WYŚWIETLENIA

19 lutego 2026

HISTORIA ŻYCIA - WSZECHŚWIATA - WSZELKIEJ CYWILIZACJI - Cz. XXXVI

CESARSTWO - MU
(LAMAR)
Cz. II



Kontynent LAMAR po zniszczeniu przez Gady kontynentu HYPERBORNEI ok. 1 320 000 lat temu.

Widać kształtowanie się dzisiejszych kontynentów, a także tworzenie kontynentu LAMAR (MU), oraz ATLANTYDY. Wówczas jeszcze Atlantyda była jedną wielką wyspą, zaś MU, składało się z kilku większych części. Ten stan trwał do katastrofy z ok. 800 000 lat temu, potem kontynenty tworzące Lamar zbiły się w jedną wyspę, zaś Atlantyda podzieliła się na dwie części RUTĘ i DAJĘ (ok. 200 000 lat temu). Po wielkiej katastrofie, związanej z pojawieniem się w naszym Układzie Słonecznym planety Nibiru (ok. 80 000 lat temu), część kontynentu MU pogrąża się w wodach oceanu, natomiast Daja rozpada się na dwie mniejsze wyspy - ARYAN i OG. Po kolejnej katastrofie z ok. 50 000 lat temu, większa część Ruti tonie, a to co pozostaje, otrzyma nazwę Poseidii - i będzie jedynym kontynentem tworzącym ową "mityczną" wyspę Atlantydę, opisywaną przez Platona, która to pogrąży się w odmętach Atlantyku ok. 12 500 r. p.n.e. Cesarstwo MU zaś zostanie zniszczone przez Atlantów (a sama wyspa zatopiona) ok. 25 000 lat temu.





MU
WIELKA KOLONIZACJA ZIEMI



Katastrofa, która miała miejsce ok. 80 000 lat temu i która zatopiła część kontynentu Lamar, spowodowała jednocześnie odrodzenie potęgi Cesarstwa MU. Okres tych 30 000 lat, jaki upłynął od roku 80 000 p.n.e. do 50 000 p.n.e. (czyli wyzwolenia się aremoniańskich kolonii MU spod dominacji Cesarstwa), to czas największego rozkwitu i tzw.: "Złotego Wieku" Imperium MU. W ciągu tych 30 000 lat rozpoczęto zakrojoną na wielką skalę akcję kolonizacyjną pobliskich (i tych bardziej odległych) kontynentów. Teraz chciałbym opowiedzieć właśnie o kierunkach owej kolonizacji. Mam też nadzieję, że niczego nie pomylę, oraz że nadal będę się trzymał chronologii wydarzeń (co wcale nie jest takie łatwe, zważywszy na zagmatwanie tekstów pochodzących z channelingów). Tak więc można liczyć okres "kolonialny" Cesarstwa MU od ok. 80 000 lat temu, ale nie jest to data zbyt dokładna. Tak naprawdę to pierwsza wielka kolonizacja Aremonian z MU zaczęła się po 74 000 r. p.n.e., czyli po przybyciu ze zniszczonej przez jej mieszkańców planety Malona - pierwszej białej rasy. Tworzące społeczeństwo Lemurian dwie dotychczasowe rasy - Czerwona i Czarna, nie dążyły zbytnio do kolonizacji nowych terenów, dopiero pojawienie się przedstawicieli agresywnej Białej rasy z Malony, zmieniło tę sytuację, choć oczywiście nie stało się to od razu. Początkowo Biali przybysze byli bardzo ulegli i przestraszeni, trzeba było dość długiego czasu, nim te rasy się ze sobą przemieszały, a Biali nabrali większej pewności siebie. Gdy to się stało, społeczeństwo cywilizacji MU rozpoczęło ogromną akcję kolonizacyjną, zasiedlając większość dzisiejszych ziemskich kontynentów.

Mimo iż ogromną, dominującą większość w społeczeństwie MU odgrywała rasa Czerwona, to jednak po roku 74 000 p.n.e., a już szczególnie po 70 000 r. p.n.e. - to rasa Biała zdobyła decydujący wpływ na politykę Cesarstwa. Oczywiście do tego czasu wszystkie trzy rasy zdążyły się już ze sobą wymieszać. Dzięki temu kolejne pokolenia Aremonian z MU stawały się coraz inteligentniejsze, bardziej przedsiębiorcze, oraz bardziej... agresywne i wojownicze. Biała rasa (pochodząca bezpośrednio z Liry) ma to do siebie, że prócz tego iż jest najbardziej inteligentna, to jednocześnie jest też i najbardziej agresywna i dążąca do konfrontacji - ze wszystkich ludzkich ras we Wszechświecie. Biała rasa ludzka, stanowi wielkie zagrożenie dla innych, spokojniejszych ras (i to nie tylko ludzkich). Równać się z nimi mogą tak naprawdę - jedynie Gady (głównie Reptoidy). To Biali pokonali w Trzeciej Wojnie Galaktycznej Reptilian, to Oni stworzyli na Ziemi pierwszą adamiczną rasę prymitywnych robotników - LU-LU i to Oni potem stworzyli ADAMA i LILITH - pierwszą parę ludzką, od której wywodzimy nasz genotyp. To także Oni stworzyli bardzo agresywne społeczeństwo Atlantydy, które następnie pokonało w wojnie i doprowadziło do zatopienia swą dawną Ojczyznę/Matkę - MU. Lecz na razie nie wyprzedzajmy faktów i trzymajmy się chronologii wydarzeń. Co ciekawe, Biali mają też większą skłonność do uwypuklania i preferowania w społeczeństwie głównie cech męskich (takich jak siła, sprawność i inteligencja zrodzona z nauki), zaś eliminowania lub oddalania na dalsze pozycje - cech żeńskich (takich jak łagodność, uczuciowość, dążenie do kompromisu, oraz mądrość wyrosłą z doświadczenia).

Wśród ras Czarnych, Żółtych a szczególnie Czerwonych - te proporcje są o wiele bardziej wyrównane, na korzyść płci i cech żeńskich. Jedynym znanym mi z channelingów wyjątkiem od tej reguły są wśród rasy Białej bodajże tylko - TJehooba, gdzie kobiety pełnią te same co mężczyźni obowiązki i nie ma tam wyraźnego podziału na męskie i żeńskie zajęcia (może prócz strojów, tym bardziej że tamtejsze społeczeństwa często są androgeniczne). Jest to w ogóle wyjątkowo nieagresywna ludzka rasa (która nie wzięła też udziału w wojnach z Gadami, ograniczając się jedynie do niewielkich zadań zwiadowczych na rzecz Federacji Galaktycznej). Nawet Plejadianie, od których w dużej mierze wywodzi się ród Adama (nie mówiąc już o Nibiruanach z Malony), preferują głównie rozwój cech męskich w swym społeczeństwie (dobrym przykładem jest fakt iż tylko mężczyźni mogą mieć po kilka żon jednocześnie, kobiety zaś muszą ograniczyć się tylko do jednego męża - zaś małżeństwa są na Errze zawierane do końca życia jednego z małżonków). Natomiast ciekawie te męsko-damskie relacje wyglądają wśród rasy gadziej, reptiliańskiej. Jeszcze o tym nie pisałem, a jest to dość interesujący temat, zważywszy na zmiany jakie się dokonały w społeczeństwie Gadoidów (tylko z Oriona i Bellatrix), po klęsce w Trzeciej Wielkiej Wojnie Galaktycznej z Ludzkością . Postaram się ten temat także wkrótce opisać.

Od ok. 70 000 roku p.n.e. rozpoczyna się wielka kolonizacja z MU w dwóch podstawowych kierunkach - południowo-zachodnim (południowa Azja, Indie, Chiny), oraz wschodnim (Ameryka Północna, Południowa i Środkowa, Atlantyda, Północna Afryka oraz Zachodnia, Północna i Południowa Europa). Na kierunku wschodnim koloniści z MU dotarli nawet do żyznej doliny Mezopotamii, gdzie były zlokalizowane główne ośrodki miejskie Nibiruan, znane nam pod ogólną nazwą - EDEN. Przedstawię po kolei kierunki kolonizacji Aremonian z MU, zaczynając od południowo-zachodniego, oraz od razu opiszę prowincje tam zakładane, które z biegiem czasu stały się niezależnymi od Savanasy państwami (a niektóre nawet wielkimi imperiami). Oto one:


KOLONIZACJA AZJATYCKA
POWSTANIE PROWINCJI - UJGHUR


Kolonizacja południowo-zachodnia objęła cały rejon Oceanu Spokojnego oraz południowej i środkowej Azji (w tym dzisiejsze Chiny). Powstała tu wielka prowincja, która później zostanie zapamiętana jako Imperium UJGHUR. Kolonizacja południowo-zachodnia rozpoczęła się (podobnie zresztą jak wschodnia) ok. 70 000 lat temu. Koloniści, którzy zasiedlili krainę znaną potem jako Ujghur, pochodzili z białej rasy z MU (jak opisują to channelingi - mieli jasną skórę, mleczno-białą, oraz rozmaity kolor włosów i oczu, gównie jednak byli oni blondynami, o niebieskich oczach). Centrum nowo założonej prowincji wyznaczono na terenach dzisiejszego Tybetu i pustyni Gobi, która wówczas była niezwykle zieloną, pełną pól, lasów, jezior i rzek krainą, wówczas jeszcze całkowicie równinną, góry Tybetu (wraz z najwyższym obecnie szczytem górskim - Mont-Everestem) jeszcze się nie ukształtowały. Założono tutaj szereg ogromnych miast, podobnych do tych, jakie były na ich macierzystej wyspie - Lamar. W miastach tych wznoszono ogromne gmachy publiczne (dla "gubernatorów" i namiestników prowincji). Stolicą prowincji Ujghur było miasto o nazwie Kara-Kota, leżące na południe od istniejącego już wówczas (choć posiadającego inny kształt) jeziora Bajkał, na terenach dzisiejszego Tybetu. Koloniści napotkali tutaj prymitywne (choć nie tak bardzo jak Czarni Bakaratinianie z MU) plemiona dawnych Żółtych Bakaratinian, którym złożyli propozycję zjednoczenia i wspólnego tworzenia nowej krainy. 

Doszło wówczas do podziałów, część Żółtych przyjęła propozycję przybyszów z MU (zwanych odtąd Ujghurami), część zaś postanowiła nadal żyć tak, jak żyli dotąd - czyli jako wędrowne plemiona koczownicze. Ci, którzy zamieszkali w miastach i wymieszali się z Białymi kolonistami z MU, dali początek nowej ludzkiej rasie - dzisiejszym Mongołom. Natomiast związki Żółtych z rasą Mongołów (których jedno z rodziców pochodziło z rasy Białych a drugie z rasy Żółtych), przyniosło powstanie dzisiejszej rasy Chińczyków. Mimo to, ci którzy nie chcieli podporządkować się prawom Imperium MU (i jego kolonii Ujghur) musieli zostać albo zniszczeni, albo zniewoleni. Tak też się stało, bardzo szybko (dysponując większą technologią) udało się pokonać i zniewolić pozostałą rasę Żółtych Bakaratinian. Ich potomstwo z Mongołami wkrótce też zaczęto uważać za niewolników, a z czasem... zniewolono i samych Mongołów. Jedynie rasa Biała - była rasą panów -ARYJCZYKÓW, którzy mogli panować i panowali w Imperium Ujghur nad "podlejszymi" rasami (jak to określano). Prowincja Ujghur od. ok. 50 000 r. p.n.e. zrzuciła zależność od MU i stworzyła swoje własne Imperium (pamiętajmy że jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej niemieccy naziści wysyłali misje badawcze właśnie w rejon Tybetu, aby szukać zaginionego Imperium UJGHUR i miasta Kara-Kota. Zresztą powiedzmy sobie szczerze, główne ludy, które potem rozprzestrzeniają się w Europie, czyli Słowianie i Celtowie wyjdą właśnie stamtąd, z "Kolebki" czyli z Imperium Ujghur - pierwszego imperium aryjskiego. Ale stanie się to już po jego zniszczeniu przez Atlantów).   


KOLONIZACJA WSCHODNIA
POWSTANIE SPOŁECZEŃSTWA ATLANTÓW


Po zniszczeniu przez Gady Hyperborei, na początku III Wielkiej Wojny Galaktycznej (ok. 1 320 000 lat temu), kontynent ten, w wyniku długiego procesu naturalnego, uległ dużym zmianom, co spowodowało wyłonienie się kontynentu LAMAR. Kontynent Lamar (ok. 800 000 lat temu), podzielił się z kolei na dwie główne części - wschodnią i zachodnią. Częścią zachodniego kontynentu, stała się wyspa Atlantyda. Ok. 200 000 lat temu miał miejsce kataklizm, który spowodował pęknięcie wyspy na dwie części - większą Rutę i mniejszą Datję. Nim jednak do tego doszło, wyspa Atlantyda - jeszcze w swym naturalnym kształcie (sprzed katastrofy z 200 000 r. p.n.e. - "naturalny kształt" wyspy jest przedstawiony w mapce u góry), została zasiedlona po raz pierwszy już ok. 900 000 lat temu wraz z pierwszymi kolonistami, którzy przybyli na Ziemię na polecenie Federacji Galaktycznej po zakończeniu Wojny z Gadami (ok. 1 240 000 r. p.n.e.) Koloniści (z różnych systemów gwiezdnych) podzielili się na kilka plemion, które opanowały wyspę. Najpotężniejszymi z nich okazali się Praturańczycy, którzy założyli największe miasto ówczesnej Atlantydy - CERNE, miasto żeglarzy i największy port morski ówczesnego świata (na długo zanim ukształtowała się wyspiarska potęga miast-państw GOR - o czym pisałem w poprzednich tematach). Cerne było majestatycznym miastem, pełnym wspaniałych budowli i pomników oraz posiadającym ogromny port morski.

Praturańczycy należeli do rasy Czerwonożółtej z planety TURAN. Opanowali oni środkową i wschodnią część wyspy, tworząc tam swoje państwo. Wraz z nimi przybyli ich pobratymcy (o tym samym kolorze skóry) Prasemici, którzy zajęli północny-wschód ówczesnej Atlantydy. Z planety Rmoah przybyli Czerwonoskórzy Rmoahalowie, którzy opanowali południe wyspy. Praturańczycy z biegiem lat podporządkowali swej władzy zarówno Prasemitów jak i Rmoahalów i odtąd niepodzielnie władali wyspą, aż do wielkiej katastrofy z 200 000 roku p.n.e., w wyniku której Atlantyda podzieliła się na dwie części - Rutę i Datję. Stolica ówczesnej Atlantydy - potężne Cerne, zniknęło w morskich odmętach, a trzy wyżej wymienione rasy - w wyniku katastrofalnych trzęsień ziemi, powodzi, tornad i tsunami - cofnęły się w rozwoju i wróciły do budowy szałasów oraz lepianek. Ich cywilizacja podnosiła się bardzo powoli z upadku i gdy nadeszła kolejna katastrofa (ok. 80 000 lat temu), w wyniku której Datja rozpadła się na dwie mniejsze wyspy - Aryan i OG - ponownie ich dobiła. Stali się przez to łatwym łupem kolonistów z MU, którzy przybyli na wyspę (po wcześniejszym opanowaniu i skolonizowaniu dzisiejszego Jukatanu i całej Środkowej Ameryki) ok. 70 000 lat temu. Co ciekawe, Atlantyda została skolonizowana o wiele wcześniej, niż kontynenty Północnej czy Południowej Ameryki (po prostu kolonistom bliżej było z Jukatanu na Atlantydę, niż na stepy dzisiejszych Stanów Zjednoczonych).

Koloniści z MU bardzo szybko podporządkowali sobie dawnych Praturańczyków, Prasemitów i Rmoahalów (zważywszy że tamtych nie było wielu), a ich dawna cywilizacja i technologia została zniszczona i pogrążona w wodach Oceanu Atlantydzkiego, wraz z zatopieniem stolicy ich imperium - Cerne. Potem Czarni koloniści z MU skrzyżowali się z Rmoahalami, tworząc niektóre z dzisiejszych afrykańskich ras. Co ciekawe, o ile w kolonizacji południowo-zachodniej brała udział przede wszystkim Biała rasa z MU (dawni przybysze z maloniańskich kolonii), o tyle kolonizacja wschodnia dotyczyła głównie pierwotnej, czyli Czerwonej rasy z planety Aremo (pierwotni mieszkańcy kontynentu MU), oraz (w mniejszości) Czarnej rasy dawnych Bakaratinian, wchodzących w skład obywateli Cesarstwa MU. Tak więc koloniści Czerwonej rasy z MU, wylądowali na Atlantydzie i bardzo szybko ją sobie opanowali (początkowy opór stawili jedynie Rmoahalowie, szybko jednak zostali pokonani i zmuszeni do kapitulacji). Po opanowaniu wyspy, Czerwoni podzielili się na dwa główne plemiona, które odtąd zaczęły władać  atlantydzką prowincją Imperium MU. Byli to - Tlawatlowie i Toltekowie. Wkrótce Toltekowie zdominowali wyspę i podporządkowali swej władzy również i Tlawatlów. Była to niezwykle piękna rasa. To właśnie oni doprowadzili do powstania I Imperium Atlantydy (które jednak nadal formalnie pozostawało prowincją Imperium MU i nie zerwało kontaktów z dawną wyspą i jej stolicą - Savanasą). Wszelkie relacje z Imperium MU zerwą dopiero Biali koloniści z Malony, którzy przejmą władzę na wyspie ok. 50 000 r. p.n.e. i stworzą niepodległe II Imperium Atlantydzkie (a ok. 25 000 r. p.n.e. pokonają w wojnie Cesarstwo MU i doprowadzą do zatopienia cały ten kontynent). To właśnie pod ich rządami zaistnieją najważniejsze wydarzenia w dziejach Atlantydy, jak choćby powstanie Zakonu Synów Beliala, wojny ze zwierzętami, czy rozwój technokratycznego społeczeństwa, które ostatecznie zostanie zniszczone przez Syrian i Plejadian - jako zagrożenie dla innych ziemskich ras i imperiów.


Ziemskie kontynenty ok. 20 000 r. p.n.e., czyli już po zatopieniu kontynentu MU (25 000 lat temu), powstaniu Poseidii (czyli II Imperium Atlantydy), a przed sławetnym (opisywanym przez Platona) zatopieniem wyspy w morskich odmętach - ok. 12 500 r. p.n.e.




CDN.

NULLA POTESTAS NISI A DEO - Cz. XVII

FILARY SPOŁECZNEGO 
ROZWOJU LUDZKOŚCI 
I METODY PATOLOGIZACJI 
NA PRZESTRZENI WIEKÓW





TWÓRCY EUROPEJSKICH CYWILIZACJI:
Cz. XIV



SŁOWIANIE I CELTOWIE
Cz. XIV






PIERWSZE EUROPEJSKIE CYWILIZACJE:
SŁOWIANIE
(CYWILIZACJA FILISTYŃSKA)
(ok. 1200 r. p.n.e. - 925 r. p.n.e.)
Cz. II



FILISTEA
CZASY EKSPANSJI
(ok. 1100 - 925 r. p.n.e.)
Cz. I



Epoka ekspansji i dominacji polityczno-kulturowej Filistynów w Palestynie zaczęła się tak na dobrą sprawę już ok. 1150 r. p.n.e. Nie wiadomo dokładnie kiedy nastąpiła konfrontacja militarna miast-państw Filistei z resztą ludów Kanaanu, a szczególnie z Habiru, czyli z Hebrajczykami; ale najprawdopodobniej miało to miejsce właśnie w połowie wieku XII p.n.e. Należy też dodać, że po inwazji Ludów Morza lokalne plemiona podporządkowywały się Filistynom i zawiązywały z nimi związki podparte małżeństwami (stąd tak trudno nieraz odróżnić Kananejczyków od Filistynów, zaś w wieku XI p.n.e. czy X p.n.e. wszelkie różnice tak się zacierają, że odróżnienie tych ludów od siebie staje się już praktycznie niemożliwe). Do pierwszego zaś konfliktu Habiru i Filistynów doszło za czasów biblijnego sędziego Szamgara, syna Anata. Było to zapewne właśnie ok. 1150 r. p.n.e., ale problem nastręcza imię owego sędziego, o którym wiadomo niewiele więcej. Otóż w Księdze Sędziów jest zapisane, że ów Szamgar sam miał zabić 600 Filistynów, jako broni używając ościenia na woły. To oczywiście jest piękna bajka, jakich wiele w Starym Testamencie (choć Księga Sędziów i tak jest pod tym względem najmniej bajkowa). Problem polega jednak na tym, że ów Szamgar nie zawsze figuruje w spisie sędziów Izraela (np. spis który przedstawiłem w poprzedniej części go nie uwzględnia) i nie wiadomo dokładnie jakiemu plemieniu Izraela przewodził. Po drugie, jego imię jest pozbawione semickiej etymologii, a po trzecie, nawiązanie do Anat ("syn Anat") kananejskiej bogini wojny - całkowicie go deprecjonuje jako sędziego Izraela, tym bardziej że już wówczas religia mojżeszowa stała się wyznacznikiem "rasowości" narodu wybranego i jego odróżnieniem od innych ludów (choć oczywiście nie przeszkadzało to wielu Żydom przyjmować rodzime kulty kananejskie, tym bardziej że większość z nich swe korzenie miała właśnie w Kanaanie, a przynależność do "narodu wybranego" brała się jedynie ze wspólnego doświadczenia niewoli egipskiej, a potem w uznaniu dominacji religii mojżeszowej). Walka, która się w tym czasie rozpoczęła, zakończyła się z całą pewnością podporządkowaniem politycznym plemion hebrajskich dominacji Filistynów, a triumf i zabicie przez Szamgara sześciuset Filistynów pełni rolę legendy, mającej tę dominację jakoś usprawiedliwić i umniejszyć.

Dlaczego uważam że Hebrajczycy zostali wówczas podporządkowani władcom nadmorskiego Pentapolis i ludów z nim sprzymierzonych? A choćby dlatego, że w "Pieśni Debory" mówi się o buncie sześciu plemion hebrajskich przeciw dominacji Filistei, a Debora była (co najmniej) trzecim sędzią Izraela (oczywiście sędziowie ci byli tylko lokalnymi przywódcami plemiennymi, ale wymienieni w Starym Testamencie tzw." "sędziowie więksi" - a do nich m.in. zaliczają się Debora, Gedeon i Samson - zapewne potrafili zjednoczyć pod swoim przywództwem kilka hebrajskich plemion). Nie wiadomo dokładnie kiedy mogło dojść do owego buntu, ale ponieważ Debora była (oficjalnie) trzecim sędzią po śmierci Jozuego (który nie był wliczany do sędziów), zatem można ostrożnie przyjąć, że bunt sześciu plemion Izraela (Naftali, Zebulon, Issachar, Machir i Efraim) mógł nastąpić w kolejnym pokoleniu, czyli ok. 1120 r. p.n.e. (w tym momencie byłoby to jakieś pięćdziesiąt lat od wejścia Hebrajczyków do Kanaanu). Doszło wówczas do starcia owych sześciu plemion prowadzonych przez Deborę i sędziego Baraka, z wojskiem króla Jabina z Hazor (Chasor?) oraz Sysery z Charoszet-Haggoim. Jabin jest w "Pieśni Debory" tytułowany "królem Kanaanu" a Hazor nie ma mocnych związków z Filisteą, jednak jego wódz - Sysera ma już imię całkowicie niesemickie. Zapewne więc mamy tutaj przykład swoistej symbiozy kananejsko-filistyńskiej, gdy "król Kanaanu" Jabin z Hazor, wspomagany jest siłą żelaznych filistyńskich rydwanów dowodzonych przez Siserę. A armia filistyńska była wówczas najpotężniejszą siłą całego regionu, zaopatrzona nie tylko w zwrotne rydwany bojowe, ale przede wszystkim w żelazo, której to produkcji Filistyni strzegli jak oka w głowie, nie pozwalając zapoznać się z nią rzemieślnikom z innych miast Kanaanu, a przede wszystkim Hebrajczykom (w starciu Dawida z Goliatem, Goliat jest określany w Starym Testamencie jako potężny wojownik z żelazną włócznią i tarczą). A żelazo było bronią, którą obawiali się nawet Egipcjanie. Mimo to bitwa nad potokiem Kiszon została wygrana przez Izraelitów, co też wydaje się pewną propagandową opowiastką, zważywszy że w kolejnych latach Filistyni całkowicie dominują (również kulturowo) nad Hebrajczykami, a kolejne walki czy to Samsona, czy Saula czy Dawida pokazują jedynie że Izraelitom było bardzo trudno wyzwolić się spod tej dominacji. Jeśli więc rzeczywiście w tej bitwie plemiona Hebrajczyków wzięły górę nad "lasem ludów" (jak w Księdze Sędziów określa się wojska kananejsko-filistyńskie), to było to starcie jedynie ludów Północy, czyli kresów dominacji filistyńskiej, zaś główne siły z nadmorskiego Pentapolis nie brały udziału w tej bitwie. Być może jednak udało się Izraelitom wówczas odnieść jakiś sukces, o czym świadczy chociażby imię męża Debory - Lappidota (co znaczy "błyskawica"), oraz jej samej (co znaczy "pszczoła"), nie są to jednak (ponownie) imiona semickie.

 


Starcie nad potokiem Kiszon pokazuje jednak jeszcze jedną rzecz, a mianowicie fakt, iż część plemion Izraela nie przyłączyła się do koalicji (a były to główne plemiona m.in.: Judy, Symeona, Lewiego i Manassesa), poza tym Barak i Debora widzieliby w swej koalicji również inne ludy kananejskie, jak na przykład: Danitów (bardzo blisko sprzymierzonych wówczas z Filistynami z Pentapolis, zresztą olbrzym Goliat pochodził właśnie z ludu Danitów. O tym plemieniu w Księdze Sędziów 5,17 jest zapisane, że w tym czasie: "Żeglował na okrętach"), Gileadów (którzy: "Mieszkali sobie za Jordanem" Sdz. 5,17). Debora ma również pretensje do plemienia Ruben (które to: "Siedziało bezczynnie między dwiema owczarniami" Sdz. 5,16), a zamieszkiwało ziemie na wschód od Jordanu i na północ od Morza Martwego. Wygląda więc na to, że owe zwycięstwo Izraela było niewielkie (jeśli w ogóle nastąpiło), a brak wsparcia wymienionych wyżej ludów i żale nad nieudzieleniem pomocy hebrajskiej koalicji są tu niezwykle wymowne (nie wyraża się bowiem krytyki co do braku wsparcia, w przypadku zdecydowanego zwycięstwa, które jest niepodważalne). Być może Sisera zginął w bitwie, a Filistyni się wycofali, zabierając ze sobą wcześniej zdobyte łupy (oczywiście jest to jedynie moje przypuszczenie, ale w "Pieśni Debory" matka Sisery martwi się, że syn nie zjawia się na swym rydwanie, a wówczas: "najroztropniejsze z księżniczek odpowiedziały jej (...) Zapewne natrafili na łup i dzielą go, jedną brankę, dwie branki na głowę wojownika, łup z barwnych tkanin dla Sisery" Sdz. 5,28-30). Sukces Hebrajczyków (jeśli w ogóle nastąpił), odnosił się jedynie do kresów północnej dominacji Filistei i zapewne był krótkotrwały. Pokazuje to również dobitnie, że wiele plemion hebrajskich nie zamierzało dołączać do koalicji Debory i Baraka i pozostało wiernym władcom Pentapolis, a to znów świadczy o tym, że nie ma mowy o żadnej koalicji 12 plemion Izraela i każde z nich żyło własnym losem i ciążyło ku innym prądom i dopiero w czasach Saula oraz Dawida rozpoczęło się powolne scalanie tych plemion w jedną całość.

Bez wątpienia najsilniejszym miastem-państwem Filistei był w XII wieku p.n.e. Aszkelon. Niestety, nie wiadomo czy w wiekach późniejszych było podobnie (Aszkelon całkowicie bowiem znika z tekstów hebrajskich, co jednak nie znaczy że miasto zostało zniszczone, gdyż pojawiają się wzmianki o jego istnieniu, ale nie ma nic konkretnego o jego wielkości). Można jednak przypuszczać, że aż do wieku X p.n.e. Aszkelon utrzymał swą dominującą pozycję w Filistei, a potem zaczął ją tracić na korzyść Jerozolimy (wówczas już miasta dawidowego). Aszkelon w XII wieku p.n.e. zajmował obszar 60 ha., podczas gdy drugi w kolejności - Ekron zaledwie 20 ha., Aszdod - 7 ha., a Gat tylko 4 ha. Mimo to przy nich Jerozolima (wówczas jeszcze Jebus) ze swoimi 2 ha. wypada bardzo blado. W tym czasie aż do 925 r. p.n.e. (czyli do inwazji Egiptu na Palestynę i złamania potęgi Filistei) Filistyni dominowali pod praktycznie każdym względem: militarnym (rydwany bojowe, żelazne miecze, włócznie i tarcze), gospodarczym (rozwój handlu zamorskiego, który z Kraju Nadmorskiego oraz Fenicji uczynił główne ośrodki ekonomicznego rozwoju Kanaanu) i kulturalnym (religia, wróżbiarstwo, odniesienia literackie), a Hebrajczycy (i inne ludy Kanaanu) nie był w stanie wydobyć się spod tej dominacji (a nawet można powiedzieć że Filistyni traktowali ziemie na zachód od Jordanu jako miejsce swej ekonomicznej ekspansji, polegającej na celowym ubożeniu tamtejszych ludów - zakaz przekazywania im techniki wyrobu żelaznej broni, a także ograniczanie wywozu luksusowych towarów sprowadzanych morzem, poza Kraj Nadmorski i kilka przygranicznych miast-państw). Wyglądało to więc tak, jakby bogaci Europejczycy przybyli do Afryki w XIX wieku i zaczęli tutaj zakładać swoje faktorie, jednocześnie pozbawiając miejscową ludność jakiegokolwiek dostępu do zachodniej cywilizacji. I rzeczywiście, najbardziej rozwinięte miasta, to te nadmorskie w rejonie Pentapolis, Równiny Saron i Jezreel (choć w znacznie mniejszym stopniu) oraz ziem Fenicji, zaś cała reszta środkowego i wschodniego Kanaanu to była uboga prowincja, zasiedlona przez sprzymierzone lub podporządkowane Filistynom ludy. Aby uświadomić sobie zakres dominacji Filistynów w samej środkowej tylko Palestynie, wymienię miasta, które albo były przez nich kontrolowane, albo też zależne, a były to (po odliczeniu miast nadmorskiego Pentapolis): Lakisz, Gerar, Ziklag, Libna, Timna, Gezer (całkowicie kontrolowane), Jebus (Jerozolima), Bet-Szemesz, Jarmut, Esztaol, Eglon, Hebron, Debir, Gibeon, Bet-Horon i kilka innych (zależne od Filistei). A mówimy tutaj jedynie o ośrodkach środkowej Palestyny, czyli ziem na których nie doszło do konfliktu omawianego w "Pieśni Debory". O rozwoju kolejnych miast nadmorskich i dalszych losach filistyńskiej ekspansji w czasach Samsona, Samuela, Saula, Dawida i Salomona, aż do inwazji faraona Szeszonka I - opowiem w kolejnej części




Należy jednak dodać, że ekspansja Filistynów nie była jedyną, jaka w tych czasach zaistniała w Kanaanie. Co prawda w samej Palestynie ich dominacja była niepodważalna, ale już na północy musieli się oni (przez pewien czas) mierzyć z wzrastającą siłą Asyrii, która za wojowniczego władcy Tiglat-Pilesara I (panował w latach ok. 1114-1076 r. p.n.e.) wykroiła sobie dostęp do Morza Śródziemnego poprzez opanowanie kraju Amurytów w Syrii. Tiglat-Pilesar I (pra-pra wnuk Ninurty-apir-Ekura wywodzącego się z bocznej linii dynastii Belu-Bani - czyli pierwszego władcy Asyrii, który nie był tylko plemiennym wodzem) przejął kraj stabilny, z silną armią, stworzoną przez jego ojca - Aszur-resz-iszi I (panował w latach ok. 1132-1114 r. p.n.e.) i najpierw wyruszył przeciw plemionom północnym, które szybko podbił i spacyfikował (a byli to: Muszkowie, Nairijczycy i Kadmuchy) docierając do "wielkiego morza" (czyli Morza Czarnego). Po dokonaniu tych podbojów, Tiglat-Pilesar przyjął (ok. 1110 r. p.n.e.) tytuł: "króla czterech stron świata", a w czwartym roku swego panowania wyruszył przeciwko Amurytom i jak się chwalił w swej inskrypcji nagrobnej: "Dwadzieścia osiem razy przeprawiłem się przez Eufrat prześladując Aramu, co roku dwukrotnie. Od Tadmor w kraju Amurri, Anatu w kraju Suchi aż do Rapiku w kraju Karduniasz zadałem im klęskę (...) Mieszkańców tych terenów zniewoliłem, dobytek ich przywiozłem do mego miasta Assur". Zdobył nadmorskie miasto Byblos, co pozwoliło rozwinąć handlowe skrzydła fenickiemu Sydonowi (choć Byblos odbuduje się i w IX wieku p.n.e. i gdzie powstanie dynastia przedsiębiorczych królów, począwszy od Ahirama I, który w podzięce zorganizował dla "króla czterech stron świata" niecodzienne przedstawienie, czyli polowanie na delfina - którego ów władca miał osobiście zabić). W czasach Tiglat-Pilesara I Asyria doszła do Morza Czarnego i Śródziemnego, stając się zagrożeniem dla Kanaanu, ale już za następców owego króla doszło do załamania się asyryjskiej potęgi i walk o władzę w samej rodzinie królewskiej (dwaj bracia toczyli wówczas ze sobą wojnę o tron, a młodszy - Aszur-bel-kala ok. 1073 r. p.n.e. obalił swego brata - Aszared-apil-Ekura i przejął władzę). Liczne bunty w miastach, spowodowane klęskami głodu oraz niestabilność polityczna w Asyrii i Babilonii spowodowała eliminację owego północnego zagrożenia dla filistyńsko-kananejskiej Palestyny.




Znacznie wcześniej Filistyni wyprawili się zbrojnie przeciw Sydonowi i ok. 1150 r. p.n.e. zdobyli na krótko to miasto. Nie wiadomo czym była podyktowana wyprawa na Sydon, ale zapewne dominowały tam względy ekonomiczne a nie polityczne (Sydon, Byblos i Tyr byli konkurentami miast nadmorskiego Pentapolis w odbiorze towarów pochodzących z Grecji, Krety i Egiptu). Upadek Sydonu pozwolił wzmocnić się Tyrowi, ale wzajemna konkurencja tych dwóch miast trwała nieprzerwanie aż do ok. 1000 r. p.n.e. kiedy to Tyr przejął już całkowitą dominację w handlu północnym. Na południu zaś wszelka wymiana handlowa odbywała się przez port w Aszkelonie i Jaffie, skąd potem rozszerzała się na cały Kraj Nadmorski (z pominięciem palestyńskiej ubogiej prowincji). Tak też urosły w siłę miasta, które pod przewodem sędziego Samsona wystąpiły zbrojnie przeciw dominacji Filistei, a jak to się skończyło - o tym już w następnej części.




CDN.

HENRYK VIII I JEGO ŻONY - Cz. X

  OD KATARZYNY ARAGOŃSKIEJ  DO KATARZYNY PARR KATARZYNA ARAGOŃSKA (Czyli hiszpańskie noce)  Cz. VIII DZIECIŃSTWO KRÓLOWEJ KATARZYNY Cz. VII ...