STWORZENIE
ADAMA i EWY
cz. I
Ok. 480 000 lat temu - na Ziemi rozkwitała potężna cywilizacja GOR (istniejąca na obszarach dzisiejszej Antarktydy), która swymi wpływami rozciągała się na cały ówczesny kontynent Lamar (wówczas już podzielony na kilka części). W tym samym czasie rozwijała się na nowo cywilizacja marsjańska i wenusjańska w naszym Układzie Słonecznym, zaś na planecie Malona trwała zaciekła rywalizacja kolonialna dwóch potężnych ośrodków politycznych - Karny i Vadur. W tym też czasie na Ziemi wylądowała grupa Malonian, będąca częścią załogi planety-okrętu Nibiru, wysłana z misją odnalezienia, wydobycia i przewiezienia złota w celu naprawy uszkodzonego (w wyniku III Wielkiej Wojny z Gadami) pola siłowego planety Nibiru. W tym okresie dowództwo nad Nibiru przeszło właśnie w ręce "grupy z Malony", a pierwszym jej przywódcą (pochodzącym z tamtej planety) był Alalu - który wcześniej władał Karną. Został on wypędzony z tego megamiasta i z samej planety Malona za nawoływanie do radykalnego rozprawienia się z wrogiem Karny - Vadurem, za pomocą Kryształów Mocy (ofiarowanych wcześniej Malonianom przez Felinian - o czym pisałem w poprzedniej części). Wraz ze swymi zwolennikami (i rodziną), schronił się na okręcie Nibiru. Tutaj udało mu się z czasem zdobyć przywództwo nad całym tym planetarnym gwiazdolotem (w kolejnych częściach opiszę jak do tego doszło). Po jego śmierci władzę nad Nibiru przejął jego syn - Anu (w mitologii sumeryjskiej był on królem wszystkich bogów i władcą nieba). Anu, wraz ze swymi synami - Eą (w mitologii sumeryjskiej stwórca człowieka, bóg mądrości i słodkiej wody) oraz Enlilem (sumeryjski bóg powietrza) w poszukiwaniu złota, które miało posłużyć do odbudowania uszkodzonego pola siłowego Nibiru (pole to zostało uszkodzone w trakcie walki z Chowtą, w czasie ostatniej wojny z Gadami), wylądował na planecie Ziemia.
Pierworodnym synem Anu i ewentualnym następcą był Enlil, wywodzący się z czysto plejadiańskiej (aryjskiej) linii Ameliusa. Dlatego też to właśnie Enlil został przywódcą grupy Nibiruan/Malonian, która udała się na Ziemię w poszukiwaniu złotego kruszcu. Ea zaś był mieszańcem, pochodził bowiem ze związku Anu z kobietą gadziej rasy z planety-okrętu Nibiru (pisałem już wcześniej, że jeszcze przed wybuchem III Wojny z Gadami, część Reptilian pragnących utrzymać pokój - została zmuszona do ucieczki z galaktyki Oriona (Bellatrix) i schroniła się właśnie na Nibiru). To właśnie owa gadzia przedstawicielka tamtej (przyjaznej ludziom) grupy nibiruańskich Reptilian - została drugą małżonką Anu (wywodzącego się z plejadiańskiej linii Ameliusa). Zwała się Dramina i pochodziła z królewskiego rodu Oriona (Bellatrix). Oczywiście kontakt seksualny i tradycyjne zapłodnienie Galaktycznego Człowieka i Gada nie był możliwy ze względów anatomicznych, jednak to nie tak narodził się Ea. Stało się to za sprawą zapłodnienia komórki jajowej Draminy spermą Anu w drodze laboratoryjnej. Prócz dwóch synów, Anu miał także córkę - Ninhursag (ze związku z... Felinianką, czyli Lwią-Kobietą z królewskiej linii Avyonu). Ci Nibiruanie przybyli w dwóch grupach. Najpierw jedna (50 osobowa) grupa pod przywództwem Enlila, miała za zadanie przede wszystkim odnaleźć pokłady złota. Gdy to się udało - przybyła druga, główna grupa pod wodzą samego Anu - 600 osób. Główną bazą Nibiruan (zwanych również od nazwiska Anu - Anunnakami), stał się założony przez nich port kosmiczny, zwany - E.DIN.
Miedzy braćmi często dochodziło do kłótni, gdyż co prawda Enlil był pierworodnym synem Anu, to jednak Ea nie zgadzał się na bycie "tym drugim" i również pragnął władzy. Ojciec, by pogodzić synów, Enlilowi nadał tytuł: "Pana Rozkazu" (czyli dowódcy bazy w Edenie, a co za tym idzie pana całej Ziemi), jednak Ea otrzymał tytuł EN.KI ("Pan Ziemi") i władzę nad całą Afryką. Od tej chwili Ea będzie zwał się Enki (potomstwo Enkiego będzie panowało na Ziemi i będzie on założycielem tzw.: "Boskiej Linii Władców", zapoczątkowanej przez dwóch jego synów - Marduka i Ningiszzida - w starożytnym Egipcie znano ich pod imionami Re i Thot). Oczywiście Ziemia była w tym czasie zasiedlona przez inne grupy liriańsko-plejadiańskich kolonistów. Istniało też potężne społeczeństwo GOR (podzielone na dwa zwalczające się miasta-państwa AR i Thurię), które zdominowało ówczesny kontynent Lamar. Nie są do końca znane motywy, jakimi kierował się Anu, na którego rozkaz ok. 450 000 lat temu rozpoczęto dokowanie naszego Księżyca (Chowty) na orbicie okołoziemskiej. Zapewne musiał dobrze zdawać sobie sprawę jakie to pociągnie za sobą skutki, w postaci tornad, powodzi i trzęsień ziemi? Czy uczynił to celowo, by doprowadzić do zguby cywilizację GOR? Na to pytanie channelingi nie odpowiadają, ale można założyć że był to jeden z jego celów (choć zapewne nie najważniejszy), po to by przekazać całą władzę nad planetą w ręce swych synów. Bardziej prawdopodobne mogły być jednak motywy technologiczno-komunikacyjne (z Chowty łatwiej było dostarczać złoto na Nibiru).
Już po zniszczeniu GOR (ok. 445 000 lat temu), Anu oddał władzę nad terenem rzeki Indus swej ulubionej prawnuczce (a wnuczce Enlila) - Innanie, zwanej też później Isztar (sumeryjska bogini księżyca i wojny). Ok. 415 000 lat temu (trzeba bowiem pamiętać że życie tych istot było znacznie dłuższe niż może nam się wydawać, żyli bowiem mniej więcej od 400 000 do 500 000 lat. Teraz porównajmy to z naszą "znaną" cywilizacją, która liczy sobie zaledwie 5 700 lat, bo przecież wcześniej to tylko jaskiniowcy i ludy łowców zbieraczy - prawda? 🤔) przybyła z planety Nibiru do EDENU córka Anu - Ninhursag, która stanęła na czele Służby Medycznej Nibiruan w owej bazie gwiezdnej. W tym czasie trwały ciężkie prace nad wydobyciem pokładów złota z morskiej wody (którego jednak uzyskiwana ilość nie wystarczała do całkowitej naprawy uszkodzonego pola siłowego planety Nibiru, a co za tym idzie - istoty zamieszkujące ów okręt cierpiały z powodu wpływu kosmicznego promieniowania i umierały w męczarniach. Złoto było więc niezbędne dla uratowania tego potężnego gwiazdolotu). Postanowiono więc poszukać nowych złotonośnych terenów. Tutaj wsławił się Enki, który udał się do swojego "królestwa" (Afryki), by tam założyć drugą bazę Nibiruan, zwaną AB.ZU. Tam co prawda odnalazł złoto, jednak już na wstępie pojawił się problem jego wydobycia, gdyż znajdowało się ono głęboko pod powierzchnią ziemi. Enki, (który w przeciwieństwie do swego brata - wojownika i wodza) był naukowcem i zajmował się zarówno rozwojem technologii molekularnych jak i inżynierią genetyczną, teraz, zdając sobie sprawę że los Nibiru zależy od jego pracy, udało mu się opracować technikę wydobywania tego kruszcu z głębokich partii ziemi. Tym samym zyskał uznanie swego ojca - Anu, nienawiść brata Enlila i... podziw jego żony - Ninlil (która wkrótce potem została kochanką Enki'ego). Z ABZU transportowano złoty kruszec do nowo utworzonej bazy Nibiruan w mezopotamskim Bad Tabira .Stamtąd zaś dalej gwiazdolotami był przesyłany na Księżyc-Chowtę (gdzie założono bazę o nazwie IGGI), a potem już w kierunku Nibiru.
Prócz nowych technologii wydobywczych, w "wolnych chwilach" zajmował się Enki przyglądaniem się (stworzonym jeszcze przez dawne liriańsko-plejadiańskie misje) pierwotnym hominidom, jak na przykład: Homo Erectus. Zastanawiał się czy można by je trochę genetycznie ulepszyć. Pomagała mu w tej pracy Ninlil, która... opuściła Enlila (i EDEN) a zamieszkała z Enkim w ABZU. Wkrótce EDEN został otoczony przez szereg nowych miast zakładanych przez Nibiruan na całym obszarze Mezopotamii (Międzyrzecza) w obrębie dwóch wielkich rzek - Tygrysu i Eufratu.
Ze wszystkich gwiezdnych cywilizacji które powstawały i rozwijały się na Ziemi - począwszy od bakaratiniańskiej cywilizacji Hyperborei, a skończywszy na potężnej cywilizacji I i II Imperium Atlantydy - nie przetrwało nic (a przynajmniej my nie mamy dostępu do tego, co na ten temat odkryto). Do dziś przetrwała tylko jedna, jedyna linia gwiezdnych podróżników z Liry - linia Adama i Ewy, a w zasadzie linia Ameliusa. Ale opierała się ona tylko na jednej gałęzi rodowej, rodu Alalu - pierwszego przywódcy okrętu Nibiru, pochodzącego z planety Malona (dawniejszego gadziego Maldeka). To właśnie ten ród stworzył tzw.: "Boską Linię Władców", którzy (począwszy od Marduka - pierworodnego syna Enkiego), władali naszą planetą najpierw jako "Bogowie", a potem (po "zbezczeszczeniu" królewskiej krwi poprzez małżeństwa z "tubylcami") - "Synowie Bogów" (egipscy faraonowie, jak również władcy miast-państw Sumeru, Mezopotamii, Akadu i innych - tytułowali się właśnie w taki sposób, a pochodzenie władzy królewskiej od Bogów/Boga, stało się synonimem legalności władzy monarchów od starożytności, poprzez średniowiecze i renesans aż do naszych czasów). Linia rodowa Alalu zawierała w sobie kod genetyczny zarówno Lirian, Plejadian, królewskiego domu Avyon (Felinian), jak również części zbuntowanego królewskiego domu Aln (Gady z Nibiru). Również i ludzki genotyp zawiera w sobie tą mieszankę genów (także i gadzich). Choć jeśli o nich chodzi, to po klęsce w III Wojnie Galaktycznej i zniszczeniu Oriona oraz Bellatrix, ród królewski Aln utracił władzę i przestał istnieć (przetrwali jedynie ci, którzy schronili się wcześniej na Nibiru). Po zakończeniu wojny władzę objęła nowa gadzia dynastia - ród królewski Draco (z systemu gwiezdnego Alpha Draconis), który zmienił dotychczasową koncepcję otwartej walki zbrojnej z Galaktyczną Ludzkością, na walkę zakulisową, tajną, działającą z ukrycia. Zdawali sobie oni bowiem doskonale sprawę, że trzymanie się koncepcji twardej konfrontacji, a co za tym idzie nowej wojny z Ludzkością, w przypadku ponownej klęski oznaczać może całkowitą eliminację gadziego pierwiastka we Wszechświecie. "Wojna podjazdowa" była co prawda wolniejsza i mogła wyrządzić jedynie niewielkie - lokalne szkody, lecz w przypadku dobrego i konsekwentnego przygotowania, mogła okazać się o wiele skuteczniejsza niż konflikt militarny. Gady z Alpha Draconis wybitnie przysłużyły się powstaniu konfliktów na linii Lira-Vega (i to już po "stworzeniu" Adama i Ewy w Edenie), czy Rigel vs. Procjon (Rigelianie to... mityczni bogowie nordyccy, jak Odyn, Thor czy Freja - jeszcze do nich wrócę). Reptilianie doskonale zdawali sobie bowiem sprawę, że zjednoczona Ludzkość jest śmiertelnie niebezpieczna i trudna do pokonania, ale Ludzkość podzielona i skonfliktowana ze sobą - stanowi już dla nich o wiele łatwiejszy cel.
"Pięć było tych miast. Ośmiu królów panowało przez 241 200 lat"
Fragment sumeryjskiej "Listy Królów"
Tak więc ok. 400 000 lat temu były dwie wielkie bazy-miasta Malonian z Nibiru na Ziemi - pierwsza, najważniejsza i największa to oczywiście EDEN, rządzony przez Enlila (baza ta została założona w rejonie dzisiejszych wielkich rzek Mezopotamii - Eufratu i Tygrysu). Drugą bazą Nibiruan było afrykańskie ABZU, kierowane przez Enkiego. Potem, powstały jeszcze trzy dodatkowe miasta-bazy (wszystkie trzy w rejonie mezopotamskiego międzyrzecza), dwa z nich założył Enlil - Sippar - główna baza obserwacyjno-bojowa na Ziemi, oraz Nippur - centrum kontrolne dostaw złota na księżycową bazę IGGI. Trzecie miasto założyła Ninhursag (siostra Enlila i Enkiego), a zwało się Shuruppak (tam też przeniesiono z EDENU dotychczasowe centrum medyczne Nibiruan). Shuruppak było miastem-bazą kierowaną właśnie przez Ninhursag (potem stało się głównym w Mezopotamii miejscem kultu tej "bogini"). Odtąd na Ziemi było już pięć wielkich miast "bogów" z Nibiru. Należy jednak od razu wyjaśnić że nazwa "E.DIN" (EDEN), nie odnosiła się jedynie do pierwszej bazy Nibiruan na Ziemi, lecz tą nazwą określano wszystkie inne cztery wielkie miasta-bazy. EDEN - to był cały mezopotamski obszar kontrolowany przez przybyszów z Nibiru (a konkretnie Enlila). Wokół tych miast zasadzono wspaniałe drzewa i kwiaty (sprowadzane w formie nasion z Nibiru i modyfikowane już w Edenie). Sprowadzono również wiele gatunków zwierząt i ptactwa, by urozmaicić i ubogacić ten region. Eden był przepięknym miejscem w którym nowoczesność obcowała z naturą. Tam też powstał pierwszy człowiek, nasz praojciec - Adam.
Przez 200 000 lat EDEN rozwijał się i rozkwitał w sposób dynamiczny (wciąż ulepszany i modyfikowany). Lecz około 250 000 lat temu stan ten uległ zmianie. Doszło wówczas do wielkiego buntu Nibiruan przeciwko swojej elicie rządzącej (ród Alalu), którzy zmuszali ich do ciężkiej fizycznej pracy w kopalniach złota, przy wydobywaniu tego kruszcu na powierzchnię. Robotnicy z Nibiru mieli już dość wysokich temperatur, duchoty i brudu jakie panowały w kopalniach. Zbuntowali się więc, a ich bunt szybko objął swym zasięgiem cały obszar EDENU. Nawet Enlil dostał się w ręce buntowników jako zakładnik. I tutaj w sposób szczególny zadziałał Enki, który nie tylko nie wykorzystał nadarzającej się okazji na pozbycie brata (i konkurenta do władzy), nie tylko nie podburzał buntowników do dalszych działań w tym kierunku - lecz... załagodził sprawę, przekonując, że ich postulaty zostaną przedstawione na Wielkim Zgromadzeniu, gdzie będzie dążył do zmiany obecnego, uciążliwego dla wielu, systemu wydobywania złota. Dzięki takiemu podejściu, udało mu się uwolnić brata z rąk buntowników. Następnie zwołano Wielkie Zgromadzenie Nibiruan. Enlil zażądał jednak by na owo zgromadzenie przybył również ich ojciec - Anu, który przebywał wówczas w księżycowej bazie IGGI. Tak też się stało, po czym Enlil zaproponował krwawe rozprawienie się z buntownikami i zmuszenie ich do ponownej pracy w kopalniach. Anu jednak odmówił, pytając syna: "Czego ty od nich żądasz? Ich praca jest ciężka a ich krzywdy wielkie i niedola ciężka. A ty chcesz ich jeszcze za to karać?", po czym wysunął pomysł znalezienia innego niż dotychczasowe, sposobu wydobywania złota.
I na to właśnie czekał Enki, który już od dłuższego czasu pracował nad znalezieniem innego rozwiązania tego problemu. Enki wówczas rzekł: "Tak ojcze, jest inny sposób na otrzymywanie złota z kopalni - UCZYŃMY SOBIE ADAMU, NA NASZ OBRAZ, PODOBNEGO NAM" (Księga Rodzaju 1:26, gdzie słowo "Adamu", zastąpione jest słowem "Człowiek"). Ten pomysł bardzo spodobał się Nibiruanom i im dłużej debatowali, tym dłużej dochodzili do przekonania że to właśnie byłoby najlepszym wyjściem z sytuacji - stworzenie sobie prymitywnego niewolnika, zdolnego wykonywać ciężką pracę fizyczną, ale niekoniecznie rozgarniętego w innych kwestiach. Ale jednocześnie zachodzono w głowę, w jaki sposób da się stworzyć takiego prymitywnego robotnika i nikt nie potrafił tego wyjaśnić. Znów znaleziono się w punkcie wyjścia. Anu zapytał się więc Enkiego, w jaki sposób udałoby się "utworzyć" kogoś takiego, na co ten odpowiedział: "Takie stworzenie już istnieje, jest jednak bardzo prymitywne i niegotowe do czekających je zadań. Aby je udoskonalić, przyobleczmy je w nasze (boskie) atrybuty". Osiągnięto więc... Elohim (co po sumeryjsku znaczyło: zgoda, porozumienie), a Enkiego wyznaczono do roli... ojca-stworzyciela nowego (boskiego - czyli gwiezdnego), gatunku ludzi.
POWSTANIE PIERWSZEGO
Lu-Lu
Co prawda to Enki został wybrany przez Wielkie Zgromadzenie - "Ojcem- Stworzycielem" nowego gatunku ludzi, lecz sam zapewne niewiele by zdziałał. Najważniejszą osobą w tym projekcie (który nosił nazwę: "PROJEKT POCZĄTEK"), była bez wątpienia Ninhursag - siostra Enkiego i Enlila. To ona właśnie (jako szefowa służby medycznej Nibiruan) była niezwykle biegła w dziedzinie genetyki. Ninhursag, córka Felinianki (Lwiej-Kobiety) o imieniu Rayshondra (która została trzecią żoną Anu), włożyła największy wkład w powstanie nowej ludzkiej rasy - ADAMU (przy czym "Adamu" nie oznaczało tu imienia konkretnego człowieka, lecz było ogólną nazwą całego nowo powstałego gatunku ludzi). Słowo "Adamah" w języku sumeryjskim oznaczało "Ziemię". Zatem "Adamu" - znaczyło po prostu - "ziemianina" (pisanego z małej litery, gdyż nie chodziło o mieszkańca danej planety, a po prostu robotnika pracującego w ziemi, na roli). Używano też innej formy na określenie nowego gatunku. Mówiono jeszcze "Damu" - co znaczyło: "Ten z krwi" (czyli z gliny, z mułu). Było jeszcze trzecie określenie, które chyba najlepiej pasowało do nowej rasy ludzi - "LuLu" - czyli po prostu mieszaniec (samo słowo "LU" w języku sumeryjskim oznaczało niewolnika). Enki przygotował pierwsze stworzenie, które najlepiej (według niego) nadawało się do napełnienia "Boską Esencją" (o której wspomina Biblia). Był to, stworzony znacznie wcześniej (pisałem już o tym w poprzednich tematach) na polecenie Pleji (córki Asaela z planety Erra), władczyni Plejadian, hominida o współczesnej nam dziś nazwie "Homo Erectus".
Enki już wcześniej zauważył że te "dwunożne ssaki" różnią się od całej reszty zwierząt, chociażby większą inteligencją (reagują na komendy), oraz są niezwykle przyjazne dla Nibiruan (i bardzo łatwe do oswojenia). W swej afrykańskiej bazie - ABZU, Enki trzymał wielu "oswojonych" Homoerectusów, których traktował jak służbę lub niezwykłą ozdobę natury). Enki poprosił więc swą siostrę, by ta przybyła do ABZU i obejrzała sobie to "stworzenie". Gdy ona przybyła, spytała się Enkiego, jak chce by ta istota wyglądała, oraz czy ma uczynić jego los dobrym czy złym. Enki odparł: "Uczyńmy go na Nasze podobieństwo i obdarzmy Naszą Esencją Życia". Ninhursag, Enki, Ninlil i kilku innych Nibiruan zabrało się więc do pracy w ABZU, ale to Ninhursag (zwana także w skrócie Nin lub Ninti - potem otrzyma jeszcze jedno imię - "Mammi" - co znaczyło w języku sumeryjskim "Najwspanialsza z Matek"), kierowała całym procesem stworzenia.
To ona kazała "domieszać glinę" (na starożytnych sumeryjskich tabliczkach, opisujących moment stworzenia człowieka, to określenie jest opisane jako: "TI.IT" - czyli "To z czego wykluwa się życie"). Należy sobie zadać pytanie - czym była tak naprawdę owa "glina?" TI.IT było określeniem służącym opisaniu narodzin, dawania życia - wylęgania się nowego życia. TI.IT było więc sumeryjskim opisem narodzin z... jajka. Tak też się stało i tym właśnie była ta biblijna glina i proch ziemi - jajkiem. Pobrano komórkę jajową od uśpionej samicy Homoerectusa, a następnie umieszczono ją w specjalnej probówce. Teraz należało tylko zdobyć..."Esencję Życia". Tego zadania też podjęła się Ninhursag, która uwiodła młodego Nibiruanina, zapraszając go do relaksującej kąpieli w jednym z basenów ABZU. Tam pobrała od niego..."SZIRU". Sziru było właśnie ową Esencją Życia, którą "natchnięto" komórkę jajową samicy małpoluda. Oczywiście nietrudno domyślić się czym było owe Sziru? To po prostu nasienie, sperma. Potrzebowano Sziru, potrzebowano tych "Boskich Genów" by odmienić małpoluda (posługującego się jedynie krótkimi dźwięcznymi pomrukami), by stworzyć nową rasę ludzi. Homoerectus był bowiem ciemnoskóry, w większości owłosiony, nieduży i mało bystry. Nibiruanie (z Malony) odznaczali się zaś jasną jak słońce skórą (całkowicie pozbawioną zarostu, nie licząc niewielkiego owłosienia twarzy u mężczyzn), blond-złocistymi włosami (ciemniejszy kolor był rzadki), oraz niebieskimi lub zielonymi oczyma.
Ale nie tylko Sziru pobrała Ninhursag, podczas miłosnej przygody z "młodym bogiem" (Nibiruaninem) w czasie relaksującej kąpieli. Wzięła od niego również "TE.E.MA". Innymi słowy skaleczyła go sztyletem i pobrała od niego krople jego krwi. Krew była równie potrzebna jak Sziru, gdyż to z niej właśnie miano wyodrębnić coś, co potem Sumerowie określali jako TE.E.MA - osobowość, indywidualność każdej istoty (tak zwali to starożytni Sumerowie, my dziś wiemy że chodziło o geny). Gdy zebrano wszystkie potrzebne "składniki", można było rozpocząć cały proces "stwarzania". Nim jednak do tego doszło (jak podają sumeryjskie źródła - głównie "Atra Hasis"), Ninhursag dokładnie obmyła ręce, nim dotknęła "gliny" (komórki jajowej). Nastąpił proces "zmieszania gliny"(zapłodnienia in-vitro), ze wszystkimi ekstraktami i esencjami. Odbywało się to w specjalnym laboratorium Enkiego w ABZU (później przez Sumerów zwanego "SHI.IM.TI" (czyli - "Dom, gdzie tchnienie życia jest zaczerpywane"). Potem zapłodnioną komórkę jajową umieszczono w specjalnej formie (ułatwiającej cały proces). Po pewnym czasie jajo miało być na powrót implantowane do macicy, ale... nie samicy małpoluda, od której je pobrano, lecz Nibiruanki. Tylko w ten sposób cały proces mógł się zakończyć sukcesem, choć jednocześnie było to bardzo niebezpieczne przedsięwzięcie, gdyż mogło się ono zakończyć śmiercią Nibiruanki i klęską całego procesu.
Ninhursag zgłosiła się na ochotniczkę do tego przedsięwzięcia, na co nie wyraził zgody Enki (w obawie o jej życie i zdrowie). Enki obawiał się przede wszystkim powikłań porodowych, oraz tego by... nie narodził się potwór, który byłby zbyt duży by przejść przez macicę jego siostry. Zabronił więc siostrze udziału w tym niebezpiecznym eksperymencie, a że to właśnie jego Wielkie Zgromadzenie obdarzyło rolą "Ojca-Stworzyciela", oraz że był przywódcą bazy ABZU - do niego to należało ostatnie słowo. Potrzebowano jednak ochotniczki nibiruańskiego pochodzenia. Enki zaproponował by to zadanie wykonała... jego kochanka, a żona Enlila - Ninlil (dziwne, akurat o jej zdrowie i życie niespecjalnie się troszczył 🧐). Nie czekając też na jej zgodę, obwieścił o tym wszystkim pozostałym Nibiruanom i stwierdził że: "Nilnil zgodziła się" wziąć udział w tym eksperymencie. Kobieta nie miała więc żadnego wyjścia. Tak się też stało. Ninhurtsag opiekowała się całym procesem ciąży Ninlil. Ciąża upływała spokojnie, lecz w dziesiątym miesiącu zaczęły się pierwsze powikłania. Wkrótce okazało się, że nie uda się Ninlil donosić tej ciąży do końca. Ninlil cały czas przebywała pod obserwacją medyczną, gdy więc odeszły jej wody, okazało się że naturalny poród jest niemożliwy (dziecko nie mogło przecisnąć się przez macicę Nibiruanki, a każda taka próba sprawiała jej ogromny ból). Niewiele się zastanawiając, Ninhursag dokonała czegoś, co starożytne sumeryjskie tabliczki z pismem klinowym, nazwały: "uczynieniem otwarcia" (innymi słowy przeprowadziła cesarskie cięcie).
STWORZYŁAM!
To okrzyk, jaki (wg. sumeryjskiego Atra Hasis) miała wydać z siebie Ninhursag, podnosząc do góry dziecko zrodzone przez Ninlil. Dziecko było płci męskiej (wcześniej zaplanowano właśnie taką płeć, gdyż chodziło o silnego mężczyznę, robotnika, górnika, rolnika). Tak narodził się pierwszy ADAMU. Był synem zarówno samicy Homoerectusa, młodego "boga" (Nibiruanina o nieznanym imieniu, od którego Ninhursag pobrała Sziru i krew), oraz Ninlil - nibiruańskiej kobiety ("bogini"). Było więc co najmniej trzech jego bezpośrednich rodziców, dwoma dalszymi byli Ninhursag i Enki. Trzeba jednak od razu z góry zaznaczyć, aby nie było żadnych nieścisłości - że człowiek, którego zrodziła Ninlil i nad którego stworzeniem czuwali Enki i Ninhursag... nie był biblijnym Adamem. Dziecko, które się wówczas narodziło, było po prostu bardzo inteligentne, ale przejawiało wciąż wiele cech zwierzęcych. Potrafiło już jednak porozumiewać się mową artykułowaną, lecz było bezpłodne, nie mogło się samo rozmnażać. To nie był jeszcze ów biblijny Adam, twórca naszej genetycznej linii ludzkiej (rodu Ameliusa). Prawdziwy Adam narodzi się ponad 150 000 lat po narodzinach dziecka Ninlil (dokładnie 48 700 lat temu, a jego narodziny będą... wyjątkowe), zaś pierwszy człowiek z rodu Adama (już tego z Edenu), otrzyma bezpośrednią władzę z rąk "bogów" dopiero w 3 700 r. p.n.e. Będzie to Alulim, władca sumeryjskiego miasta-państwa Eridu (ale nim do tego dojdę upłynie sporo czasu).
STWORZENIE PIERWSZEGO - ADAMU
ENKI implementuje NINLIL komórkę jajową samicy małpoluda
WIZJA ARTYSTY
CDN.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz