WYŚWIETLENIA

01 stycznia 2026

NULLA POTESTAS NISI A DEO - Cz. XI

FILARY SPOŁECZNEGO 
ROZWOJU LUDZKOŚCI 
I METODY PATOLOGIZACJI 
NA PRZESTRZENI WIEKÓW


PS: JEST TO MÓJ PIERWSZY WPIS JUŻ PO ZMIANIE ADRESU BLOGA, TAK WIĘC WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW (TYCH, KTÓRYM JESZCZE CHCE SIĘ CZYTAĆ MOJE TEKSTY 🤔) BARDZO PRZEPRASZAM ZA ZWŁOKĘ





TWÓRCY EUROPEJSKICH CYWILIZACJI:
Cz. VIII



SŁOWIANIE I CELTOWIE
Cz. VIII






SŁOWIANIE W ANATOLII, NA BLISKIM WSCHODZIE I W EGIPCIE 
(ok. 1200 r. p.n.e. - ok. 1180 r. p.n.e.)
Cz. III



BLISKI WSCHÓD W OGNIU SŁOWIAŃSKICH ŻAGIEW
(ok. 1200 r. p.n.e. - 1170 r. p.n.e.)
Cz. IV



CYPR
(CO TAM SIĘ STAŁO?)




Właśnie! Kto najechał Cypr? Do dziś nie wiadomo, choć zniszczenia z okresu - co ciekawe - poprzedzającego pierwszą inwazję "Ludów Morza" są na wyspie ewidentne. Czy atak nastąpił ze strony owych najeźdźców z Północy, którzy mogli przecież grasować w tym rejonie już znacznie wcześniej, niż podaje to oficjalnie historia i archeologia? Według archeologa - Vassosa Karageorgisa, który na początku lat 90-tych XX wieku badał tamtejsze zabytki, okazuje się, że do najazdu mogło dojść już ok. 1225 r. p.n.e. czyli jeszcze przed pierwszym atakiem przybyszów z Północy na Egipt. Według Karageorgisa powodem zniszczeń, które niewątpliwie należy odnotować - choć, co ważne, nie doprowadziły one wówczas do upadku tamtejszej cywilizacji - mogły być... tłumy achajskich uchodźców, którzy w tym czasie (w obawie przed najazdem aryjskich Dorów/Gorów) masowo opuszczali Grecję i osiadali na wyspach, w tym także na Cyprze (choć nie wyklucza on jednak również i ataku na wyspę tzw.: "Ludów Morza"). Wydaje mi się jednak, że jego koncepcja jest błędna, a postaram się to wytłumaczyć w następujący sposób. Otóż przygotowując się do tego tematu, szukałem informacji na temat zniszczeń spowodowanych działalnością najeźdźców w Syrii i Palestynie i wówczas natrafiłem na - z pozoru może mało istotny - list, wysłany przez lokalnego władcę wyspy (Alaszija - czyli Cypru) z Kition, w którym ten oskarża o ataki na cypryjskie miasta i osady... okręty przybyłe z Ugarit. A miasto to i wielki port syryjski, leżący tuż u wrót do królestwa Kizzuwatny (południowa Anatolia - późniejsza Cylicja) był wielką handlową i militarną potęgą w tym właśnie czasie. Udało mi się zdobyć sporo informacji na temat samego Ugarit i opierając się na współczesnych badaniach archeologicznych, mogę opisać kształtowanie się tego miasta, począwszy od... VII tysiąclecia p.n.e., czyli jeszcze od epoki neolitu.

List władcy Alasziji z Kition nie powinien być bagatelizowany, gdyż potęga Ugarit opierała się nie tylko na handlu, ale również na dominacji politycznej, szczególnie zaś wśród najbliższych temu miastu ludów. A jeśli przyjmiemy, że Ugarit była mocno związana sojuszem z Hetytami i wiadomo już (o czym pisałem w poprzednich częściach) że Hetyci przynajmniej dwukrotnie wyprawiali się na Cypr (wyprawa Tuadhaliji IV z ok. 1230 r. p.n.e., a następnie jego syna - Suppiluliumy II z ok. 1205 r. p.n.e.), to wówczas łatwiej przyjdzie nam połączyć pewne fakty, gdyż jakoś dziwnie owe zniszczenia na Cyprze z ok. 1230/1225 r. p.n.e. pokrywają się z interwencjami hetyckimi w Alasziji. A to, że w działaniach tych musiała wówczas uczestniczyć flota z Ugarit, jest więcej niż pewne, jako że było to państwo formalnie sojusznicze (a realnie w pewnej zależności od Hetytów, która to forma ulegała zmianie z biegiem lat), więc musiało ono uczestniczyć w takiej wyprawie. Co prawda dysponuję również relacją niejakiego Ammurapiego (Hammurabiego, zapewne następcy niejakiego Nikmadu III - króla Ugarit), który wysłał list do władcy Alasziji i tytułował go w nim swym "ojcem" ("Ojcze, czy nie widziałeś, że wszystkie moje siły stacjonują w kraju Hetytów, a wszystkie moje okręty nadal stoją w Lukka - kraju Libijczyków - i jeszcze nie powróciły. Ten kraj jest więc pozostawiony sam sobie"). List ten napisany został z końcem XIII wieku p.n.e., zapewne właśnie wówczas, gdy Egipt zmagał się z naporem Libijczyków i wspierających ich Ludów Morza, zaś Anatolia cierpiała głód i pogrążana była w chaosie, a następnie stanęła w płomieniach, zaatakowana przez "białych jak śnieg" najeźdźców z Północy. Pozostaje więc pytanie, czy Cypr został uzależniony przez Hetytów w czasie ich pierwszego ataku i następnie oddany "w zarząd" władcom z Ugarit? Nie można tego wykluczyć, choć dowodów na potwierdzenie tej tezy nie ma żadnych, tym bardziej że doszło jeszcze do drugiego ataku Hetytów na wyspę. To co wiadomo, to fakt, iż cywilizacja Alasziji nie została zniszczona tymi atakami i przetrwała (co mogłoby świadczyć że w ataku tym jednak nie brały udziału Ludy Morza), choć bez wątpienia zniszczenia były poważne (mury Kition i Enkomi zostały zburzone, a duża część budynków spalona, również poważnie ucierpiały miasta: Sinda, Maroni, Ma-Paleokastro czy Kavalos-Agios Dimitrios - nazwy oczywiście współczesne). Ale cywilizacja cypryjska nie zniknęła, a wręcz przeciwnie, odrodziła się z tego upadku i przetrwała jeszcze przez kolejne półtora wieku, aż do ok. 1050 r. p.n.e. kiedy to nastąpił jej ostateczny i definitywny upadek.




Takiego szczęścia nie mieli mieszkańcy miast-państw Syrii i Kanaanu, którzy ok. 1180 r. p.n.e. musieli się zmierzyć z potężnym najazdem aryjskich plemion Północy, a miasta takie jak Ugarit, Sydon, Kadesz, Chasor, Megiddo, Lakisz i Aszkelon - płonęły niczym zapalone pochodnie, zaś Egipt doświadczył kolejnego ataku, który o mało co nie skończył się jego upadkiem. Zdobywcy potem osiedli na podbitych ziemiach (Libia, Anatolia, Palestyna) stanowiąc odtąd stałe zagrożenie dla tamtejszych pierwotnych ludów (np. długi konflikt ludu Apiru za zdobywcami spod znaku dziwnych prostych i rogatych hełmów, zwanymi następnie Filistynami [lud Peleset - co samo w sobie nasuwa się z określeniem... Polacy] został również opisany w Biblii, w Księdze Sędziów, jak choćby w opowieści o siłaczu Samsonie, a także o walce Dawida z Goliatem - do tego jednak również z czasem przejdziemy)





UGARIT
(ok. 1190 r. p.n.e.)
Cz. I




Dawno minęły czasy potęgi wielkich władców Jamhadu i Syria tradycyjnie już weszła w strefę wpływów poszczególnych bliskowschodnich mocarstw. Co prawda czasy świetności Jamhadu trwały aż trzysta lat (od ok. 1757 r. p.n.e., gdy władca Babilonii - Hammurabi zdobył i zburzył potężne miasto-państwo Mari, które było głównym konkurentem handlowym Aleppo, co też pozwoliło władcom z tego miasta wejść na drogę ku potędze, a najlepszy swój czas przeżywała Syria za rządów Idrimiego I [ok. 1510 - ok. 1480 p.n.e.], lecz już po jego śmierci nastąpił stopniowy upadek, zakończony ostatecznie poddaniem się miast-państw Jamhadu pod dominację Egiptu ok. 1447 r. p.n.e. W tym czasie faraon Totmes III Wielki przedsięwziął już 7 wypraw wojennych do Syrii - począwszy od 1457 r. p.n.e., ósma wielka kampania przeciwko Królestwu Mitanni miała miejsce właśnie w 33 roku panowania tego władcy, czyli 1447/1446 {Totmes bowiem liczył czas od śmierci swego ojca Totmesa II, pomijając całkowicie lata rządów swojej ciotki - królowej Hatszepsut, choć realnie objął władzę dopiero 20 lat później, ok. 1458 r. p.n.e.}). Syria tradycyjnie zawsze podlegała silniejszym od siebie krajom, gdyż sama nigdy nie potrafiła się zjednoczyć i zawalczyć o dominację na wschodnim basenie Morza Śródziemnego, dlatego też okres wielkości miast-państw Jamhadu (Aleppo i Alalach) jest pewnego rodzaju ewenementem w dziejach antycznej Syrii. Jednak Jamhad tylko symbolicznie zdołał podporządkować sobie fenickich mieszkańców Ugarit - potężnego miasta portowego, leżącego u wrót do Kizzuwatny (Cylicji) i kontrolującego handel morski z wieloma śródziemnomorskimi ośrodkami. Miasto to było bardzo stare (badania archeologiczne odsłoniły warstwy zasiedlenia, sięgające aż VII tysiąclecia p.n.e.), ale pierwszy okres jego potęgi rozpoczął się dopiero ok. 2000 r. p.n.e., gdy miasto zostało realnie zasiedlone i przestało przypominać dużą wieś otoczoną fortyfikacjami obronnymi. W ciągu kolejnych 300 lat miasto przeżywało okres rozkwitu, a w tym czasie powstały dwie monumentalne świątynie (Baala i Dagona), choć według archeologów budowle te bez wątpienia powstały na miejscu wcześniejszych tego typu przybytków, tyle że znacznie mniejszych i mniej trwałych. Upadek zaczął się ok. 1700 r. p.n.e. - wraz z migracją Hyksosów na południe i postępował przez kolejne dziesięciolecia, czego efektem był zanik handlu i szlaków morskich, a co za tym idzie - znaczne zubożenie ludności miasta i jej emigracja.

Kolejne odrodzenie nastąpiło ok. 1450 r. p.n.e. wraz z egipską ekspansją militarną w kierunku Eufratu. Gdy dywizje Amona, Re, Ozyrysa, Seta i Ptaha zmierzały na czele z Mencheperre Totmesem III ku Waszszuganni (stolicy państwa Mitanni), dla Ugarit zaczynał się kolejny "złoty wiek", gdyż miasto to znalazło się w obrębie wpływów Egiptu i mogło do woli handlować z wszystkimi ośrodkami Lewantu (będącymi w obrębie wpływów Egiptu) oraz - po raz pierwszy - z Ahhijawą (Grecją Achajską). Pomimo że władcy Ugarit często lawirowali pomiędzy Egiptem a Mitanni czy potem krajem Hatti, to jednak polityka ta w niczym nie przeszkadzała robieniu wielkich interesów i bogaceniu się zarówno dworu królewskiego (w tym okresie np. powstał w Ugarit imponujący pałac królewski), jak i jego mieszkańców. To też świadczyło o tym, że miasto - pomimo oficjalnie deklarowanej podległości jednemu lub drugiemu mocarstwu, tak naprawdę było w dużym stopniu niezależne i prowadziło swoją własną politykę - oczywiście o tyle, o ile pozwalały na to okoliczności i zasoby (ludzkie, finansowe oraz gospodarcze) jednego (choć dużego) lewantyńskiego miasta. Upadek rządów egipskich w Syrii, w okresie tzw.: "Amarneńskiej Reformy Religijnej" Echnatona (ok. 1350-1320 r. p.n.e.), jeszcze bardziej przysłużył się potędze miasta, które teraz zaczęło rozciągać swe wpływy (handlowe, choć często szła za tym również i dominacja polityczna) na inne miasta dawnego Jamhadu (nie tylko zresztą tam). W tym mniej więcej czasie (połowa XIV stulecia p.n.e.) władcy Ugarit zaangażowali się w tzw.: "Ruch Abdiaszirty" z Amurru (a konkretnie z miasta Sumur), który opowiedział się przeciwko Egiptowi i dążył do niezależności miast-państw Syrii lub przynajmniej "lekkiej" dominacji Hetytów, w zamian za ich pomoc w zrzuceniu egipskich kajdan (w rzeczywistości Egipcjanie nie okupowali ziem syryjskich, ograniczając się jedynie do utrzymywania kilku stałych posterunków wojskowych i polegania na władcach, wychowanych od dziecka w Tebach lub Memfis {tak aby przysiąknęli egipską kulturą i jednocześnie nawykli do posłuszeństwa wobec kraju faraonów} i wprowadzonych na lokalne trony z poparciem faraona). Jednak była to zaledwie zagrywka polityczna bez większego znaczenia w dziejach Ugarit, a okres lat 1350-1260 p.n.e. (czyli walki o dominację nad Syrią Egiptu i Hetytów), oraz ok. 1260-1190 r. p.n.e. (Ugarit w strefie wpływów hetyckich, szczególnie od czasu zawarcia owego słynnego traktatu pokojowego, pomiędzy Ramzesem II a Hattusilisem III z 1258 r. p.n.e.) to były najlepsze i najświetniejsze lata dla miasta. Swoista cisza przed (słowiańską) burzą, która nieuchronnie zmierzała już ku Syrii.




Warto też nadmienić, że władcy Ugarit nikną w mrokach dziejów i pierwszym poświadczonym oficjalnie na odnalezionej pieczęci, jest niejaki - Nikmadu, oraz jego syn Jakarum (obaj żyjący w XIX wieku p.n.e.). Nie wiadomo nic o dynastiach Ugarit, a stała lista królów obejmuje ostatnich władców tuż przed zagładą miasta (a należy pamiętać, i do tego jeszcze powrócę, że była to zagłada totalna, która uśmierciła miasto na... ponad sześć stuleci, oraz że ocaleli z pogromu mieszkańcy, którzy uciekli na prowincję, nigdy już nie powrócili do ruin Ugarit, mimo że wielu z nich zakopało tam swoje kosztowności - odnalezione potem przez archeologów). A są to kolejno: Ammisztamru I (panował w czasach rządów w Egipcie faraona Echnatona i pisywał do niego listy, odnalezione następnie w ruinach Achetatonu). Jego syn i następca Nikmadu II, który zerwał stosunki z Egiptem jeszcze za czasów Echnatona i związał się z Hetytami (miało to miejsce ok. 1340 r. p.n.e. lub nieco później). Jednak władcy z Hattusas - w zamian za "ochronę" przed Egiptem, zmusili Nikmadu II do "podzielenia" się zyskami, jakie miasto ciągnęło z rozwiniętego handlu i przeżywającego rozkwit rzemiosła i nałożyli na Ugarit srogi haracz. Król jednak przerzucił ten wątpliwy obowiązek na barki zależnej od Ugarit ludności okolicznych miast i wsi (zachowała się lista ok. 80 miejscowości, na które Nikmadu II nałożył daninę aby spłacić haracz "słońcu", bo na taki cel zbierano środki, co łatwo można było połączyć z władcami kraju Hetytów, którzy taki właśnie tytuł nosili). Dwaj kolejni władcy: Archalba i Nikmepa byli synami Nikmadu II i panowali krótko (szczególnie ten pierwszy, który postanowił zaprzestać płacenia daniny Hetytom i odzyskać pełną niezależność. Skończyło się to jego upadkiem i zastąpieniem nowym władcą, jego przyrodnim bratem Nikempą). Król Nikempa, wstępując na tron po swym bracie, musiał się zgodzić na utratę części terytorium jaka dotąd należała do Ugarit i podporządkować się hetyckiemu wicekrólowi z Karkemisz. Ale w zamian uzyskał zmniejszenie daniny, co było dużym sukcesem dla miasta i jego mieszkańców. W tym mniej więcej czasie wojska z Ugarit wzięły też udział - u boku Hetytów - w bitwie z Egiptem pod Kadesz (1274 r. p.n.e.).




Ostatecznie tron objął Ammisztamru II (syn Nikmepy), za którego to panowania (ok. 1250 - 1220 r. p.n.e.) miał miejsce poważny skandal obyczajowy. Oto bowiem król ożenił się z córką władcy Amurru - Bentesziny, czyli było to zwykłe w tamtych czasach małżeństwo polityczno-dynastyczne. Ale małżonka Ammisztamru (jak odnotował to w swym - spisanym w języku akadyjskim - dokumencie król Hetytów Tuadchalija IV, który chwalił się że: "Przed moim majestatem (...) Ammisztamru król Ugarit, pojął za żonę córkę Bentesziny, króla Amurru, ale ona wysilała się tylko aby przyprawić Ammisztamru o ból głowy") nie należała do najwierniejszych niewiast. Ów eufemizm, iż przyprawiała króla "o bólu głowy" skrywa w sobie fakt, że nowa żona władcy Ugarit po prostu była mu niewierna. Oczywiście w takich warunkach Ammisztamru zapragnął czym prędzej się rozwieść, tym bardziej że miał podejrzenia co do syna którego z nią spłodził - imieniem Utriszarruma. Jednak rozwód z winy żony oznaczał przejęcie jej posagu przez męża i wydalenie jej do ojca, a to już powodowało poważne reperkusje polityczne w całym regionie, gdyż król Benteszina odgrażał się, że jeśli Ammisztamru wypędzi jego córkę, będzie to równoznaczne z wypowiedzeniem wojny. Tuadchalija IV nie mógł sobie pozwolić aby pod jego nosem wybuchł konflikt dwóch wasali, który mógł się przerodzić w poważniejszą wojnę w całej Syrii. Dlatego też co prawda zezwolił Ammisztamru na oddalenie małżonki (jeśli on miał pewność, że ta rzeczywiście przyprawiła go "o ból głowy"), ale w takim razie musiał zwrócić jej cały posag, a Utriszarrumę wyznaczyć swym następcą - chyba że syn zapragnąłby podążyć za matką. Konkretne sprawy majątkowe miał jeszcze osobiście dopracować wicekról z Karkemisz, ale wybuch wojny nie wchodził w grę - świadczyłby bowiem o upadku znaczenia kraju Hetytów i ich nieumiejętności zapanowania nad wasalami. Ostatecznie córka Bentesziny została wydalona z Ugarit, zaś Utriszarruma nie objął tronu po swym ojcu (musiał więc pójść z matką, albo... nieszczęścia chodzą po ludziach - jak to się zwykło mówić), a następcą Ammisztamru II został jego syn, spłodzony z innej kobiety - Ibiranu. O rządach tego władcy wiadomo tylko tyle, że wysłał wojska na pomoc Hetytom walczącym z Asyryjczykami na wschodzie. Po nim zaś tron objęli jego dwaj synowie, najpierw - Nikmadu III, a następnie Hammurapi (Ammurapi), który to doczekał owego feralnego dnia, gdy Ugarit ostatecznie stanęło w ogniu i już nigdy więcej się nie odrodziło.




Znane są przynajmniej trzy duże domy handlowe z miasta Ugarit (trzy rody kupieckie), istniejące mniej więcej pomiędzy bitwą pod Kadesz, a upadkiem miasta. Były to.: "Dom Rapanu" (w którym znaleziono szereg tabliczek klinowych z zawartymi umowami handlowymi z wieloma krajami od Grecji, po Egipt i aż do Asyrii). Drugim był "Dom Jabninu" (gdzie też znaleziono tabliczki w języku akadyjskim i ugaryckim), a także "Dom Urtenu". Nazwy tych wszystkich domów biorą się od imion ich przedstawicieli, ale należy pamiętać że owe trzy wymienione rody zapewne nie były jedyne i zamożność Ugarit budowało o wiele więcej kupców, których stać było na wystawienie własnych statków do przewozu towarów. A handlowano wszystkim co było wówczas potrzebne i na co można było znaleźć popyt, a więc: winem, oliwą z oliwek, pszenicą, luksusowymi naczyniami, bronią a także - jakżeby inaczej - niewolnikami. W Mykenach oraz Tirynsie zaopatrywano się w ceramikę, a także przedmioty codziennego użytku, w Egipcie kupowano najczęściej pszenicę oraz wonności, a sprzedawano niewolników. Asyryjczycy pożądali zaś pięknie barwionych szat z lnu lub wełny, z których słynęło miasto Ugarit. W kraju Hetytów kupowano zaś doskonałą broń żelazną, która coraz częściej wypierała dotychczasową broń wykonaną z brązu (żelazne miecze, włócznie i strzały były znacznie trwalsze i znacznie mocniejsze niźli te zrobione z brązu, a czasem zdarzało się też, że żelazny miecz przecinał w pół miecz brązowy w trakcie walki). Miasto prowadziło kontakty handlowe w zasadzie aż do chwili swego upadku, czego dowodem są zapisane tabliczki klinowe z czekającymi na wysłanie do odbiorców towarami (czyli można uznać że najazd "Ludów Morza" zastał ich zupełnie nieprzygotowanych do obrony). Niestety, nigdy już do nich nie dotarły, gdyż na miasto spadł najazd "Ludów Północy", który zamienił kwitnący ośrodek handlowy w stertę ruin - a miejsce to stało się zapewne przeklęte nawet dla tych, którzy w porę zdążyli je opuścić (ponoć uciekło prawie 8000 ludzi, czyli wcale nie tak mało). Nigdy już tam nie powrócili, nigdy nie odzyskali swej własności, a kolejne miasto, jakie powstanie na tych ziemiach, zostanie założone dopiero w czasach... perskich, czyli ponad sześć stuleci po przejściu przez Syrię pochodu "Ludów Morza". 


UGARIT



Ale o tym, jak wyglądała zagłada Ugarit (i kilku innych najbliższych miast) opowiem w kolejnej części, a także wyjaśnię dlaczego uważam rok 1190 p.n.e. (a nie 1177 p.n.e.) za najbardziej prawdopodobny do dokonania tego najazdu. A potem przejdziemy do opisu innych miast Syrii i Palestyny, aż ostatecznie dojdziemy do Egiptu, a wtedy przekonamy się czy Egipcjanie, którzy tak bardzo chełpili się swym zwycięstwem nad najeźdźcami z Północy (np. stela faraona Ramzesa III) rzeczywiście odnieśli tak wielkie i decydujące zwycięstwo, o jakim piszą? Opowiem też o kolonizacji zdobytych ziem przez "Ludy Morza" i o tym, jaki to odcisnęło wpływ na dzieje Europy oraz na współczesną kulturę.


CDN.


WSZYSTKIM CZYTELNIKOM TEGO BLOGA (I TYM, KTÓRZY ZAGLĄDAJĄ TUTAJ TYLKO OD CZASU DO CZASU 😉) ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM 2026 ROKU 🍾🥂

HENRYK VIII I JEGO ŻONY - Cz. X

  OD KATARZYNY ARAGOŃSKIEJ  DO KATARZYNY PARR KATARZYNA ARAGOŃSKA (Czyli hiszpańskie noce)  Cz. VIII DZIECIŃSTWO KRÓLOWEJ KATARZYNY Cz. VII ...