CZYLI JAK TO KRÓL
RZECZYPOSPOLITEJ WŁADYSŁAW IV
PLANOWAŁ ODBUDOWAĆ DAWNE
CHRZEŚCIJAŃSKIE PAŃSTWO
W KONSTANTYNOPOLU
1645 r.
IMPERIUM OSMAŃSKIE
Cz. III
MURAD IV
Rządy sułtana Mustafy I chyliły się ku upadkowi. Janczarzy wciąż domagali się złota, niezadowolenie spahisów sięgnęło dna, gdy okazało się że dostali oni mniejsze nagrody od janczarów i grozili kolejnym buntem jeśli nie zostanie to im wyrównane. Sułtanka Halime nakazała czym prędzej przenieść pustoszejący skarbiec do pałacu sułtańskiego, gdzie przetapiano złote i srebrne naczynia na monety, które następnie ofiarowywano zbuntowanym janczarom i spahisom. Poza tym wiele było nierozwiązanych problemów, które z każdym kolejnym miesiącem przybliżały upadek tej władzy. Bunt w Syrii nie został zakończony, ale poważniejsze znaczenie miało wielkie powstanie w Anatolii pod wodzą gubernatora Erzurumu - Abazy Mehmeda Paszy. Zgromadził on pod swoimi rozkazami znaczną grupę lokalnych mieszkańców, którym obiecał sprawiedliwe rządy i ukaranie wszystkich, którzy brali udział w obaleniu i śmierci prawowitego sułtana - Osmana II. Nowy wezyr Mere Husajn Pasza wysłał przeciwko nim armię złożoną z tzw. "askerów" ("kapi kulu askeri" - czyli łączonych formacji, pozostających na żołdzie sułtańskim), które jednak po dotarciu do Anatolii... połączyły się z wojskami Abazy Mehmeda Paszy, również dążąc do obalenia szalonego sułtana. Tymczasem wielki wezyr zaangażował się w próbę skłócenia janczarów ze spahisami, aby przy pomocy tych drugich, wymordować tych pierwszych. Plan ten się nie powiódł i gdy jego intencje wyszły na jaw, przerażony Abazy Mehmed oddał janczarom całe złoto ze skarbca, aby tylko zachować życie. Nie uchroniło go to jednak przed utratą władzy i 30 sierpnia 1623 r. został usunięty i zastąpiony przez Kemankesza Kara Ali Paszę.
Stan państwa był katastrofalny - skarbiec świecił pustkami, gubernatorzy prowincji odmawiali przysyłania pieniędzy z podatków, twierdząc że nie uznają za władcę szalonego Mustafy I, za którego decyzję podejmuje jego matka i mianowani przez nią wezyrowie. Bunt w Anatolii się rozszerzał, a poza tym znów groził kolejny bunt janczarów i spahisów. Wezyr Ali Pasza zebrał więc we wrześniu ulemów i ogłosił iż konieczna jest zmiana władcy, w przeciwnym razie on sam, wszyscy ulemowie i wyżsi urzędnicy państwowi narażają się nie tylko na kolejne rewolty, ale i na utratę życia. Decyzja zapadła, jednak mufti Konstantynopola wystosował petycję do sułtanki Halime, z prośbą o zbadanie sułtana Mustafy pod kątem możliwości dalszego sprawowania przez niego władzy. Halime wyraziła zgodę i podczas obrad Dywanu sułtan poddawany był kolejnym pytaniom, mającym określić stan jego poczytalności. Zaczęto od prostych pytań, typu "jaki mamy dzień", "jak się nazywa", "kto jest jego ojcem" by przejść do bardziej konkretnych i złożonych pytań, opisujących stan państwa i ewentualne środki, jakie sułtan użyłby do ich rozwiązania. Badanie wypadło negatywnie, co przedstawiono zrozpaczonej sułtance Halime. Mustafa musiał zostać usunięty z tronu, jednak Halime prosiła aby nie robić mu krzywdy, miała powiedzieć: "Posadźcie na tronie kogo chcecie, ale darujcie życie mojego syna". 10 września 1623 r. Mustafa I został usunięty (panował zaledwie 15 miesięcy i 21 dni) a nowym sułtanem ogłoszono 11-letniego syna sułtanki Kosem - Murada, który teraz miał panować jako sułtan Murad IV. Mustafa zaś trafił do swojego trzypokojowego budynku, zwanego Simsirlikiem (było to miejsce bez okien i drzwi, sułtana wprowadzano tam przez otwór w dachu, miał też mniejsze otwory na przyjmowanie pokarmów i opium, którego nie szczędzono zamkniętym tam sułtańskim braciom. Wraz z nim zamknięto w tym budynku dwie zrozpaczone - że do śmierci Mustafy nie ujrzą już słońca - haremowe niewolnice, które miały dbać o jego potrzeby w owej "Złotej klatce". Prawdopodobnie były to Gencinihan Hatun - którą osobiście wybrała i wyszkoliła sułtanka Halime, aby sprawiała przyjemność jej synowi - zapewne też tylko przy niej Mustafa mógł "zachować się jak mężczyzna", gdyż normalnie unikał kobiet i uważany był za człowieka aseksualnego. Drugą z niewolnic mogła być niejaka Zamane, z pochodzenia Gruzinka, do której również przywiązał się Mustafa. Obie, przez kolejne szesnaście lat, aż do śmierci Mustafy, przebywały w Simsirliku jedynie w towarzystwie chorego umysłowo księcia).
Teraz zaczynało się nowe panowanie, szalonego władcę miał zastąpić władca-dziecko, co powodowało iż miejsce jednej kobiety u władzy - sułtanki Halime, zajmie inna - sułtanka Kosem, matka młodego Murada IV. Znów zaczynały się jej rządy, zgarnęła więc całą pulę, choć stan państwa podczas intronizacji jej syna był katastrofalny. Kosem nakazała więc że jego wyniesienie będzie niezwykle skromne i takie też było, aby uzmysłowić mieszkańcom Konstantynopola i Imperium, w jakim położeniu znalazło się państwo. Na jej barkach zostało postawionych teraz mnóstwo problemów trapiących państwo. Sułtan był dzieckiem (który - ponoć - bał się nawet samemu sypiać w swojej komnacie i przychodził spać do matki, która jednak napominała go aby sypiał sam, jak prawdziwy, mężny sułtan, którym według niej miał się stać). W Anatolii i Syrii trwały lokalne powstania, w Bagdadzie zbuntował się aga janczarów - Bekir Subasi, co umożliwiło perskim Safawidom w styczniu 1624 r. zdobycie tego potężnego (będącego w posiadaniu Osmanów od 90 lat) miasta. Poza tym, pieniędzy domagali się janczarzy i spahisi, którzy co prawda we wrześniu roku poprzedniego zrezygnowali z przewidzianej podczas każdej kolejnej intronizacji premii, ale już w kilka miesięcy później domagali się wypłaty zaległych pieniędzy, co zmusiło sułtankę Kosem do sięgnięcia po wewnętrzny - przeznaczony na potrzeby samych sułtanów - skarbiec i zapłacenia złotem za wierność obu formacji. Nieudolność wielkiego wezyra Kemankesza Kara Ali Paszy, spowodowała iż w początkach kwietnia 1624 r. został on pozbawiony urzędu i stracony (gdyż długo ukrywał fakt upadku Bagdadu) oraz zastąpiony Cerkeszem Mehmedem Paszą, który miał za zadanie zdławić bunty i odzyskać Bagdad. Jednocześnie młody sułtan miał obiecać wówczas matce, że osobiście odzyska to miasto (spełnił obietnicę w czternaście lat później - w grudniu 1638 r. ponownie zdobywając Bagdad).
W lipcu 1624 r. w Konstantynopolu wybuchła panika. Okazało się bowiem że zbuntowany gubernator Erzurumu - Abazy Mehmed Pasza, rozbił w bitwie (stoczonej w środkowej Anatolii) siły wysłane przez wezyra Cerkesza Mehmeda Paszy i złożone w ogromnej większości z janczarów. Gruchnęła wieść, że zwycięski Abazy Pasza ruszył na Konstantynopol aby wymordować wszystkich janczarów (uważając ich za sprawców śmierci Osmana II), oraz zrzucić z tronu niepełnoletniego syna Kosem. Informacja o ataku na stolicę okazała się jednak nieprawdziwa, ale już w październiku 1624 r. wybuchła kolejna panika mieszkańców Konstantynopola. Oto bowiem, dosłownie u bram miasta zjawili się - nie widziani od prawie dekady - Kozacy, którzy na swych czajkach przepłynęli Morze Czarne i spalili wioski Buyukdere i Yenikoy. Natychmiast rozpięto łańcuch, uniemożliwiający wpłynięcie okrętom do Złotego Rogu i rozciągnięty między Uskudarem a samym Konstantynopolem, oraz wysłano na Kozaków flotę złożoną z 60 okrętów, oraz lądem 10 000 janczarów. Flota osmańska nie doścignęła jednak Kozaków, którzy uciekli z łupem na morze i wrócili do siebie. Po kilkunastu dniach jednak... ponownie wrócili pod Konstantynopol, jeszcze liczniejsi, paląc i plądrując tereny pod murami stolicy i uprowadzając znaczną liczbę lokalnych kobiet. Nim flota osmańska zebrała się do walki, Kozacy wypłynęli na morze i nie niepokojeni powrócili na Ukrainę. Kosem zagroziła Cerkeszowi Paszy utratą życia, podobnie jak to się stało z Kemenkeszem Ali Paszą, jeśli ten nie ukarze kozackich sprawców napadu na stolicę, lecz nim ten zdołał dojść do ujścia Dniepru, w grudniu gruchnęła kolejna wiadomość, tym razem prawdziwa o ataku sił Abazego Paszy na osmańską stolicę.
Anatolijski watażka zdobył twierdzę Sivas, jednak (po kilku mniejszych potyczkach) uznał że nie zdobędzie Konstantynopola i postanowił zawrócić do Erzurumu. Na czele janczarów podążył za nim Cerkesz Mehmed Pasza, ale ze względu na zimową porę nie dochodziło do walk. Kosem postanowiła jednak inaczej rozwiązać sprawę zbuntowanej Anatolii, a mianowicie zaproponowała Abazemu Paszy przebaczenie win i pozostawienie go na stanowisku gubernatora Erzurumu, pod warunkiem wszakże, że ten zrezygnuje ze swojej zemsty na janczarach za śmierć Osmana II. Abazy Pasza przystał na tę propozycję i porozumienie zostało zawarte a bunt w Anatolii dobiegł końca. Teraz najważniejsza była sprawa odzyskania Bagdadu i ukarania Kozaków za ich śmiałą akcję pod Konstantynopolem. Nim jednak do tego doszło, zmarł Cerkesz Mehmed Pasza (28 stycznia 1625 r.), a jego następcą został w lutym Hafiz Ahmed Pasza. Nowy wielki wezyr zaczął od Kozaków, przeciwko którym wysłał admirała floty - Redżepa Paszę, który dopłynął do ujścia Dniepru i tam oczekiwał kozackich czajek. Okazało się jednak że przybył za późno, gdyż Kozacy już wypłynęli, prawdopodobnie kierując się na Trebizond lub Synopę. Turecki admirał postanowił że poczeka sobie na nich u ujścia Dniepru, gdy będą już wracać z łupami i ich rozbije. Jego okręty stały więc tam przez półtora miesiąca czekając na powrót Kozaków, którzy jednak się nie zjawiali. Przerażony myślą że on sobie tutaj czeka, a Kozacy może ponownie plądrują przedmieścia stolicy, nakazał wypłynięcie flocie wzdłuż brzegów do Konstantynopola. Kozackie czajki napotkał (listopad 1625 r.) na wysokości miasteczka Karaharman, ci, widząc osmańską flotę, ruszyli przeciwko niej i ponieważ posiadali przewagę liczebną (kilka kozackich czajek przypadało na jeden turecki okręt), szybko dopadli osmańską flotę. Doszło do krwawej bitwy, która zakończyła się porażką Kozaków (ponoć z 350 czajek miało powrócić jedynie 30), choć straty floty osmańskiej również były spore - większa część okrętów została albo spalona, albo całkowicie unieruchomiona (uwolniono też chrześcijańskich niewolników, którzy przykuci byli do galer i zmuszeni do wiosłowania), sam okręt admirała Redżepa Paszy cudem uniknął zniszczenia. Sukces ów więc był opłacony ogromnymi stratami.
Wcześniej, bo w lipcu 1625 r. wybuchła w Konstantynopolu epidemia dżumy, która pociągała za sobą szereg ofiar i powodowała wzrost niechęci mieszkańców stolicy i wojska do panowania sułtana Murada IV i sułtanki Kosem. Potrzebowali oni jakiegoś sukcesu, który odwróciłby niekorzystny trend. Kosem ogłosiła więc publiczne modły do Allaha, prosząc go o powstrzymanie dżumy, dodatkowo uwolniła i uniewinniła skazańców, uwięzionych za długi z więzienia Baba Cafer. Ogłosiła też, że wkrótce zamierza wydać za mąż 200 kobiet z haremu, które nie mogły liczyć na względy sułtana-dziecka i które spędziły tam sporo lat (gdy sułtan Murad IV podrósł i zmężniał, ponownie napełnił harem nowymi kobietami, przy czym był dość okrutny, zmuszał np. swoje niewolnice by nurkowały w basenie i długo pozostawały pod wodą, a do tych, które się wynurzały zbyt szybko, strzelał z broni pomiędzy ich głowami. Część niewolnic ze strachu utopiła się, niektóre... zginęły od zabłąkanej sułtańskiej kuli). Teraz miały wyjść za mąż za ludzi z kręgów dworskiej arystokracji, zwanych Osmanli (w przeciwieństwie do pogardliwego określenia - "Turk" - jakim nazywano ubogą, nie posiadającą wpływów ludność państwa osmańskiego, złożoną głównie z mieszczan i chłopów).
Kolejne lata upływały pod znakiem dalszych niepokojów. Z początkiem 1626 r. chan tatarski Mehmed III Girej, wysłał do Konstantynopola swego posła - Zulfikar-agę z prośbą zbudowania u ujścia Dniepru do Morza Czarnego dwóch twierdz, chroniących Chanat przed atakami Kozaków. W liście, wysłanym do sułtana Murada IV, chan krymski pisał iż dotychczasowa twierdza, wzniesiona jeszcze za Sulejmana Wspaniałego, obecnie popadła w ruinę i nie nadaje się do celów obronnych, dlatego też proponował sułtanowi wzniesienie dwóch nowych twierdz granicznych, przy czym budowę jednej brał na siebie, a o zbudowanie drugiej prosił sułtana Murada. Ten poparł propozycję chana i nakazał gubernatorom Iflaku i Bogdanu, dostarczenie wszelkich potrzebnych materiałów do budowy owych twierdz, a na zarządcę robót wyznaczył gubernatora Bośni - Hasana Paszę. Prace budowlane ruszyły w kwietniu 1626 r. Wcześniej jednak należało osuszyć koryto Dniepru, a co za tym idzie, wysiedlić lokalną ludność chłopską, które to zadanie zostało powierzone bejlerbejowi Kaffiru. Pewni swego pohańcy, ruszyli teraz na ziemie Rzeczypospolitej z zamiarem rabowania, palenia i wzięcia jasyru. Prawie 15 000 Tatarów pustoszyło ziemie Ukrainy, biorąc w niewolę okoliczną ludność (wódz tej wyprawy - Buhar, podzielił wojsko na czambuły, aby swobodnie mogły plądrować ziemię i uprowadzoną ludność wlec do wspólnego kosza - czyli tymczasowego obozu). Na polecenie hetmana Stanisława Koniecpolskiego, strażnik wielki koronny - Stefan Chmielecki dopadł Tatarów pod Białą Cerkwią (9 października 1626 r.) i na czele ok. 5000 żołnierzy rozbił ich doszczętnie przy niewielkich stratach własnych (po polskiej stronie miało polec jedynie 40 żołnierzy), uwalniając cały jasyr i biorąc wielu jeńców tatarskich (w odebranym Tatarom jasyrze, było wiele dzieci, które następnie odwieziono do Lwowa i innych miast, by oddać je matkom).
Wkrótce potem do Konstantynopola przybył poseł Rzeczpospolitej, który wiózł skargę do sułtana na tatarski napad, jednocześnie podkreślając że władze Rzeczypospolitej dbają o to, aby Kozacy nie dokonywali napadów na tatarskie i tureckie tereny. Sułtan Murad odciął się od tego najazdu, deklarując że nie miał z nim nic wspólnego i że o nim nie wiedział. Na dowód prawdziwości swych słów i zgody pomiędzy obu państwami, postanowił wysłać do chana rozkaz, aby wszystkich Tatarów z Budziaku przeniósł (czy to dobrowolnie czy też gwałtem) na Krym, jednocześnie nakazał wycofać się z Budziaku owemu Kantemirowi, o którego usunięcie postulował cztery lata wcześniej poseł Krzysztof Zbaraski. Zawarto więc układ, podobny do tego, który zawarł z Sulejmanem Wspaniałym król Zygmunt I w 1533 r., po czym sułtan Murad wysłał kopię traktatu do Bachczysaraju, z nakazem jego respektowania przez Tatarów. Tymczasem źle działo się w armii osmańskiej, oblegającej Bagdad. Żołnierze byli niezadowoleni przedłużającą się wojną, dużymi stratami i ciężkimi warunkami i oto wszystko oskarżyli starego Gurcu Paszę. Kosem chroniła go jak mogła, ale gdy w grudniu 1626 r. wybuchł jawny bunt spahisów, którzy domagali się głowy paszy - deklarując że w przypadku odmowy, sułtana Murada może spotkać taki sam los, jaki dosięgnął sułtana Osmana II - Kosem ustąpiła. Wydała starego człowieka (który siedemdziesiąt lat służył państwu osmańskiemu) na pastwę żołdactwa, które go zamordowało. Nie poprawiło to oczywiście w żaden sposób sytuacji wojsk walczących z perskimi Safawidami, które już w lipcu 1626 r. zostały pokonane pod Bagdadem i zmuszone do odwrotu.
Klęska na froncie wschodnim nie była dobrym prognostykiem dla młodego władcy i nie mogła zapewnić mu szerokiego poparcia wśród wojska i ludu. Przerażony wizją utraty władzy i śmierci, 14-letni sułtan nakazał muftiemu Konstantynopola wydać fatwę na swego szalonego wuja - Mustafę (który przebywał w swym trzypokojowym więzieniu, bez okien i drzwi zwanym Simsirlikiem), ale wielki mufti odmówił wydania fatwy (i skazania Mustafy na śmierć), twierdząc że szaleńców nie można skazywać na śmierć. W grudniu 1626 r. zmienił się też wielki wezyr i Hafiza Ahmeda Paszę zastąpił Damat Halil Pasza. Poza tym rok ten upłynął dość spokojnie, szczególnie w Konstantynopolu, gdzie odbył się ślub i wesele 200 niewolnic z haremu Murada IV, które sułtanka Kosem wydała (z własnych pieniędzy) za lokalnych bejlerbejów i paszów. W 1627 r. wybuchł nowy bunt Abazy Paszy w Anatolii, który szybko opanował duże tereny wokół Erzurumu. Poza tym kotłowało się w Chanacie Krymskim, gdzie niepokorny brat chana Mehmeda III Gireja - Szahin Girej skonfrontował się z Kantemirem, po czym obaj zaczęli gromadzić wojsko do bitwy. Doszło do niej pod Dobruczą, gdzie Kantemir pobił Szahin Gireja i zmusił go do ucieczki z Krymu. Natomiast z początkiem 1628 r. młody sułtan stanął przed nie lada wyzwaniem, jakim było stłumienie buntu Abazy Paszy w Anatolii i rozwiązanie problemu krymskiego.
CDN.













