Strony

STRONY

14 lipca 2026

COŚ DO ŚMICHU 🤭

SEANS FILMOWY


PONIEWAŻ PO OSTATNIM MOIM WPISIE ZROBIŁO SIĘ NIECO PONURO (A PRZYNAJMNIEJ JA ODNOSZĘ TAKIE WRAŻENIE), POSTANOWIŁEM ZAPODAĆ COŚ, PRZY CZYM MOŻNA ODSAPNĄĆ I SIĘ ZRELAKSOWAĆ A PRZY OKAZJI ZABAWIĆ (BO JAK MÓWI KOMIK DO KOMINKA: "MNIE TO BAWI" 😂).

ZAPRASZAM WIĘC NA SEANS FILMOWY AMERYKAŃSKIEJ CZARNEJ KOMEDII z 2010 pt: "PORĄBANI". NIESAMOWITY ZBIEG OKOLICZNOŚCI KTÓRY PROWADZI DO NIEFORTUNNYCH ZDARZEŃ A PRZY OKAZJI DAWKA DOBREGO HUMORU. 
ZAPRASZAM


 

ANTYPOLONIZM...

... "NASZYCH" ELIT




 Tego tematu nie planowałem, dlatego też nie będzie on długi, ale uznałem że muszę go napisać i wyrzucić z siebie to, co czuję, bo inaczej dosłownie się zaduszę. Oczywiście chciałbym tutaj napomknąć o wydarzeniu, które miało miejsce w miniony weekend w Bielsku-Białej w jednym z tamtejszych autobusów, gdzie dwie (lub też trzy - gdyż zdania są podzielone) młode ukraińskie dziewczynki nagrały filmik, na którym obraża je jakiś niezidentyfikowany wówczas mężczyzna - Polak. 




Na tym filmie tak naprawdę nic nie widać, oprócz tego że jakiś mężczyzna jest mocno zirytowany postępowaniem ukraińskich dziewczyn. Co doprowadziło go do tej frustracji? nie wiadomo. Nie mamy bowiem początku całego nagrania (jest ono albo ucięte, albo też nagrano tę część którą chciano nagrać) i nie wiemy co takiego się tam dokładnie wydarzyło, że ten mężczyzna tak bardzo się zdenerwował na owe ukraińskie dziewczyny. Ale jedno, co od razu mi się rzuciło w oczy, i to od razu gdy po raz pierwszy obejrzałem ten filmik z tytułem: "Polak zaatakował ukraińskie dziewczynki", I co zapaliło pierwszą czerwoną lampkę w mojej głowie, to zupełny brak strachu wśród tych dziewczyn. W normalnej sytuacji będąc młodą dziewczyną i będąc zaczepiana przez jakiegoś dorosłego mężczyznę, raczej bym się bał tego mężczyzny i starałbym się szukać pomocy wśród innych pasażerów (bo nie wiadomo też co takiemu może strzelić do głowy). A tutaj nic, nie tylko nie zauważyłem najmniejszego strachu wśród tych dziewczyn, ale wręcz przeciwnie - widziałem uśmieszki, prowokowanie tego mężczyzny i tak jakby dążenie do eskalacji. To nie wygląda na normalne zachowanie zaczepianych w autobusie młodych kobiet przez starszego mężczyznę. 

Ale okazało się że ten weekendowy filmik, wrzucony do sieci dopiero w poniedziałek rano (bo wiadomo że w weekend niewielu ludzi by go obejrzało, tym bardziej że była rocznica Ludobójstwa Polaków na Wołyniu), nagle stał się najważniejszym tematem w kraju. Okazało że polscy politycy, którzy na co dzień mają w dupie to, jak zachowują się Ukraińcy w Polsce, jakie mają tutaj przywileje, a nawet na co sobie pozwalają (o czym niżej), nagle jak jeden mąż ze świętym oburzeniem że jakiś Polak ośmielił się zwrócić uwagę ukraińskim dziewczynom - zaczęli powielać od góry do dołu ten sam wcześniej przygotowany przekaz (to nawet nie był przekaz taki, sam on był TEN SAM co do słowa). Nikt mi nie powie że ludzie, którzy na co dzień ledwie przekraczają 80 punktów ilorazu inteligencji, nagle zaczęli pisać wymyślne posty na X. I wszyscy oczywiście byli oburzeni jak jeden mąż. 

Nikt z nich jednak nie zadał sobie pytania, dlaczego filmik (który był nagrany w sobotę) czekał dwa dni na upublicznienie, nikt się nie zainteresował dlaczego owe dziewczynki nie boją się tego mężczyzny (bo nie widać po nich najmniejszych nawet oznak strachu, za to widać bezczelność, cwaniactwo i wyrachowanie), nikt też się nie oburzył na samo stwierdzenie że one zostały "zaatakowane", a jeśli tak, to za co, bo przecież nic nie dzieje się w próżni i zawsze jedno wyrasta z drugiego. Nikogo to jakoś dziwnym trafem nie interesowało wśród tzw: polskich politykierów, dziennikarzyn i całej maści tego tałatajstwa? Nikogo nie zainteresował fakt, że owe dziewczyny wcześniej trzymały nogi na siedzeniu i ów mężczyzna zwrócił im kulturalnie i grzecznie uwagę aby je zdjęły, bo nie są u siebie na Ukrainie, a w Polsce są inne wymogi kulturowe i takich rzeczy się nie robi. Oczywiście nie wiemy co dokładnie się wówczas stało ale istnieją przecieki (nie wiadomo czy prawdziwe, czy nie) że owe dziewczyny zaczęły mu wówczas ubliżać, a nawet został przez jedną z nich opluty. Mówcie co chcecie, ale według mnie tak nie zachowuje się młoda, przestraszona dziewczyna którą nagabuje obcy mężczyzna. Te gówniary ewidentnie go prowokowały i nagrały filmik od momentu od którego było im to wygodne Aby następnie umieścić go w sieci. 

Oczywiście za całą akcją (w tej czy innej formie, a na pewno w formie nagłośnienia tego na całą Polskę) stała Natalia Panczenko - osoba wybitnie odrażająca, która powinna mieć zakaz przebywania na terytorium Rzeczypospolitej i przyjść natychmiastową procedurę ekstradycji na Ukrainę, po uprzednim oczywiście odebraniu jej obywatelstwa polskiego (które niechybnie przyznał tej osobie niejaki Andrzej Duda pełniący funkcję prezydenta Rzeczypospolitej), i to chociażby za fakt iż stwierdziła że jeżeli Ukraińcy nie utrzymają dotychczasowych przywilejów - które posiadali po lutym 2022 r w Polsce - to zaczną się podpalenia i... oczywiście się zaczęły, co jakiś czas płonie jakaś fabryka, jakiś zakład pracy. I oczywiście za każdym razem sprawcami podpaleń są Ukraińcy, ale oczywiście wiem, wiem, wiem że oni to robią, bo im każe Putin (😂). Jakżeby inaczej prawda, Putin karze Ukraińcy wykonują.




 Od rana przeglądałem sobie internet, X-a i inne media społecznościowe i przyznam się szczerze, że o ile od czasu do czasu lubię wchodzić na te wszystkie około silno-razemowe strony (aby zobaczyć jaki tam jest na daną chwilę poziom stężenia debilizmu, bo inaczej tego nazwać nie można, tym bardziej że zauważyłem że ci ludzie w ogóle nie weryfikują źródeł. Jeżeli dostaną jakikolwiek przekaz ze swoich mediów, to jest to dla nich prawda objawiona, a przecież oni mają się za tych inteligentnych, wykształconych z wielkich ośrodków, a tak naprawdę są bandą przygłupów prowadzonych za postronek tam, gdzie chcą ich panowie - żałosne, doprawdy żałosne), to tym razem nie dałem rady, stężenie bowiem antypolonizmu było tam tak duże, że nawet moje możliwości przerobowe nie dały temu rady. Tym bardziej że przy takich właśnie akcjach widać dokładnie kto jest kim, widać ilu mamy w Polsce potencjalnych członków 5 kolumny, antypolskiej 5 kolumny. Ci ludzie bowiem wręcz zapluwają się ze swej nienawiści do polskości, a przecież są to ludzie, którzy mają polski paszport, którzy posługują się polską mową (a język polski jest tą siłą, która według mnie pozwala nam co kilka pokoleń odradzać nasze elity. Wielokrotnie bowiem w naszej historii było tak, że te elity były mordowane i to nie tylko podczas ostatniej wojny światowej, bywało tak w różnych okresach historycznych i w ciągu jednego, góra dwóch pokoleń mieliśmy z powrotem odrodzoną elitę. Wystarczy to sobie porównać do ostatnich dekad wieku XVIII, gdzie kompradorska, całkowicie zaprzedana i podporządkowana obcym dworom elita szlachecka doprowadziła kraj do upadku, ale już ich potomkowie a z całą pewnością ich wnukowie -  przelewali krew w powstaniach aby odzyskać Najjaśniejszą Niepodległą. Siła ta - według mnie - tkwi w języku, którym wielokrotnie zarówno zaborca jak i okupant zabraniał nam mówić we własnym domu, aby nie dopuścić do ponownego odrodzenia polskości. To się nigdy nie udawało). Tak więc ci ludzie wychowali się na polskim chlebie, wyrośli tutaj, posługują się naszą mową (choć nie znają jej siły i ją lekceważą), mają nasze obywatelstwo a nawet deklarują się jako Polacy, a jednocześnie najbardziej na świecie nienawidzą wszystkiego co jest związane z Polską, Polskością a przede wszystkim z Polakami. Ludzie którzy (z przyczyn ideologicznych lub genetycznych) szczerze nienawidzą Polski a przede wszystkim nienawidzą Polskości, tacy ludzie według badań przeprowadzonych przez prof. Andrzeja Nowaka to jakieś 15% społeczeństwa. Jeśli dodamy do tego kolejne 20% tych, którym coś się nie udało, którym coś nie wyszło i którzy nieustannie psioczą na Polskę, to już mamy dość duży procent ludzi gotowych wziąć udział we wszelkich antypolskich akcjach, a dodajmy do tego jeszcze jakieś 15% tych, którym wszystko wisi, to wychodzi nam że połowa obywateli naszego kraju jest podatna na antypolski przekaz.

Dlatego jedyne o co chciałbym tutaj zaapelować, to przede wszystkim nie dajmy się sprowokować, nie dajmy sobie wmówić że Polskość jest czymś podejrzanym, że należy się tego pozbyć odrzucić w imię jakichś ogólnych wartości europejskich czy światowych, że Polacy - którzy zapisali nieprawdopodobną wręcz kartę w czasie II Wojny Światowej (i to zarówno wśród bohaterów jak i wśród ofiar), że to my mamy za coś się kajać, w ogóle jesteśmy komukolwiek cokolwiek winni. Kraj który pierwszy rzucił wyzwanie Hitlerowi i Stalinowi, Naród który walczył w obronie Francji (notabene dziś jest 237 rocznica zdobycia Bastylii) i Wielkiej Brytanii (przecież to dopiero polscy lotnicy pokazali brytyjczykom jak należy bić się o własny kraj i jak należy strącać niemieckie maszyny), Naród który rozszyfrował Enigmę (dzięki czemu skrócono wojnę o co najmniej dwa do trzech lat), Naród który bił się na wszystkich kontynentach II wojny światowej poza Pacyfikiem, byliśmy w Północnej Afryce, w Syrii, w Iranie, w Palestynie (państwo Izrael powstało przecież głównie dzięki temu, że gen. Anders zwolnił ze swoich szeregów wyprowadzonych wcześniej z niewoli sowieckiej z domu niewoli polskich Żydów, a język polski był pierwszym językiem powstałego w 1948 r. państwa Izrael - to jednak był inny Izrael niż dziś), walczyliśmy na morzach - dostarczając i ochraniając konwoje do Związku Sowieckiego, aby ten mógł dalej prowadzić wojnę z hitlerowskimi Niemcami, walczyliśmy na plażach Normandii, we Włoszech (Monte Cassino Ankona), w Norwegii - praktycznie wszędzie, gdzie tylko swą stopę postawił niemiecki żołnierz. 




A przy tym wszystkim byliśmy jedną z największych ofiar II Wojny Światowej (Polska w liczbach bezwzględnych, pod względem ludnościowym jak również gospodarczym została najbardziej dotknięta zniszczeniami II Wojny Światowej ze wszystkich państw biorących udział w tym konflikcie). Mordowali nas nie tylko Niemcy i Sowieci (Rosjanie) i Ukraińcy, ale również Litwini, Żydzi ile (ile było denuncjacji żydowskich do sowieckich władz pod okupacją Związku Sowieckiego w latach 1939-41, ale również i pod okupacją niemiecką o czym wie niewielu. Żydzi wręcz masowo wydawali swoich polskich sąsiadów w ręce sowieckich katów). I ten właśnie Naród bohaterów i ofiar ma teraz za coś przepraszać? Bo naszym przeciwnikom (a często jawnym wrogom) nie podoba się, że jako jedyny naród w czasie II Wojny Światowej realnie się nie skurwiliśmy (co było częste wśród różnych narodów, mniej lub bardziej upapranych łajnem tamtego czasu, np. Francuzi sami z siebie - powtarzam bez niemieckiej inspiracji - skatalogowali swoich żydowskich obywateli i wysłali ich do Niemiec do obozów zagłady, żeby tam zginęli. Ja wiem że to może wielu boleć, ale to już nie jest mój problem ani problem moich rodaków. Myśmy zapisali czystą kartę w tamtej wojnie i to jest nasz wielki kapitał, ogromny kapitał na przyszłość, gdyż Polacy - niestety wychodząc z dosyć głupkowatego, ale jakże szlachetnego przekonania - często walczyli w obronie innych a dopiero potem myśleli o własnej Ojczyźnie (chociażby o we hasło: "Za wolność Waszą i Naszą"). Jedyny człowiek z Zachodu który realnie, powtarzam realnie dał nam coś pozytywnego, to był cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte, cała reszta miała nas i ma nas głęboko w dupie. 

Dlatego też trzeba usunąć kompradorską elitkę, całkowicie zaprzedaną "obcym dworom" i dokonać jej podmiany na tą elitę która już się wykrystalizowała. Ona już jest wśród ludzi chodzących na Marsze Niepodległości, Marsze Powstania Warszawskiego, wśród patriotów, młodych odważnych ludzi w których sercach Polska jest zawsze na pierwszym miejscu (ale bez szowinizmu narodowego którego u nas nigdy nie było, o czym świadczy chociażby to wyżej przywołane hasło: "Za wolność Waszą i Naszą"). Ci ludzie już czekają w blokach startowych, to już jest nowa elita nowej Polski, pytanie tylko jak dojdzie do tej wymiany, w sposób dobrowolny i pokojowy czy może... w jakiś inny.





PS: Jak już kilkukrotnie wspominałem, ja sam posiadam niemieckie korzenie od strony ojca, ale moim mottem - które przyjąłem sobie kilka lat temu - jest owe jasne i czytelne stwierdzenie, które kształtuje mój charakter, moje poglądy i moją umysłowość, a brzmi ono: 


"POLSKI ORZEŁ SREBRNOPIÓRY 
W MOJĄ DUSZĘ WBIŁ PAZURY"




A na zakończenie jeszcze kilka słów mojego ulubionego pisarza Mariana Hemara (notabene żydowskiego pochodzenia): "Nikt z nas z Ojczyzną umów nie zawierał. Z nikim ją pacta nie wiążą conventa (...) Jednakże wiano, łaska Jej jednaka, złożyła w każdej kołysce dziecięcej muśnięciem świętych warg: miano Polaka (...) Kto raz ochrzczony niewidzialnym znakiem, błogosławiony potem, czy przeklęty, będzie Polakiem (...) Już nim zostanie, choćby sam się burzył, choćby nie chciał sam. Choćby stchórzył", oraz: "Nie pamiętam od kiedy (...) Od mojego pojedynku z Bohunem? Czy byłem zaczęty, od mojej śmierci w ciele Longina Podbipięty? Mogłem urodzić się w Pińsku, w Radomiu czy w Leżajsku, mógłbym dziś Horacjusza przekładać po hebrajsku. Mógłbym być w Izraelu satyrycznym gwiazdorem - w tym sęk, że bym nie mógł, bo jestem Polakiem amatorem. Z miłości od pierwszego wejrzenia a nie z przymusu tym bardziej muszę strzec mego amatorskiego statusu"




A także innego Wielkiego polaka o żydowskich korzeniach - Juliana Tuwima: "Jestem Polakiem, bo tak mi się podoba (...) bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, chowałem, nauczyłem; bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy; bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniano (...) pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała polska ziemia, nie żadna inna. Polak - bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano, bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono, bo mnie matka uczyła polskich wierszy i piosenek (...) Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cytrus, a Mickiewicz i Chopin drożsi niż Szekspir i Beethoven. Drożsi z powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić".





ORZEŁ BIAŁY
SYMBOL POTĘGI I CHWAŁY