WYŚWIETLENIA

23 lutego 2026

HISTORIA ŻYCIA - WSZECHŚWIATA - WSZELKIEJ CYWILIZACJI - Cz. XXXVII

WSZECHŚWIAT
PO ZAKOŃCZENIU
III WOJNY Z GADAMI
Cz. I


W tym miejscu chciałbym na moment zmienić temat. Nim przejdę do opisu kształtowania i rozwoju cywilizacji I (i II) Imperium Atlantydy, Cesarstwa Uighur, Imperium Yu, Imperium Doliny Indusu, Cesarstwa Nagów, Królestwa Maratta, Imperium Ramy, czy wojen, toczonych o zdominowanie Ziemi (jak choćby pomiędzy Atlantydą a MU, dwóch "wojen piramidowych" toczonych w rejonie Mezopotamii, Egiptu i Indii, opanowania Indii przez Ariów, wojen toczonych przez agresywne II Imperium Atlantydy i innych konfliktów zbrojnych). Nim opiszę "Aferę Babel", której echa przetrwały w Biblii, "Wielki Potop", który pochłonął dawne cywilizacje, a także odbudowę ludzkiej cywilizacji po Potopie, powstanie i rozwój cywilizacji Ubaid (przed-sumeryjskiej), narodziny Sumeru oraz... przekazanie przez "bogów" władzy nad Ziemią w ręce ludzi (potomków Adama i Ewy) ok. 3 700 r. p.n.e. Teraz jednak pragnę na moment pozostawić Ziemię (oraz rodzące się i upadające tutaj cywilizacje), a opisać wydarzenia, mające miejsce na innych galaktykach i w innych rejonach Wszechświata. 

Część z nich już wcześniej opisałem - jak cywilizację Felinian, Karian, Reptilian (do nich jeszcze powrócę). Przedstawiłem zmiany, jakie zaszły w społeczeństwach Lirian i Plejadian, opisałem cywilizację TJehooba, Malony, Bakaratini i Aremo. Nadal jednak nie zaprezentowałem jeszcze cywilizacji Andromedan, która (wraz z Plejadami) pełni obecnie dominującą rolę w Radzie Federacji Galaktycznej. Nie opisałem i innych "ludzkich" (i "nieludzkich"), cywilizacji, jak choćby Rigelian czy Procjan, zmian jakie zaszły w gadzim społeczeństwie Oriona, Syrian, Arkturian czy Centaurian. Wszystko to, zamierzam właśnie teraz przedstawić (by już potem do tego nie wracać), nim przejdę do kontynuowania tematu o ziemskich cywilizacjach.

Zatem pierwszą pozaziemską cywilizacją, jaką teraz zaprezentuję, będzie:



CYWILIZACJA ANDROMEDY


GALAKTYKA ANDROMEDY



Jedną z najpotężniejszych ras ludzkich we Wszechświecie są właśnie Andromedanie. W przeciwieństwie do Plejadian czy TJehooba, Andromedanie prawie w ogóle nie interesują się naszym losem. Owszem, ich okręty przybywały w zamierzchłej przeszłości na Ziemię a nawet zakładano tutaj bazy, lecz niewiele z tego wyniknęło i wkład Andromedan w powstanie biblijnego Adama z Edenu - był... żaden. Dlatego też ich stosunek do nas jest tak obojętny (nie życzą nam źle, ale też prawie w ogóle ich nie interesujemy). Stanowią jedną z najpotężniejszych sił w Radzie Federacji Galaktycznej, a ich potęga jest prawdopodobnie większa od potęgi Federacji Plejad. Panuje tam ustrój zbliżony do republikańskiego (brak dokładniejszych danych na ten temat), lecz cała galaktyka Andromedy zjednoczona jest w Federacji Andromedy, która grupuje aż 139 systemów gwiezdnych. Monarchia (a raczej tyrania - o czym mowa w channelingach) została u nich obalona jakieś 357 lat temu (licząc od ostatniego przekazu z 2005 r.). Stanowią siłę, która zapewnia bezpieczeństwo i ład w dużej części Wszechświata. Informacje o Andromedanach są bardzo skąpe, nie można więc o nich i o ich cywilizacji napisać zbyt wiele.

Posługują się oni językiem "Paa -Tal" (tak też nazywa się główna planeta w ich galaktyce i jednocześnie siedziba Rady Federacji Andromedy). Oczywiście używają do komunikacji z innymi rasami międzygwiezdnego języka KOSAN, lub też komunikują się za pomocą myśli (a myśl nie ma barier językowych). Na Paa-Tal rok liczy 365 dni. Andromedanie przybyli do swojej galaktyki (podobnie jak Plejadianie) po zakończeniu II Wojny z Gadami. Nie znana jest dokładna historia tej galaktyki po jej zasiedleniu przez kolonistów z Liry, lecz mowa jest o tzw.: "Wojnach Egzekucyjnych", które wybuchły na Paa- Tal ok. 65 000 000 lat temu. Mieszkańcy planety podzielili się na 21 wielkich ośrodków politycznych, które toczyły ze sobą wojny o dominację nad tym światem. Nie było zdecydowanego zwycięzcy, a poszczególne państwa raz zwyciężały, raz ponosiły klęski, aż nadeszła "Wielka Plaga", która zdziesiątkowała ludność planety (ok. 60 000 000 lat temu). Potem nastały czasy pokoju i rozpoczęła się wielka andromedańska kolonizacja. Trwała ona do czasu wybuchu III Wielkiej Wojny Galaktycznej i ataku Reptilian na Andromedę. Wcześniej doszło jeszcze do wojny pomiędzy Andromedą a galaktyką Triangulum o kontrolę nad jednym spornym rejonem - zakończyła się ona zniszczeniem jednego z księżyców Triangulum przez siły Andromedan. Atak Gadów spowodował jednak zaprzestanie tamtych walk i wspólną obronę przed napastnikami, która zakończyła się zniszczeniem inwazyjnej floty reptiliańskiej, co spowodowało kontrofensywę Federacji Galaktycznej i zapewniło Ludzkości zwycięstwo w tym konflikcie.

Od tej chwili Andromedanie stali się jedną z największych i najpotężniejszych ludzkich ras we Wszechświecie. Nie zaprzestali jednak dalszej kolonizacji, oraz... wyścigu o palmę pierwszeństwa w Radzie Federacji z Plejadianami. Andromedanie dokonują też czasem porwań niektórych ludzi z naszej planety, oraz odpowiadają za większość tzw.: "zbożowych kręgów" na ziemskich polach. Los ludzkości niewiele ich obchodzi, a ponieważ zdają sobie sprawę z faktu, że potomkowie ADAPY (biblijnego Adama) posiadają w dużej większości geny plejadiańskie - tym łatwiej przychodzi im porywanie ludzi i przeprowadzanie na nich (bezbolesnych) eksperymentów. Bardzo cenią sobie edukację i już od najmłodszych lat uczą dzieci w specjalnie do tego celu przystosowanych szkołach.



RIGEL czyli... MIDGARD




Nic jeszcze nie pisałem o Rigelianach, a byłaby to niepowetowana strata. Strata, gdyż po pierwsze - jest to lud, który bardzo długo zmagał się z potęgą Imperium Anchara, a po drugie niektórzy z ich przywódców przeszli do naszych legend i są znani na Ziemi jako... nordyccy bogowie ASGARDU, tacy jak - ODYN, THOR, FREJA czy LOKI. Dziś dawny Rigel już nie istnieje, został zdobyty przez Gady w III Wielkiej Wojnie Galaktycznej i po dziś dzień jest okupowany. Rigelianie przetrwali jednak na innej planecie, o której opowiem poniżej. Teraz chciałbym opisać historię i cywilizację dawnego Imperium Rigeliańskiego. Rigelianie są oczywiście (jak wiele im podobnych) kolonistami z systemu gwiezdnego Liry. Po zakończeniu II Wojny z Gadami, osiedlili się w galaktyce Oriona na jedynej planecie wolnej od Reptilian, którą potem nazwali - RIGEL. Od tej chwili zaczęła się ich nieustanna walka o przeżycie z Gadoidami, którzy nie godzili się na istnienie ludzkiej placówki w galaktyce całkowicie przez nich opanowanej. Rigelianie przypominają z wyglądu klasycznych Aryjczyków (zresztą jak większość ludzkich kolonistów z systemu Liry, a w szczególności z dawnej kolebki Ludzkości - planety Avyon). Są więc wysocy, jasnowłosi (włosy sięgają im niekiedy nawet do ramion), doskonale zbudowani i umięśnieni. Oczy mają koloru błękitnego lub szmaragdowego. Ich skóra jest jasnobiała, a oni sami są dość piękną rasą.

Po zakończeniu II Wielkiej Wojny Galaktycznej (a raczej po zawieszeniu działań wojennych), część ludzkich kolonistów z systemu gwiezdnego Liry postanowiła osiedlić się w samym centrum Imperium Anchara - w galaktyce Oriona. Nie wiadomo czym się kierowali, wybierając takie miejsce pod przyszłą kolonizację. Być może sądzili, że uda im się tym samym szachować Reptilian i ograniczyć ich kolonizację. Przez cały ten okres, jaki upłynął pomiędzy jedną a drugą wojną galaktyczną (ok. 250 milionów lat), trwała wzajemna konfrontacja pomiędzy Imperium Oriona (Bellatrix - zastępcza nazwa Sojusz Anchara), a rosnącym w siłę Imperium Rigeliańskim (zwłaszcza po zniszczeniu w trakcie II Wojny Galaktycznej kolebki Gadów - planety Aln). Rigelianie bowiem rozpoczęli zakrojoną na wielką skalę kolonizację Wszechświata, zasiedlając wiele planet i nowych galaktyk. W taki też oto sposób zajęto planetę Procjon (która dziś jest jedynym światem, na którym przetrwała dawna rigeliańska cywilizacja). Gady, zdając sobie doskonale sprawę z niebezpieczeństwa dalszej ludzkiej kolonizacji w ich galaktyce, postanowili maksymalnie osłabić Rigelian, podsycając pomiędzy nimi wzajemne waśnie i niezgodę. Społeczeństwo Rigelian podzieliło się na dwa zwalczające się wzajemnie obozy, które wkrótce doprowadziły do wyniszczającej wojny domowej, trwającej 300 lat. Część mieszkańców planety uciekła wówczas do innych, wcześniej założonych kolonii, a szczególnie na planetę Procjon. Zdążyli jeszcze przed katastrofą, gdyż ci którzy pozostali, doprowadzili planetę, siebie samych i swe potomstwo do całkowitego upadku.

Wojna trwała 300 lat. Ostatnim jej akordem była wzajemna nuklearna zagłada, co spowodowało takie zniszczenia i degradację środowiska naturalnego, że planeta zamieniła się w dymiące i pełne zgliszczy pustkowie. Niebo zostało przesłonięte gęstą ilością dymu, pary wodnej i chmur, całkowicie uniemożliwiając jakiekolwiek próby dotarcia tam promieni słonecznych, co oznaczało że na Rigel zapadły całkowite ciemności, przesłaniane jedynie wciąż płonącymi niedopałkami, lub erupcjami wulkanów. Ci, którzy przeżyli, musieli zejść do podziemnych schronów próbując przetrwać, lecz nie mieli szczęścia. Wkrótce na planecie zjawiły się Gady, które szybko odnalazły podziemne kryjówki dawnych Rigelian. Wszystkich zamieniono w niewolników. Zaczęto też eksperymentować z ich genami, próbując uniemożliwić im dalsze rozmnażanie - i to powiodło się Reptilianom. Stworzyli nową rasę rigeliańskich hybryd, w ogromnej większości pozbawionych możliwości rozmnażania się. Jedynie wybrani przez Reptilian niewolnicy mogli się dalej rozmnażać, ale zawsze pod czujnym okiem Gadów i przy zachowaniu odpowiednich proporcji. Chodziło o to, by gatunek ludzkich niewolników nie wymarł, lecz trwał tak długo, jak życzyć sobie tego będą ich nowi władcy. Dziś Rigelianie - którzy przetrwali na planecie, są pod całkowitą kontrolą Gadów i są przez nich wykorzystywani do bardzo rożnych praktyk. Są niewolnikami, lecz niektórych (za wierną służbę) nagradza się nawet wolnością i wykorzystuje do pośrednictwa w sprawach dyplomacji międzygwiezdnej z Federacją Galaktyczną. .





PROCJON - czyli
bramy ASGARDU




Ci, którym udało się uciec z ich rodzinnego świata, osiedlili się na różnych planetach i w innych systemach galaktycznych, jednak cywilizacja rigeliańska przetrwała jedynie na planecie Procjon (na pozostałych Rigelianie szybko się asymilowali do "miejscowych" zwyczajów). To właśnie z tej planety pochodzili koloniści, którzy przeszli do legend ludów Skandynawii pod nazwą bogów Asgardu. To stamtąd pochodził ODYN, THOR, BALDUR, FREJA czy LOKI, cała ta dynastia AZÓW, to byli gwiezdni podróżnicy z planety Procjon. Mimo że ta planeta leży daleko od granic galaktyki Oriona, Reptilianie postanowili zniszczyć wszystko, co przetrwało z dawnej cywilizacji rigeliańskiej. Postanowili jednak do tego wykorzystać... swych niewolników. Rigelianie (teraz jako ambasadorowie Reptilian), zaczęli więc przybywać na Procjon, pragnąc zawiązać ściślejsze związki z ich pobratymcami. Wkrótce zaczęto przysyłać też specjalistów z różnych dziedzin z Rigel i tworzyć programy wzajemnej współpracy. Wszystko to było skrupulatnie zaplanowane i miało w konsekwencji doprowadzić do całkowitego podporządkowania nowej planety reptiliańskim wpływom. Wkrótce Rigelian było na Procjonie tak wielu, że zaczęli przenikać do tamtejszych władz, lub też zaczęli wykorzystywać techniki manipulacji hipnotycznej, całkowicie podporządkowując sobie najważniejszych przywódców planety. Właśnie o to chodziło Gadom.


 "ERA ODYNA"
PARTYZANTKA na PROCJONIE.
WOJNA Z GADOIDAMI i RIGELIANAMI



Zdobywszy wpływ na przywódców planety Procjon, Rigelianie bardzo szybko podporządkowali sobie całą planetę, aż wkrótce na Procjonie wylądowały pierwsze reptiliańskie gwiazdoloty, które przybyły tutaj... zaproszone przez samych przywódców planety. Część Procjan - widząc co się dzieje - poprosiła o interwencję Federację Galaktyczną. Ci jednak mieli związane ręce - oficjalnie bowiem Gady nie dokonały agresji zbrojnej na planetę, po prostu zajęły ją na "prośbę" jej mieszkańców (a raczej przywódców), lecz nie był to powód do wypowiedzenia im wojny. Procjanie postanowili więc działać inaczej. Zorganizowano podziemną partyzantkę zbrojną, która podjęła walkę z najeźdźcami (jednej z takich grup partyzanckich przewodził - ODYN). Rozpętała się wojna domowa, która toczona była ze zmiennym szczęściem (chociażby początkowa klęska "Grupy Odyna" spowodowała, iż w ucieczce przed Gadami przybył on wraz ze swą rodziną i podkomendnymi aż na Ziemię. Tam utworzył krótkotrwałe królestwo - podporządkowując sobie lokalnych władców z rodu ADAMA i został przez nich uznany za boga, przygotowując się na powrotu do... ASGARDU czyli na Procjon. Nim jednak powrócił, zdołał zgromadzić wokół siebie całą rozproszoną procjanską partyzantkę i stanął na jej czele. Zdołał też uzyskać (ciche) wsparcie od Federacji Galaktycznej. Tak wzmocniony przybył ponownie na Procjon, gdzie w kilku bitwach rozbił siły Sojuszu Anchara i wspierających ich Rigelian. Odzyskał planetę i wyzwolił ją z jarzma reptiliańskiej niewoli.


"I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów (...) 

 I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem.

 I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł (...) I został strącony wielki Smok,
 
Wąż starodawny (...) A oni zwyciężyli (...) dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci". 

Apokalipsa św. Jana (12, 3-11)

 


Odyn stał się pierwszym władcą zjednoczonego Procjona i założycielem dynastii Azów. Następcą Odyna został jego pierworodny syn - THOR. Dziś Procjanie stoją w awangardzie wspierania na Ziemi uniwersalnych praw człowieka, oraz są szczególnie uczuleni na wszelkie próby tajnego zdobycia władzy i kontroli nad Ziemianami.




CDN.

HENRYK VIII I JEGO ŻONY - Cz. X

  OD KATARZYNY ARAGOŃSKIEJ  DO KATARZYNY PARR KATARZYNA ARAGOŃSKA (Czyli hiszpańskie noce)  Cz. VIII DZIECIŃSTWO KRÓLOWEJ KATARZYNY Cz. VII ...