WYŚWIETLENIA

23 marca 2026

TAJNE SPISKI I WIELKIE AFERY - Cz. I

JAK POLSKA i STANY ZJEDNOCZONE
DOPROWADZIŁY DO ABDYKACJI 
KRÓLA WLK. BRYTANII - EDWARDA VIII
w 1936 r.? 
Cz. I


KSIĄŻĘ EDWARD I WALLIS SIMPSON 
Z WIZYTĄ U HITLERA




"MUSISZ WCIĄGNĄĆ BRYTYJCZYKÓW DO WOJNY - SŁYSZYSZ! 
TO JEST NASZA JEDYNA SZANSA"

SŁOWA JAKIE WYPOWIEDZIAŁ W OSTATNIEJ SWEJ ROZMOWIE Z MINISTREM SPRAW ZAGRANICZNYCH POLSKI - JÓZEFEM BECKIEM - UMIERAJĄCY MARSZAŁEK JÓZEF PIŁSUDSKI - (MAJ 1935)



Wielka Brytania w latach 20-tych i 30-tych XX wieku, była jednym z najbardziej proniemieckich krajów w Europie i paradoksalnie tego stanu rzeczy (w pewnych brytyjskich kręgach, jak choćby w łonie samej monarchii) nie zmienił nawet wybuch II Wojny Światowej i próby opanowania Wysp Brytyjskich najpierw przez Luftwaffe, a w kolejnym planie przez Kriegsmarine, która miała przewieźć desantowe jednostki Wehrmachtu przez Kanał La Manche. Królowa Matka - Elżbieta Bowes-Lyon (matka przyszłej władczyni - Elżbiety II), jeszcze w 1940 r. mówiła: "Niemiecka okupacja Wielkiej Brytanii byłaby do zaakceptowania pod warunkiem, że Niemcy pozostawiliby w spokoju monarchię". Zresztą nie tylko monarchia była tutaj szczególnym wyjątkiem (pod względem niezwykłej estymy, jaką poszczególni jej członkowie darzyli narodowy socjalizm i samą osobę Adolfa Hitlera, czego przykładem niech będzie film, wykonany w 1933 r. na którym książę Edward i Elżbieta Bowes-Lyon, uczą siedmioletnią księżniczkę Elżbietę, jak... prawidłowo heilować).




Również elity brytyjskie był nastawione bardzo proniemiecko (wiceminister spraw zagranicznych Anthony Eden - twórca polityki appeasmentu, czyli "uspokajania" Niemiec, premier Ramsey MacDonald, Stanley Baldwin, Lloyd George, a nawet... Winston Churchill). Eden pragnął (jeszcze na długo przed wybuchem wojny) zawrzeć z Niemcami Hitlera swoisty geopolityczny deal, na zasadzie - wy kontrolujecie Europę, a my morza, oceany i kolonie pozaeuropejskie, natomiast Ramsey planował w 1933 r. wielkie zmniejszenie liczebności trzech największych ówcześnie europejskich armii - francuskiej, włoskiej i polskiej do 200 tys. żołnierzy, przy jednoczesnym zwiększeniu liczebności armii niemieckiej do tej samej liczby - 200 tys. (Niemcy podlegały jeszcze wówczas ograniczeniom nałożonym przez traktat wersalski i mogły posiadać jedynie 100 tys. żołnierzy). Dodatkowo ci tak bardzo proniemieccy i prohitlerowscy politycy (Eden twierdził np, że: "Jeśli Hitler zostanie zaspokojony, jego niepokój ustąpi, a obawy przed otoczeniem militarnym Niemiec zanikną. Naziści, wolni od niepokoju i niepewności, staną się rozsądnymi, stabilnymi sąsiadami w Europie"), od 1918 r. konsekwentnie demilitaryzowali Wielką Brytanię (tnąc koszta utrzymania armii, lotnictwa a nawet floty wojennej), która w latach 1933-1938 stała się praktycznie bezbronną Wyspą.

Gdy w 1936 r. polscy piloci uczestniczyli w obchodach 18-rocznicy powstania RAF-u, byli przerażeni stanem technicznym brytyjskich maszyn. Wojska lądowe na Wyspach Brytyjskich nie istniały w ogóle, a jedyna realna siła zbrojna - Royal Navy, była w tak kiepskim stanie technicznym, że wymagała natychmiastowych remontów i modernizacji dużej części swych okrętów. Wielka Brytania była bezbronna, praktycznie zupełnie, dlatego też w brytyjskich gabinetach politycznych roztaczano wizję wspólnego niemiecko-brytyjskiego sojuszu, który pozwoliłby Brytyjczykom utrzymać Imperium, a Niemcom gwarantowałby panowanie w Europie - i Niemcy skrzętnie chcieli z tego planu skorzystać. Był tylko jeden mały problem, który zastopował ten wspólny układ i śmiały podział stref wpływów w Europie i na Świecie, ten problem nosił nazwę... Polska. 






Nasz wywiad (poprzez agenturę ulokowaną w Komunistycznej Partii Polski {która została dogłębnie "przefilcowana" przez Dwójkę - Oddział II Sztabu Głównego Wojska Polskiego, czyli wywiad i kontrwywiad - i rzeczywiście, Stalin miał rację rozwiązując KPP w 1938 twierdząc że partię przejęli agenci i współpracownicy "burżuazyjnej Polski"}, a także wśród niektórych polskich komunistów w Moskwie), doskonale zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakim było coraz bardziej przewidywalne zbliżenie niemiecko-sowieckie. Pierwszym wielkim planem "zresetowania" realnego niebezpieczeństwa współpracy Berlina i Moskwy, był plan Wojny Prewencyjnej Marszałka Piłsudskiego z 1933 r. przeciwko hitlerowskim Niemcom. To się nie udało ze względu na sprzeciw Francji. Należało więc uciec do przodu i "kupić kilka lat spokoju", które przeznaczonoby na modernizację i wzmocnienie Wojska Polskiego. Dlatego też 26 stycznia 1934 r. zawarto polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy i po tym czasie stosunki polsko-niemieckie znacznie się ożywiły. Wiadomo jednak było że ten układ jest tylko tymczasowy i należy zrobić wszystko, aby całkowicie "zneutralizować" Niemcy, nim... zaatakują nas Sowiety. Dlatego też już w marcu 1936 r. gdy Niemcy zajmowały zdemilitaryzowaną Nadrenię, minister Józef Beck odbył turnee po Paryżu i Brukseli, wszędzie zapewniając że jeśli Francja i Belgia podejmą się kroków militarnych w celu powstrzymania Hitlera to: "Polska natychmiast uderzy na Niemcy od wschodu". Niestety, Francuzi i Belgowie nie zmierzali wszczynać żadnej wojny prewencyjnej i powstrzymywać Hitlera. 




Cóż, skoro Francuzi byli tak oporni, to należało pobudzić do działania Brytyjczyków, ale jak przekonać do walki proniemiecki establishment w prawie bezbronnym kraju? Bardzo prosto, wizją całkowitego rozpadu Imperium Brytyjskiego i redukcją Wielkiej Brytanii do małego, europejskiego kraiku. Tylko że do tego Warszawa potrzebowała pomocy jeszcze kogoś. Tym "kimś" były Stany Zjednoczone Ameryki i tutaj do akcji wszedł niesamowity polski wywiad.




Przejdźmy jednak na razie do samej osoby głównego bohatera, czyli nowego króla Wielkiej Brytanii - Edwarda VIII. Wstępuje on na brytyjski tron dnia 20 stycznia 1936 r. po śmierci swego ojca - Jerzego V (który notabene pragnął by tron odziedziczył po nim jego młodszy syn - Albert Fryderyk, który do historii przeszedł pod nazwą Jerzego VI. Jerzy V miał też wyrazić nadzieję, że niegdyś jego ukochana wnuczka - Elżbietka, córka Alberta Fryderyka, zostanie kolejną monarchinią). Edward VIII był dość rozrywkowym mężczyzną, nie stroniącym od licznych romansów (to właśnie one i hulaszczy tryb życia tak denerwowały jego ojca). 10 stycznia 1931 r. na jednym z przyjęć wydawanym w Borrough Court, książę Edward poznał 34-letnią Amerykankę Wallis Simpson, która trzy lata wcześniej rozwiodła się ze swym pierwszym mężem, oficerem marynarki USA - Winfieldem Spencerem. Została mu ona przedstawiona przez lady Thelmę Furness, również Amerykankę, która wyszła za mąż za brytyjskiego arystokratę, Marmaduke'a Furnessa. Edward i Wallis zostali kochankami jednak dopiero w trzy lata później (prawdopodobnie styczeń 1934 r.), a książę zakochał się po uszy w owej Amerykance do tego stopnia, że zapragnął ją poślubić. 

Problem polegał jednak na tym, że Wallis miała już męża - Ernesta Aldricha Simpsona, którego poślubiła w 1928 r. Nie był to zresztą jedyny problem - na małżeństwo bowiem nie wyrażał zgody ani król Jerzy V ani królowa Maria Teck. Mimo to Edward ostentacyjnie zabierał ze sobą Wallis na oficjalne przyjęcia organizowane w Pałacu Buckingham, ku zażenowaniu gości i złości ojca. Gdy król Jerzy zakończył żywot, a Edward został nowym królem Wielkiej Brytanii, wydawało się że już nic nie stanie na przeszkodzie ich wspólnemu szczęściu. Nie tylko jednak kwestia Wallis Simpson, lecz przede wszystkim również polityka którą zamierzał prowadzić Edward VIII, nie wszystkim w rządzie (a także w służbach specjalnych MI5) się podobała. Polegała ona bowiem na bardzo bliskich stosunkach Wlk. Brytanii z hitlerowskimi Niemcami, które to właśnie popierał nowy król. Oczywiście w rządzie Stanleya Baldwina (i w angielskim establishmencie politycznym) było bardzo wielu zwolenników zbliżenia z Niemcami, jednak polityka Edwarda była nazbyt ostentacyjna, co mogło doprowadzić do bardzo niepewnych sytuacji w przyszłości.


EDWARD VIII i WALLIS SIMPSON NA WAKACJACH 
1936 r.



Wielka Brytania, nawet jeśli nie przyłączyłaby się do sojuszu z Niemcami (do czego skrupulatnie dążył Edward, np. gdy w marcu 1936 r. Niemcy wkraczały do Nadrenii, zagroził swą abdykacją jeśli rząd Baldwina zaprotestuje przeciwko temu ostentacyjnemu złamaniu przez Niemcy postanowień Traktatu Wersalskiego. Rząd brytyjski ugiął się przed królem i nie zaprotestował), to jednak nie miała nic przeciwko temu, aby podzielić strefę wpływów pomiędzy Wlk. Brytanię a Niemcy. Tylko że Edward publicznie, podczas najróżniejszych uroczystości wyrażał podziw dla Adolfa Hitlera, oraz prowadził zażyłą korespondencję z niemieckim ambasadorem w Wielkiej Brytanii - Joachimem von Ribbentropem. Te wszystkie działania musiały budzić jednak (nawet w tak bardzo proniemiecko nastawionych elitach, do jakich należały elity brytyjskie) co najmniej zniesmaczenie. 

Oczywiście takie działania nie mogły ujść uwadze Dwójki, która - pomimo zawarcia przez Polskę z Niemcami deklaracji o niestosowaniu przemocy (26 stycznia 1934 r.) pozostawała głęboko nieufna (jak i większość polskich elit) wobec Niemiec. Tym bardziej że od końca 1935 r. prowadzono w Gdańsku-Oliwie tajne rozmowy niemiecko-sowieckie, które budziły podejrzenie. Kolejnym podejrzanym działaniem, przekonującym iż rozmowy tam prowadzone (Polacy wiedzieli o nich dzięki agenturze ulokowanej w Komunistycznej Partii Polski) są na dobrej drodze, był nakaz Stalina, by Komunistyczna Partia Niemiec wygasiła wszelką działalność skierowaną przeciwko nazistom (1935 r.). Powiem więcej, Stalin był uradowany gdy dowiedział się o przejęciu władzy w Niemczech przez Hitlera (30 stycznia 1933 r.), stwierdził nawet że było to: "Zwycięstwem klasy robotniczej". Oczywiście oficjalnie wszystko było jak należy, naziści i komuniści wciąż się obrzucali błotem, tak jak miało to wyglądać dla opinii publicznej. Realnie jednak Stalin i Kreml wysyłali Hitlerowi pojednawcze sygnały, że pragną się porozumieć. Dlatego też Stalin nakazał niemieckim komunistom zaprzestanie jakichkolwiek akcji wymierzonych w reżim narodowosocjalistyczny, a tych spośród towarzyszy, którzy mieli ku temu jakiekolwiek obiekcje, kazał likwidować (oczywiście w odpowiednio preparowanych, publicznych procesach, w których oskarżonemu zarzucano szpiegostwo na rzecz Niemiec, Polski, Japonii... Trynidadu i Tobago - oczywiście najczęściej oskarżony sam się do wszystkiego przyznawał, po odpowiednio długim "śledztwie", gdy zdążono połamać mu już wszystkie palce u rąk, wybić żebra czy pozbawić prawie całego uzębienia - aby uniknąć dalszego bólu, podpisywał wszystko co mu podsunięto. Byli też tacy którzy pytali oficerów przesłuchujących żeby im przypomnieli co takiego zrobili, bo już nie pamiętają, a chętnie chcieliby sobie przypomnieć - wszystko po to, żeby uniknąć bólu). 


 KAROL RADEK



Zaczęło się w sierpniu 1935 r. gdy bolszewicki działacz partyjny (konsultant partii bolszewickiej ds. międzynarodowych), spolonizowany Żyd z Tarnowa - Karol Radek (Sobelson), na polecenie Stalina odnowił dawne kontakty z przedstawicielami niemieckiego wywiadu, armii i przemysłu (zawarte jeszcze gdy w 1919 r. siedział w komfortowych warunkach w berlińskim więzieniu, przyjmując do siebie na "audiencji" przedstawicieli niemieckich służb wywiadowczych i armii). Pierwszy swój kontakt odnowił z pułkownikiem SS Walterem Nicolaiem (doradcą Rudolfa Hessa, który notabene dążył do sojuszu z Wlk. Brytanią, czego efektem była jego misja na Wyspy z 10 maja 1941 r. wykonana z całą pewnością na polecenie Hitlera - chociaż ten się od niej odżegnywał). Nicolai był nietuzinkową postacią. Szef niemieckiego wywiadu wojskowego w latach 1913-1919, który m.in. wysłał Lenina w zaplombowanym pociągu przez Niemcy do Rosji, by ten tam zaczął swoją "misję" i doprowadził ten kraj do całkowitej ruiny. W 1935 r. Nicolai otrzymał od Reinharda Haydricha rozkaz ponownego nawiązania kontaktów z Sowietami (poprzez kierowane przez siebie Biuro ds. Żydowskich przy niemieckim MSZ). 


 PUŁKOWNIK WALTER NICOLAI



Rozmowy toczyły się w Gdańsku-Oliwie (co ciekawe, w przygotowaniu tego spotkania po stronie sowieckiej uczestniczył pułkownik NKWD, niejaki... Bolesław Bierut, który mieszkał wtedy w majątku Wernera Modrowa z NSDAP {po wojnie i sowieckim "wyzwoleniu" Polski, ten komunistyczny agent został mianowany przez Stalina na "prezydenta Polski", a w 1952 r. z okazji 60-tej rocznicy urodzin "prezydenta" Bieruta, majątek Modrowa w miejscowości Modrowo-Nygucie, został przemianowany na... Bolesławowo). 


BOLESŁAW BIERUT



Nie były to jedyne spotkania i pertraktacje niemiecko-sowieckie o których doskonale zdawał sobie sprawę polski wywiad. Ponieważ zaś niebezpieczeństwo niemiecko-sowieckiego sojuszu i możliwego zgniecenia nim Polski było nazbyt realne, tym bardziej nie można było dopuścić, by do tego sojuszu dołączyła Wielka Brytania przez swego nowego, proniemieckiego (i prohitlerowskiego) monarchę. Należało nacisnąć kilka guziczków, by doprowadzić do zmiany tej sytuacji i... naciśnięto. Naciśnięto na amerykański guzik, który wysadził owe niebezpieczeństwo w tamtym okresie (a było to tym łatwiejsze, że Amerykanie mieli dług wdzięczności wobec Polaków, jeszcze z czasów podróży do Polski gen. Douglasa MacArthura z września 1932 r. i ofiarowania Amerykanom supertajnych kodów sowieckiej armii, rozpracowanych przez polski wywiad i używanych w Armii Czerwonej aż do 1954 r. "Rewolucji" i "Fiałki", a także pierwszych kodów odczytanej niemieckiej Enigmy).

 
JÓZEF PIŁSUDSKI i DOUGLAS MACARTHUR 
W OTOCZENIU OFICERÓW



CDN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

HENRYK VIII I JEGO ŻONY - Cz. X

  OD KATARZYNY ARAGOŃSKIEJ  DO KATARZYNY PARR KATARZYNA ARAGOŃSKA (Czyli hiszpańskie noce)  Cz. VIII DZIECIŃSTWO KRÓLOWEJ KATARZYNY Cz. VII ...