze ośrodki Filistei, kontrolowane przez serenów z wyżej wymienionych miast, a były to:



SZARUCHEN


 Miasto leżące w południowej Filistei, zasiedlone (zapewne) przez lud zwany Perezytami. O samym mieście niewiele można powiedzieć - była to zapewne wysunięta na południowy wschód obronna faktoria Gazy - więcej można rzec o plemieniu Perezytów. Otóż byli to "mieszkańcy osad otwartych" ("p(e)razon"), autochtoni Kanaanu, żyjący na tych ziemiach jeszcze przed przybyciem (z terenów dzisiejszej Europy Środkowej) tzw.: "Ludów Morza". Ponieważ lud ten zamieszkiwał osady wiejskie, przeto ośrodki przezeń zasiedlone nie mogły być niczym innym, jak po prostu wiejskimi ośrodkami (w Księdze Ezechiela jest zapisane: "Wyruszę przeciwko ziemi otwartej, napadnę ludzi spokojnych, którzy mieszkają bezpiecznie; mieszkają w miejscowościach, które nie mają ani murów, ani zawór, ani bram" (Ez. 28,11). Wydaje się jednak że część Perezytów przeniosła się do miast filistyńskich i szybko zintegrowali się ze słowiańskimi najeźdźcami.



JURSA


Kolejna wiejska faktoria Perezytów w Filistei podporządkowana Gazie. Nic więcej nie wiadomo. 



BET-EGLAIN


Kupiecka faktoria Gazy, znajdująca się na południe od miasta i zasiedlona przez Anakitów (czyli Filistynów z Gazy).



GERAR


Miasto leżące na pograniczu Filistei i Szefeli (krainy na wschód od Pentapolis, podbitej, zasiedlonej i uzależnionej przez Filistynów) na drodze między Gazą a Beer-Szebą. Gród istniejący jeszcze przed najazdem Ludów Morza i posiadający dużą autonomię wewnętrzną od miast Pentapolis (mający nawet swoich królów - np. król Asa zwyciężyć miał w walce koczownicze plemię Kuszytów), zasiedlony zresztą przez Filistynów. Miasto bohatersko broniło się w 925 r. p.n.e. przed najazdem Egipcjan, zadając im spore straty. Ostatecznie zostało zdobyte, ale mieszkańcy (którzy jeszcze pozostali przy życiu) popełnili samobójstwo (najpierw zabito dzieci, potem mężowie zabijali swe żony a na końcu sami odbierali sobie życie). Pamięć o mieszkańcach Gerar była bardzo silna w całym Kanaanie nawet tysiąc lat później (jeszcze w epoce hellenistycznej, gdy cały ten region zajęty został przez Greków i Macedończyków, o mieszkańcach Gerar wciąż opowiadano sobie legendy). Zwycięzcy Egipcjanie spalili całą okolicę tak, iż po Gerar nie pozostały nawet ruiny.





ZIKLAG (SIKLAG?)


 Miasto leżące w kraju Szefeli, politycznie podporządkowane było serenom z Gat, choć znajdowało się daleko na południe od tego miasta (bliżej z Ziklag było do Gazy). Zasiedlone zostało przez Filistynów (plemię Ludu Morza o nazwie Tjeker/Czeker) i prawdopodobnie jakąś inną ludność (być może sprowadzone z Anatolii niedobitki Hetytów, przybyłe do Kanaanu jako jeńcy Ludów Morza). Zniszczone przez Egipcjan w 925 r. p.n.e. a ludność uprowadzona w niewolę.



EGLON


 Prawdopodobnie miasto zasiedlone przez Filistynów, Kananejczyków (czyli autochtonów) oraz Aramejczyków. Cieszyło się sporą samodzielnością polityczną (nie było bezpośrednio zależne od żadnego z miast Pentapolis) i miało swoich królów, a jednym z nich (wymienionym w kontekście walk z Izraelitami) był niejaki Debir. Miasto zostało zdobyte przez Egipcjan, jednak uniknęło zniszczenia (zapewne ludność też nie została wysiedlona, co może świadczyć o tym, że Eglon skapitulował przed Szeszonkiem - ale to jest tylko moja hipoteza, gdyż nie ma co do tego żadnej pewności). Wiadomo tylko że miasto przetrwało egipską inwazję, lecz padło kilka (kilkanaście?) lat później, zdobyte przez władców Judy. Eglon leżał na granicy Szefeli. 






MIASTA SZEFELI
(KRAJU ZAJĘTEGO PRZEZ FILISTYNÓW)



LAKISZ


 Miasto Filistynów i Amorytów. Oficjalnie niezależne od Pentapolis, jednak nieustannie oczekujące stamtąd wsparcia militarnego przeciwko Izraelitom, co realnie skutkowało podporządkowaniu polityki miasta serenom z Aszdod (którzy udzielali największego wsparcia mieszkańcom Lakisz). Miasto nie było w stanie oprzeć się najazdowi Szeszonka I w 925 r. p.n.e. i zostało przez Egipcjan zdobyte. Potem jednak odbudowało się, ale wpadło w zależność od królów Judy i odtąd Lakisz było miastem zależnym, a z czasem w ogóle zostało zasiedlone przez Żydów (ponoć mieszkańcy Lakisz mieli duży - negatywny wpływ na Jerozolimę, o czym wspomina Księga Micheasza: "Zaprzęgajcie rumaki do rydwanów, mieszkańcy Lakiszu! Ono było początkiem grzechu córki syjońskiej, gdyż u ciebie znaleziono przestępstwa Izraela" (Mi. 1,13). O jakie "przestępstwa" chodziło prorokowi? Można się tylko domyślać). 



LIBNA


 W czasach ekspansji było to miasto zależne od Gat, jednak po roku 925 p.n.e. znalazło się w strefie wpływów władców Izraela (Północne Królestwo). Ale ok. 850 r. p.n.e. mieszkańcy Libny zbuntowali się i wywalczyli sobie niezależność. Niestety, nie na długo, wkrótce bowiem miasto popadło w zależność od Judy (Południowe Królestwo). Król Judy - Jozjasz, wziął sobie za żonę córkę władcy Libny - Chamutal. Miasto zostało zdobyte w 609 r. p.n.e. przez faraona Nechona II i od tej chwili przestało istnieć.  



TIMNA


 Miasto podległe Ekronowi, należące do ziem plemienia Dana. To właśnie tutaj Samson poznał Dalilę, to z tego miasta wywodziła się też biblijna Tamar (która w Starym Testamencie jest wyraźnie pokazana jako kobieta obca, nie-Żydówka). Ponieważ jednak (jak pisałem już w poprzednich częściach) Danici ulegli stopniowej hebraizacji (po 925 r. p.n.e. podporządkowali się władcom Judy), przeto i Samson i Dalila i Tamar znaleźli się ostatecznie w kręgu biblijnej genealogii Izraela oraz Judy. 



BET-SZEMESZ (LECHI)


 Bet-Szemesz (zwane też Lechi?) podporządkowane było Ekronowi, a zajęte zostało przez Izraelitów jeszcze przed koronacją Saula (to tutaj Żydzi odesłali Arkę Przymierza, po odzyskaniu jej z rąk Filistynów, za co zresztą zapłacili karę, gdyż większość z nich była tak podniecona faktem odzyskania Arki, że z ciekawości zaglądali do środka, a to doprowadziło do prawdziwej katastrofy, gdyż wszyscy ciekawscy wkrótce zaczęli chorować i umierać w wielkich cierpieniach. Zginąć w ten sposób miało 50 070 mężów {wydaje się ta liczba nieco przesadzona, aczkolwiek pokazuje rozmiar owej katastrofy, która z pewnością związana była z napromieniowaniem tych ludzi, a w konsekwencji ich bolesną śmiercią}. Czyżby więc Arka była silnie radioaktywną bronią, pozostawioną tu przez "bogów" z przedhistorycznych czasów?). 

 

GEZER


 Miasto podległe serenom z Gat (choć przez pewien czas uzależnione od Aszdodu). Zniszczone w 925 r. p.n.e. przez Egipcjan, potem odbudowane jako część Królestwa Izraela (tego Północnego, ze stolicą w Samarii) i zamienione zostało w warownię. 



JABNE (JAMNIA)


Miasto będące swoistą faktorią handlową na wschodzie, gdyż było silnie powiązane z takimi miastami jak: Aszkelon, Aszdod i Gat. Częste miejsce potyczek Filistynów i Izraelitów, choć nie zostało zdobyte przez tych ostatnich aż do II wieku p.n.e. 



AZEKA


 Zależne od Gat (to w tym rejonie miało dojść do sławetnej walki Dawida z Goliatem, który jednak wcale nie zginął z ręki młodego pasterza - jak głosi biblijny przekaz, a został zabity nieco później i jego zabójcą wcale nie był Dawid. Ale do tego jeszcze wrócę w kolejnych częściach). Zdobyte przez Egipcjan a następnie uzależnione od Judy (król Roboam zamienił to miasto w twierdzę) i zasiedlone przez Żydów. 



JARMUT


 Faktoria handlowa Kraju Nadmorskiego (Filistei) - znaleziono tam liczne pozostałości filistyńskiej ceramiki z XI i X wieku p.n.e. Zajęte i spalone przez Egipcjan, a po 925 r. p.n.e. odbudowane i zasiedlone przez Żydów z Judy. 




I tu się kończą polityczne wpływy Filistynów (kulturowe i gospodarcze obejmowały całą ziemię Kanaan i przekraczały Jordan, obejmując takie plemiona jak Edomici, Moabici, Ammonici, Amalekici czy Midianici). W kolejnej części przejdę już do miast Izraela, a następnie powrócę do czasów panowania Saula, Dawida i Salomona (oraz wyjaśnię dlaczego to nie Dawid był sprawcą śmierci Goliata na polach Azeki w niedalekiej odległości od Gat). 


CDN.

NULLA POTESTAS NISI A DEO - Cz. XXXIX

FILARY SPOŁECZNEGO  ROZWOJU LUDZKOŚCI  I METODY PATOLOGIZACJI  NA PRZESTRZENI WIEKÓW TWÓRCY EUROPEJSKICH CYWILIZACJI: Cz. XXXVI SŁOWIANIE I ...