WYŚWIETLENIA

22 stycznia 2026

NIEWOLNICY DO ZADAŃ SPECJALNYCH - Cz. VI

CZYLI JAKIE BYŁY NAJWIĘKSZE
OŚRODKI HANDLU NIEWOLNIKAMI W
STAROŻYTNOŚCI I W ŚREDNIOWIECZU,
ORAZ SKĄD I Z JAKICH 
WARSTW SPOŁECZNYCH NAJCZĘŚCIEJ
POCHODZILI KANDYDACI 
NA NIEWOLNIKÓW





ANTYCZNA GRECJA 
I ŚWIAT HELLENISTYCZNY
(V wiek p.n.e. - II w. p.n.e.)
Cz. VI



ALEKSANDRIA
STOLICA ŚWIATA 
(NIEWOLNICZEGO) ZAMIESZKAŁEGO
(III - I wiek p.n.e.)
Cz. II




Paidarion (paidaria) - czyli niewolnicy (jak ich potocznie - w prywatnych listach lub w rachunkowości - nazywano w Egipcie Ptolemeuszy. Z reguły zaś do niewolników zwracano się po imieniu lub używając słowa: "παῖς" - "pais" - "ty", lub też pieszczotliwie: "παιδῖσκη" - "paidiski" - "dzieciaczki". Znacznie rzadziej i tylko w oficjalnych dokumentach tytułowano ich "doulos" i "andrapodon" - czyli "niewolnik" lub "człowiek". Ponieważ forma "paidarion" - "młodzieniec/niewolnik", była powszechna, to właśnie nią będę się posługiwał), wykorzystywani byli do wielu ciężkich prac związanych z funkcjonowaniem egipskiej gospodarki i handlem. Do prac polowych najczęściej używano Syryjczyków. Byli oni najczęstszą grupą wśród niewolników egipskich których przeznaczano do pracy na roli i obsługi winnic (inną dość liczną grupą byli zaś... rodzimi Egipcjanie, którzy jako robotnicy sezonowi zaciągali się do takich prac, pobierając jednocześnie dzienne lub miesięczne wynagrodzenie - nazywano ich "ergatai" lub "somata" - w zależności od umowy na którą się zgodzili i wypłacanego wynagrodzenia). Innych niewolników kierowano do wypasania owiec lub do prac w zakładach rzemieślniczych, pozostali zaś stanowili tzw.: "personel domowy" (przy czym, jeśli właściciel posiadał kilkunastu niewolników, to z reguły większość z nich kierował do prac polowych lub rzemieślniczych, np. jeśli niejaki Laptines z III wieku p.n.e. posiadał 13 niewolników o imionach greckich i 3 o imionach egipskich - nie oznaczało to że byli to Grecy czy Egipcjanie, gdyż właściciel mógł dowolnie nazwać swych niewolników - to 12 z nich przeznaczał do prac poza domem, a tylko czterech do służby w domu).

W domach przeważały kobiety-niewolnice (choć w ogólnej liczbie niewolnic zawsze było mniej niż niewolników). Kobiety przeznaczano też do pracy w szwalniach (największe manufaktury tekstylne w Egipcie istniały w Memfis). Powstał też specjalny podatek od posiadania niewolnika, ale z reguły był on symboliczny i tak od 263 r. p.n.e. (gdy po raz pierwszy wprowadził go Ptolemeusz II Filadelfos) wynosił on 3 obole rocznie i został zmniejszony ok. 245 r. p.n.e. do 1,5 obola (za niewolnika bez względu na jego płeć). Co 14 lat odbywały się powszechne spisy ludności w Egipcie Ptolemeuszy (obejmujące również niewolników) i na tej podstawie ustalano kwotę na kolejne 14 lat. Wśród niewolników była też oczywiście odpowiednia hierarchia a to oznaczało że kontrola pracy odbywała się także za pośrednictwem samych niewolników (w 257 r. p.n.e. Zenon, który zaopatrywał w niewolników greckich i egipskich wytwórców, napisał skargę na postępowanie niejakiego Apolloniosa, który miał ukarać chłostą za jakieś przewinienie krawca Iollasa - sprowadzonego przez Zenona. O winie Iollasa natomiast poinformowała Apolloniosa pewna kobieta o imieniu Bria - która była jego niewolnicą - jest bowiem tam wymieniona jako "paidaria". Ona również kontrolowała dostawę materiału i rozdzielała go pomiędzy innych niewolników, poza tym towarzyszyła jej też niejaka Kasja - druga nadzorczyni). Zaufani niewolnicy byli też często wysyłani po odbiór materiału (jak choćby niejaka Sfragis, która skarży się w podaniu z roku 258 p.n.e. iż skradziona wełna, jaka padła łupem rabusiów - została odnaleziona i ona w imieniu swego pana prosi Leontiskosa - dowódcę oddziałów porządkowych tzw.: "phylaciti" - o zwrot wełny). W szwalniach pracowały w większości kobiety, przy pracach polowych mężczyźni (przy czym niewolnicy z tej gałęzi gospodarki byli w znacznej mniejszości, gdyż państwo wspierało tradycyjny model egipski, polegający na wykorzystywaniu do pracy w polu okolicznych chłopów lub - co też było dość rzadkie ale jednak występowało - wynajętych robotników sezonowych).




Mężczyźni pracowali również przy produkcji cegieł i w wielu innych zakładach rzemieślniczych oraz dominowali w handlu a także jako posłańcy listów i podarków od pana. Wszelkie prace związane z ciężką pracą fizyczną poza domem (jak np. produkcja smoły) zarezerwowane były dla męskich niewolników, natomiast dom obsługiwany był w większości przez niewolnice (czasem tylko męski personel stanowili np. kucharz, woźnica czy masażysta). Zajęcia domowe dla kobiet podzielone były zaś następująco - przygotowywanie posiłków (np. mielenie ziarna, skubanie kurcząt, pieczenie chleba, przyrządzanie potraw) oraz obsługę pana domu, jego rodziny i gości. Niewolnice również przędą i sporządzają odzież, oraz zajmują się praniem. Istnieją też niewolnice które umilają czas swym właścicielom graniem na różnych instrumentach (jak choćby niejaka Satyra, należąca do wspomnianego wyżej Apollodorosa, która gra na kitarze i jest ulubienicą swego pana - należąc do kategorii uprzywilejowanych, czyli takich niewolników którzy nie musieli ciężko pracować). Poza tym w zamożnych domach były i tancerki i aktorzy. Czasem zdarzało się też przekazywanie niewolników do pracy w zamian za długi (czas i efekty pracy niewolnika należącego do dłużnika - poświęcany wierzycielowi - stanowił formę spłaty długu). Ciekawe są również testamenty, w których właściciele przekazują w spadku swych niewolników. I tak niejaki Peisias z Licji (zamieszkały w Aleksandrii), osoba żyjąca w III wieku p.n.e. - przekazuje swemu synowi prócz okazałej posiadłości w Aleksandrii i domu w osadzie Boubastos, także syryjskich niewolników o imionach: Dionizios, Eutychos, Absila (i jej córkę) Eirene. Swojej żonie zaś ofiarowuje także syryjską niewolnicę o imieniu - Lybission. Inny bogacz - Filon (zmarły w latach 50-tych III wieku p.n.e.), zapisuje żonie i córce swój dom i pole a także dwie niewolnice - Partenios i Myrinę, kilku niewolników oraz pewnego wolnego człowieka, odpracowującego niewolę za długi




Zakupy w mieście również z reguły wykonywali niewolnicy płci męskiej (przy czym w zamożnych domach było nawet i tak - co wyśmiewa Teofrast w "Charakterach" - iż wysyłano dwóch niewolników, jednego aby sprawdził ceny i drugiego, który dopiero robił zakupy. Dzięki temu sprawdzono czy niewolnik nie oszukuje, nie zawyża cen i części pieniędzy nie bierze dla siebie). Zdarzało się też że właściciele wysyłali niewolnice, aby te wykarmiały dzieci w domach w których matki nie miały pokarmu (inkasując za to oczywiście odpowiednią kwotę). W wielu (szczególnie zamożnych) domach, życie niewolników było nie tylko znośne, ale i nawet całkiem wygodne a ich status niewiele tylko różnił się od statusu członków rodziny (np. w liście niejakiego Menona z II wieku p.n.e. wymienia on pozdrowienia dla swego brata Hermokratesa i pisze: "Mam nadzieję, że jesteś zdrów. My również czujemy się dobrze, zarówno ja, jak i Afrodisia, nasza rodzina, jak i niewolnica ze swoją rodziną" (sam fakt że niewolnica została wymieniona w tekście oznacza, iż jej pozycja była bardzo dobra i w zasadzie niewiele mniejsza od pozycji małżonki owego Menona, co może też sugerować że być może była ona jego kochanką). Relacje na linii pan-niewolnik stawały się często tak silne, że mogły uratować życie, jak choćby w przypadku opisanym przez Herondasa w jego "Mimach", w którym stosunek miłości matczynej zamożnej kobiety o imieniu Bitynna do jej niewolnicy (traktowanej jak córka) Kydilli, ratuje życie niejakiemu Gastronowi - niewolnikowi Bitynny, który jest też jej kochankiem. Gastron zdradza swą panią z jedną z niewolnic, za co ona każe go biczować (wymierzając karę 2000 batów - czyli realnie skazując go na śmierć) oraz napiętnować rozgrzanym żelazem. Wówczas w obronie Gastrona staje właśnie Kydilla, która prosi Bitynnę o łaskę dla tego niewolnika i... otrzymuje ją, ratując mu jednocześnie życie. 




Zdarzały się też związki małżeńskie pomiędzy panami a niewolnicami lub paniami i niewolnikami. Małżeństwo jednak samo w sobie nie oznaczało wyzwolenia, lecz przekazanie niewolnikowi pewnej własności, której on był tylko posiadaczem (bowiem w normalnej sytuacji każda własność należąca do niewolnika i tak była własnością jego właściciela). Poza tym taki niewolnik odpowiadał osobiście wobec prawa za każdy popełniony przez siebie czyn, przy czym niewolnicy którzy weszli w związki małżeńskie z wolnymi ludźmi, nie byli (z reguły) poddawani torturom podczas przesłuchań przy składaniu zeznań (bowiem zeznanie niewolnika przeciwko człowiekowi wolnemu nie miało żadnej wartości, jeśli wcześniej nie został on poddany torturom by wykluczyć kłamstwo i ocenić prawdomówność). Natomiast potomstwo zrodzone z takich związków stawało się wolne i przejmowało status rodzica wolnego (zarówno mężczyzny jak i kobiety). Poza tym jeśli niewolnik zranił osobę wolną - według prawa otrzymywał 100 batów, chyba że jego właściciel zgodził się finansowo zadośćuczynić pokrzywdzonemu. To tyle jeśli idzie o Aleksandrię i Egipt "greckich papirusów", przejdźmy zatem teraz na małą, grecką wysepkę Delos - która od lat 60-tych II wieku p.n.e. stała się jednym z największych centrów niewolniczych i stanowiła prawdziwą konkurencję dla Aleksandrii oraz potem dla rynków sycylijskich i południowo-italskich.




CDN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

HENRYK VIII I JEGO ŻONY - Cz. X

  OD KATARZYNY ARAGOŃSKIEJ  DO KATARZYNY PARR KATARZYNA ARAGOŃSKA (Czyli hiszpańskie noce)  Cz. VIII DZIECIŃSTWO KRÓLOWEJ KATARZYNY Cz. VII ...